Podsumowanie miesiąca. Plany na wrzesień 2015

Sierpień był najbardziej rozbieganym miesiącem w mojej biegowej "karierze". Wszystko jest wynikiem tego, że cały czas robiłam swoje, a kilometry mogłabym rzec nabijały się same. Ostatni miesiąc wakacji wykorzystałam tak jak należy. 

 

Sierpień w skrócie:

- 3 biegi parkrun (jeszcze 9 i będzie 50!)
- wybiegane 193 km (nowy miesięczny rekord)
- ponad 90km na rolkach
- 52km na rowerze
- ponad 37godzin spędzonych aktywnie


Tak duży (jak na mnie) kilometraż jest wynikiem przykładania się do treningów. Wszystko było zaplanowane i skonsultowane. Obyło się bez typowego nabijania kilometrów, a każdorazowe wyjście na bieg miało swój cel. Wcale się nie spinałam, a wybiegałam prawie 200km. W sierpniu było też kilka treningów po których mogłam góry przenosić i mimo zmęczenia czułam się szczęśliwa. Tych gorszych biegów oczywiście nie brakowało, ale o nich nie warto wspominać. W sierpniu starałam się zadbać szczególnie o treningi uzupełniające tj. skipy, joga czy siła biegowa, jednak to wciąż mało. Znalazłam też czas na rolki i slalom, choć traktuje to bardzo rekreacyjnie. Wybrałam się również na wycieczkę rowerowa, przejeżdżając pierwszy raz w życiu 50km.

Plany na wrzesień:

W minionym miesiącu skupiłam się głównie na treningach. Realizowałam plan, odpuszczając całkowicie jakiekolwiek starty. Skoro medale (i nowe rekordy) śnią mi się ostatnio po nocach to znak, że pora gdzieś wystartować. We wrześniu chciałabym się sprawdzić na dystansie 10km, bo w zwykły dzień ciężko dać z siebie 100%, a także treningowo przebiec półmaraton. Na szczęście sezon jesiennych startów się zaczyna, więc jest w czym wybierać. 

Coś jeszcze? Więcej, dużo więcej ćwiczeń uzupełniających. Wiem, że one naprawdę pomagają.

Udostępnij ten post

24 komentarze :

  1. Jestem pod wrażeniem kilometrażu, jaki przebyłaś w sierpniu! :o Gratuluję! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama się zdziwiłam, gdy zobaczyłam statystyki, bo zwykle nie przekraczałam 170 ;D

      Usuń
  2. 10 km we wrześniu? czyżby bieg tesco?

    gratuluję rozbieganego sierpnia :) dobra robota!

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie sierpień podobnie! Oby tak dalej :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękny ten Twój sierpień i tyle wybieganych kilosów ;-) idziesz jak burza ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałabym biegać jak burza (cokolwiek to znaczy) :D

      Usuń
  5. Przy takim kilometrażu trzeba dużo jeść! :D

    OdpowiedzUsuń
  6. U Ciebie jak zawsze intensywnie Kochana! Tak trzymaj! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Szacun dla tylu kilometrów Kochana ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może z czasem będzie jeszcze więcej.. :D

      Usuń
  8. Pięknie! Zazdroszczę, bo u mnie sierpień był najgorszy z całego roku - ale to głównie z powodu urlopu i anemii

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też bywają słabe miesiące. Ten akurat wyszedł bardzo pozytywnie, a kto wie, jak będzie w kolejnych :)
      Tobie Szyszko życzę duuużo zdrowia!

      Usuń
  9. Wypełniłaś po brzegi ten miniony już miesiąc :) Rewelacja! :) Aktywność królowała :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo aktywny miesiąc. Podziwiam i uczę się od mistrzów ;). Pięknego września życzę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj jaki ze mnie mistrz :) Dziękuję i wzajemnie! :)

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz! To dla mnie dodatkowa motywacja ;)