Triatlon od A do Z - zródlo niezbednej wiedzy

 

Całkiem niedawno (bo niecałe 2 miesiące temu) o triatlonie wiedziałam tylko tyle, że jest to połączenie trzech dyscyplin sportowych - pływania, jazdy na rowerze i biegania. O tym, w jakiej kolejności przebiegają konkurencje i na jakich dystansach nie miałam już zielonego pojęcia. Przyznam nawet, że wtedy jeszcze jakoś specjalnie mnie to nie interesowało, ale jak to zwykle bywa - do czasu.

 


"Triatlon od A do Z" miałam okazję przeczytać dzięki współpracy z wydawnictwem Septem, a sięgając po nią chciałam dowiedzieć się nieco więcej o tej dyscyplinie i przede wszystkim poszerzyć biegową wiedzę. W końcu TRI to także bieganie, czym już od ponad roku zajmuję się regularnie.

Pierwsze zawody triatlonowe odbyły się w 1974 roku. Od tamtego momentu ten sport rozwinął się niesamowicie. Powstały przeróżne kombinacje, od tych łatwiejszych do bardzo wymagających. Zwolenników nie brakuje, a listy startowe wypełniane są często na długi okres przed zawodami.

Sam autor książki jest osobą zasługującą na wielki podziw. W zawodach sportowych uczestniczył ponad 1000 razy. Ukończył w sumie 400 triatlonów (w tym 32 triatlony Ironman). Ma ogromną wiedzę i doświadczenie, a wszystko dzięki temu, że od ponad 30 lat z wielką pasją i uporem się tym zajmuje.

"Triatlon od A do Z" Marka Kleanthous’a to niesamowite źródło wiedzy zwłaszcza dla osób takich jak ja, czyli dopiero wkraczających w świat triatlonu, ale jestem pewna, że Ci bardziej doświadczeni też znajdą w niej coś dla siebie.

Poza podstawowymi wiadomościami dotyczącymi rodzajów konkurencji, niezbędnego sprzętu do treningu/zawodów czy zdrowego odżywiania znajdziemy tutaj szczegółowe informacje o tym jak przygotować się do swojego pierwszego triatlonu, co robić w dniu zawodów i na co zwracać uwagę.


Książka w dużej mierze poświęcona jest programom treningowym do dystansu sprinterskiego (400 lub 750m pływania, 20km jazdy na rowerze, 5km biegu) i olimpijskiego (1,5km pływania, 40km kolarstwa, 10km biegu). Każda dyscyplina, dostępne rodzaje technik, sesji, faz i cykli treningowych triatlonu są bardzo dokładnie przedstawione i przeanalizowane. Czytelnik, po takiej lekturze będzie wiedział jak ma rozplanować swój trening, na co zwrócić uwagę oraz kiedy, co i jak zastosować, by odpowiednio przygotować się do zawodów.


W książce znajdziemy również informacje o tym jak przyszykować się do pływania w otwartych wodach, jaki rodzaj pianki wybrać, jak o nią dbać oraz dosyć proste, ale bardzo istotne wzmianki o tym jak ją szybko zdjąć nie tracąc czasu.

Dzięki tej publikacji możemy dokładnie przeanalizować swój wyścig pod kątem przeróżnych problemów występujących na trasie, dowiedzieć się jak je rozwiązać, a także o tym jak powinien przebiegać okres regeneracji po zawodach.

Jeden z rozdziałów poświęcony jest treningom do triatlonu Half-Ironman czy Ironman, ale jest to wiedza bardziej informacyjna i skierowana do doświadczonych zawodników. Więcej informacji na temat tej konkurencji znaleźć można w innej pozycji, którą obecnie czytam ("Ironman. 24 tygodnie przygotowań do triatlonu długodystansowego").

Na samym końcu książki umieszczona jest bardzo pomocna tabelka ze średnimi prędkościami dla poszczególnych dyscyplin pozwalającą oszacować czas dla konkretnego dystansu na podstawie obecnych wyników. O ile z tymi do biegania miałam już wcześniej styczność, tak te do jazdy na rowerze i pływania były to dla mnie nowością. 

Gdy zaczynałam czytać tę publikację nie wiedziałam, że aż tak mnie to wciągnie i zainteresuje. Im więcej stron przeczytałam, tym bardziej chciałam wsiąść na rower, iść na basen i rozpocząć przygotowania do triatlonu. Nie trudno się domyślić, że stało się to jednym z wyzwań jakie sobie postawiłam i jestem pewna, że kiedyś je zrealizuję :)


Powyższą książkę możecie kupić w księgarni internetowej Septem tutaj.

/E.

Udostępnij ten post

17 komentarzy :

  1. Chcesz brać udział w triatlonie? :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja o Triatlonie wiem tylko tyle co przeczytałam w książce Richa Rolla ''Ukryta siła'' ale już wtedy wydawało mi się że jest to niezwykłe wydarzenie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. prawda? połączenie trzech dyscyplin.. super sprawa, świetne wyzwanie.. jaka musi być satysfakcja z jego ukończenia : ))

      Usuń
  3. Triatlon to ciężka sprawa :D Mam nadzieję jednak, że uda Ci się zrealizować to wyzwanie :) Trzymam kciuki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sądzę, że dystans sprinterski jest jak najbardziej do osiągnięcia :)

      Usuń
    2. o musi być coś niesamowitego stanąć na mecie tri;-) gdyby nie to pływanie...

      Usuń
    3. Marząc po cichu.. chciałabym wziąć udział właśnie w takim wydarzeniu.. ale u mnie z kolei bieganie wymięka. :D

      Usuń
  4. Planuję przez zimę pochodzić częściej na basen i jeżeli będę czuł się na siłach pływackich to w przyszłym roku na jakiś sprint się zapiszę bo sądzę, że to dystans który jest w moim zasięgu. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też mi się wydaje, że te dystanse sprinterskie są do osiągnięcia : ))

      Usuń
  5. Czytam blog bardzo przyjemnego super faceta, który ostatnio brał udział. (nie będę reklamować)
    Dzięki niemu dowiedziałam się troszkę więcej, uwielbiam czytać o samych przygotowaniach - dotrwać do mety to jest coś !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też czytam sporo blogów na ten temat i wtedy jeszcze bardziej się nakręcam :D

      Usuń
  6. W momencie, kiedy przeczytałam "ukończył 400 triathlonów" to opadła mi szczęka... TRI to jedno z moich marzeń :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nie mogłam wyjść z podziwu, gdy się o tym dowiedziałam : ))

      Usuń
  7. dobrze jest powiększać swoją wiedzę na temat pasji :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! To dla mnie dodatkowa motywacja ;)