Lubię siebie i jestem szczęśliwa

 

Wielokrotnie powtarzam, że jestem szczęśliwa. Jeszcze częściej zachęcam do patrzenia na siebie i otaczającą rzeczywistość z zupełniej innej perspektywy. Chciałabym, aby każdy nauczył się dostrzegać rzeczy piękne, nietypowe i sprawiające radość. Docenił siebie i swoje życie, tak aby na smutek czy złość było jak najmniej miejsca.


Tak, łatwo Ci mówić - pewnie zaraz pomyślicie - fajnie wyglądasz, ludzie Cię lubią, los Ci sprzyja, masz pracę, pasję, wiele zainteresowań, stawiasz sobie cele, które realizujesz krok po kroku. Tak, to prawda, ale każdy z Was może mieć to samo, a wiecie dlaczego? Bo.. wystarczy chcieć, dążyć do tego i przede wszystkim polubić siebie. Zamiast szukać niedoskonałości w swoim życiu i ciele warto starać się zauważać plusy. Skupić się na tym co się lubi i to docenić. Akceptacja to tak naprawdę klucz do sukcesu.

Jeśli jestem już przy akceptacji, to ostatnio zostałam zaproszona do zabawy "Polub siebie/Lubię siebie" przez Pensjonarkę, Magdę (Strong & Fit Woman) i Agnes. Wszystko polega na tym, aby wypisać kilka cech fizycznych, które lubię w sobie najbardziej. Wybrałam trzy najważniejsze dla mnie:

  • Włosy

    - zdecydowanie numer jeden. Blond, rozjaśniany słońcem. Odkąd zaczęłam przygodę ze sportem dbam o nie szczególnie. Z wycieniowanych, krótkich i szarych, bez blasku włosów wyczarowałam coś z czego jestem niesamowicie dumna. Teraz cieszę się, że tyle osób odradzało mi farbowanie.
     

  • Paznokcie

    - długie i zawsze pomalowane. Są wizytówką kobiety i zawsze zwracam na nie uwagę. Dodają mi kobiecości oraz pewności siebie.


  • Uśmiech

    - od ucha do ucha, a także taki delikatny, nieśmiały. Uśmiech to radość, życzliwość i szczęście. Cieszę się, że jest zaraźliwy.



Takich cech jest o wiele więcej, ale ograniczyłam się do trzech które przyszły mi pierwsze na myśl. Przyznam szczerze, że chyba trudniej jest mi wymienić to, czego nie lubię w sobie niż to co lubię. Dlaczego? Bo o tym nie myślę i nie skupiam się na tym - jestem swoim przyjacielem :)

A do podobnej zabawy (jeśli tylko mają ochotę) chciałam zaprosić:

Natalię (Natik's Idletalk), bo wiem, że przebiegnie krakowski półmaraton i wcale nie będę musiała podnosić jej z asfaltu
Edytę (Endorfinowy Szał), za cuda jakie wyprawia na siłowni
Olgę (Biegam, więc jestem), bo ostatnio coś zapomniała o blogu
Małgę (Biegam z maczetą), bo chciałabym biegać tak szybko jak ona
Agatę (Projekt Pomysł Propozycja), bo jest świetną wizażystką, a jej teksty na blogu czytam jednym tchem
Gosię (Rungohsrun), bo fajna z niej babeczka i trzymam mocno kciuki za jej powrót do biegania


A Ty co lubisz w sobie?

/E.

Udostępnij ten post

50 komentarzy :

  1. Warto nauczyć się dostrzegać też te rzeczy zupełnie typowe, które są obok nas, które często mijamy a również mogą dostarczyć nam radości i szczęścia. "Nie porównuj swojego życia z życiem innych.
    Nie masz pojęcie, co przyniósł im los"-wiele osób czytających blogi ocenia po zdjęciach i opisach, ale nie wszystko na blogu się pojawia, nie ze wszytskim się dzielimy, za uśmiechem, realizacją marzeń, planów, pracą, organizacją i życiem pojawiają sie (niw)zwykłe problemy, które dają popalić, to jak wygląda nasze życie zależy tylko od nas, więc zdecydowanie się z Tobą zgadzam, że wystarczy chcieć, dążyć do tego i przede wszystkim polubić siebie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że tak. Staram się pisać o rzeczach miłych dobrych, nawołujących do zebrania się w garść i działania. Rzadko wspominam o osobistych problemach, a przecież i takie się zdarzają, jednak mimo wszystko wszędzie szukam plusów. Wydaje mi się, że jest to najlepsze podejście.

