Podsumowanie miesiąca. Plany na grudzień 2015

Wraz z końcem października odetchnęłam z ulgą. Poprawiłam wszystkie wszystkie swoje wiosenne wyniki i byłam z nich bardzo zadowolona. Stwierdziłam, że skoro tak pozytywnie zakończyłam sezon to teraz mogę odpoczywać. Tak też było - mniejszy kilometraż, więcej odpoczynku, a przy okazji jeszcze kilka miłych niespodzianek.


Październik w skrócie:

- 2 nowe rekordy życiowe, poprawione dwukrotnie (jeden nieoficjalnie)
- 122 wybiegane kilometry
- rower, rolki i kilka wyjść na basen
- dużo jogi i ćwiczeń
- 19 godzin spędzonych aktywnie


Nie przypuszczałam, że listopad będzie dla mnie równie szczęśliwy co październik. W podsumowaniu poprzedniego miesiąca wspominałam, że chciałabym jeszcze poprawić swój czas na dyszkę. Trochę się porozglądałam i udało się - w drugą niedzielę listopada pojechałam do Kielc na Bieg Niepodległości. Do Krakowa wróciłam zadowolona i zmotywowana, bo kwietniowy rekord na 10 km poprawiłam o prawie 3 minuty. Dwa tygodnie później na Bełchatowskiej Piętnastce urwałam (choć nie oficjalnie) kolejne 2 minuty.

Bardzo chciałam też poprawić swój wynik na 5 km. Wiedziałam, że jest taka szansa, bo tempo w okolicach 5 min/km staje się dla mnie coraz bardziej komfortowe, a przecież warto co jakiś czas podnosić sobie poprzeczkę. To też się udało, nawet dwukrotnie.

Przez ostatnie 30 dni ćwiczyłam jogę prawie codziennie. Często trwało to tylko 5-10 minut przed samym snem. Nie liczyłam tego nawet jako trening. Po prostu trochę ruchu dla lepszego samopoczucia, rozluźnienia mięśni i relaksu.

Listopad był dla mnie kolejnym bardzo pozytywnym miesiącem w tym roku.

Plany na grudzień:

Wreszcie podjęłam decyzję nad czym będę pracować całą zimę i wiosnę. Plan został ułożony, a nawet już wstępnie realizowany. Bardzo się cieszę i wisienki na torcie nie mogę się już doczekać. O tym, co wybrałam, na co się zdecydowałam i co mną kierowało podczas podejmowania decyzji - w kolejnym wpisie. 


Udostępnij ten post

16 komentarzy :

  1. Wygadam wszystkim plany i nie będzie następnego posta :D Nie no... tak jak napisałaś koniec z luzowaniem na treningach teraz ciężka harówka! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic nie wygadasz :D Ciężka, nie ciężka - wreszcie będzie się coś działo :D

      Usuń
  2. Witaj, jak pięknie udało ci się zakończyć sezon! Dawno mnie u Ciebie nie było i miło widzieć, że dobra energia Cię nie opuszcza! Gratuluję, naprawdę robisz ogromne postępy! No i teraz czekam aż powiesz co tam ciekawego będzie się działo w najbliższym czasie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, cały czas działam :D A postępy cieszą ogromnie, zwłaszcza w tym sezonie :)

      Usuń
  3. Gratuluję i życzę kolejnych sukcesów ! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratuluję! Kolorowy w treningi kalendarzyk :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciągle nie potrafię przyzwyczaić się do nowego wyglądu endomondo. Faktycznie teraz kalendarzyk jest taki kolorowy :D

      Usuń
  5. Gratulacje rekordów :) trzymam kciuki za grudzień

    OdpowiedzUsuń
  6. Mój listopad całkiem w porządku, choć do Twojego się nie umywa! ;)
    Super, oby tak dalej! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najważniejsze, że jesteś zadowolona! :)

      Usuń
  7. Widzę, że działasz ostro i nic a nic nie zwalniasz!
    Będę musiała wziąć z Ciebie przykład bo moje lenistwo to aż wstyd!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! To dla mnie dodatkowa motywacja ;)