      Kiedyś spotkałam się z takim zdaniem, że los podsyła nam tylko takie problemy, które jesteśmy w stanie rozwiązać i w pełni to popieram :)

      Usuń
  2. Bo jak sam człowiek siebie postrzega, tak postrzegaja go inni. Cos w tym jest ;) Ja to zazdrosze paznokci, fakt sa wizytówką kobiety, a niestety mam ten zły nawyk brania ich do buzi:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak byłam dzieckiem miałam to samo, ale odkąd zaczęłam je malować ten nawyk zniknął :D Teraz tego nie robię, bo nie mogłabym patrzeć sobie na dłonie później ;P

      Usuń
  3. Bardzo podoba mi się Twój uśmiech :-) jesteś bardzo pozytywną osobą i zawsze jak czytam Twoje komentarze lub posty to czuję od Ciebie pozytywny spokój.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jejku bardzo miło mi to czytać! Cieszę się Agnes, że tak to odbierasz :) Zresztą jestem z natury raczej spokojną osobą, może dlatego :D

      Usuń
  4. świetne, motywacyjne dające kopa :D miło czytać :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Tak naprawdę chyba nigdy nie byłam tak szczęśliwa hak teraz. Przeszłość miałam paskudna. Wiele osób nie wstałoby juz a ja otrzepalam się. Idę przez życie z najwspanialszym wyczekiwanym dzieckiem i człowiekiem który daje bezinteresowna miłość, dba o nas.
    A co lubię w sobie? Kiedyś wylicza łam tyle wad.a to kos duży a to krzywy zgryz itd
    A to wszystko tworzy mnie nie idealna- idealną i taka kocham siebie cała

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to właśnie chodzi, by dostrzegać siebie jako wyjątkową piękną, osobę. Sama kiedyś zauważałam u siebie tylko wady, z każdym dniem wyolbrzymiając je jeszcze bardziej - to była droga na dno.

      Teraz wiem, jak bardzo się myliłam :)

      Usuń
  6. Właśnie sama zabieram się to napisania takiego posta. ;)
    Włosy masz naprawdę śliczne. Zresztą. Cała jesteś ładna. ;)

    Cieszy mnie to, że mogę czytać o tym, że jesteś szczęśliwa, lubisz siebie i w pełni akceptujesz. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi : ) Też zawsze chętnie czytam o tym na blogach : )

      Usuń
  7. masz piękne paznokcie. też bym takie chciała, ale nie umiem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj to nic trudnego, są odżywki przecież : )

      Usuń
    2. a konkretnie jakich używasz?
      ja mam ogromny problem z tym, że moje paznokcie fatalnie znoszą lakier i/lub zmywacz. wystarczy miesiąc regularnego malowania paznokci (a zawsze kładę odżywkę pod lakier) i już zaczyna się paznokciowa masakra. są wysuszone, rozwarstwiają się. co ciekawe nie mam tak od zawsze. od dłuższego czasu, ale kiedyś pamiętam że malowałam regularnie na dodatek o wiele gorzej się odżywiałam a paznokciom nic się nie działo.

      Usuń
    3. Używam od dawna różnych wersji odżywki Eveline 8w1 czy tej innej diamentowej. Nakładam zawsze jako baza pod kolor, a co jakiś czas robię też tę kurację kilkudniową zaleconą na opakowaniu i ogólnie jestem zadowolona. Czasem jakieś moczenie w wodzie z cytryną, olejku rycynowym.. ale to już nie za często.

      Nie wiem jaki masz kształt paznokci, ale zauważyłam u siebie, że gdy zmieniłam z kwadratowych na półokrągłe/migdał problem rozdwajania i łamania zupełnie zniknął :)

      Usuń
  8. Przyjemny blog. Będę tu wpadał częściej ; )

    OdpowiedzUsuń
  9. O raaanyyy, a już miałam nadzieję, że nikt mnie nie nominuje do tej zabawy :-o Jestem dopiero na etapie lubienia siebie, ale przyznam że bardzo dobrze mi idzie i to m.in. dzięki wpisom takim jak Twój i podobnym. Coś spróbuję wykombinować.

    A tak na marginesie, widzę zmiany na blogu :-) Mogę tylko dwie sugestie? Za mała czcionka tekstów i brakuje mi Twojej fotki, jako znaku rozpoznawczego :-) np. w bannerze, albo przy sekcji "o mnie"

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak napisałam, jeśli tylko masz ochotę, możesz wziąć w niej udział - nie zmuszam :) Ale miło mi będzie jak spróbujesz :)

      Tak, zmiany są już od jakiegoś czasu. Logo pewnie zostawię takie jak jest przynajmniej na razie, a nad czcionką pomyślę, Dzięki za rady! : ))

      Usuń
  10. Jesteś piękna! :) Akceptacja i lubienie siebie jest dość trudna, ale zdecydowanie warto się tego nauczyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ah dziękuję :) Warto, warto - pewnie, że tak :)

      Usuń
  11. Masz piękny kolor włosów! u mnie dzisiaj zdrowe pyszności w kuchni :) zapraszam

    http://panorama-ksiezycowa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. cudowna jesteś :) bardzo się cieszę, że się zdecydowałaś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj dziękuję pensjonarko :) Temat okazał się bardzo przyjemny i z radością go zrealizowałam. Dziękuję za nominację :D

      Usuń
  13. Odpowiedzi
    1. Bardzo cieszę się, że się spodobały, bo to w sumie taki spontan był :D

      Usuń
  14. Pięknie dostrzegać w sobie...piękno ;))))

    OdpowiedzUsuń
  15. Twój uśmiech rzeczywiście jest zaraźliwy :)
    A akceptacja siebie to chyba najkrótsza (i najtrudniejsza) droga do szczęścia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czy mój, ale ogólnie chodziło mi o to, że jeśli ktoś się uśmiecha to aż trudno tego nie odwzajemnić : ))

      Fakt, jest trudna, jednak warto do niej dążyć.

      Usuń
  16. Fajny pomysł :) Ja włosy bym też pewnie wymieniła na pierwszym miejscu... może jeszcze oczy...

    OdpowiedzUsuń
  17. Włosy masz rzeczywiście cudowne i nie pomyślałabym, że nie są farbowane!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dużo osób się dziwi, gdy mówię, że to 100% natura :D

      Usuń
  18. Pierwszy raz trafiłam na Twojego bloga - jestem zachwycona. Sprawiasz wrażenie osoby bardzo kobiecej a przy tym pewnej siebie. Cały blog emanuje wdziękiem, naprawdę miło przegląda się posty. Masz piękne włosy, uwielbiam blond, ale osobiście jestem szatynką mimo że również mam ładny kolor włosów, to jednak marzę o blondzie. Paznokcie są bardzo ważne! Zadbane i zawsze pomalowane - nie wyszłabym z domu gdyby tak nie było. :)
    Pozdrawiam! :)
    http://lab-runner.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej cieszę się! Jest mi niezmiernie miło, sprawiłaś mi ogromną przyjemność! : )))

      Też uwielbiam blond i zawsze zachwycam się pięknymi blond czuprynami, to już chyba jakieś moje skrzywienie. A wiesz, że ja też nie wyszłabym z domu z niepomalowanymi paznokciami? Czułabym się po prostu źle! :D

      Usuń
  19. Pięknie, pięknie... wyeksponowałaś swojej atuty. Musisz mieć baaardzo piękne wnętrze. Tacy ludzie są intrygujący :)

    OdpowiedzUsuń
  20. też lubię mieć ładnie pomalowane paznokcie... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. gdy nie mam pomalowanych, czuję się trochę jak bez ubrania :D

      Usuń
  21. świetny, pozytywny tag! Ja również uwielbiam dbać o paznokcie, mam sporą kolekcję lakierów, które kupuję nałogowo :P .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj ja też mam mnóstwo lakierów, a wciąż ich przybywa :D

      Usuń
  22. dla mnie również zadbane paznokcie to podstawa!

    OdpowiedzUsuń
  23. Ha, dzięki za nominację, to już druga do tej zabawy :) Obiecuję zadanie wykonać w najbliższych dniach, bo wreszcie wracam do normalności :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! To dla mnie dodatkowa motywacja ;)