Podsumowanie miesiąca i plany na kwiecień 2014

  Co się stało z marcem? Jakim cudem tak szybko minęły te dni. Już kwiecień, a jeszcze nie tak dawno czekałam z niecierpliwością na swój pierwszy półmaraton. Teraz, ten epizod mam za sobą, więc najwyższa pora na podsumowanie ubiegłego miesiąca i wyznaczanie sobie kolejnych celów :)

 

Co wydarzyło się w marcu?

- dwa razy wzięłam udział w krakowskim biegu parkrun (#8, #9)
- raz pobiegłam z grupą Night Runners Kraków
- najlepszy czas na 5km - 25m:22s (życiówka)
- najlepszy czas na 10 km - 56m:13s (życiówka)
- najdłuższy przebiegnięty dystans - 21,1 km i jednocześnie pierwszy w życiu półmaraton
- przebiegłam około 92km 
- nowy rekord na rolkach - 10 km w 38m:23s
- na aktywność fizyczną poświęciłam w przybliżeniu 18,5h

(kliknij na obrazek, aby powiększyć)

Czy zrealizowałam wszystkie plany na marzec?

- przebiegłam półmaraton w 2h:10m:35s (nie zmieściłam się w 2h, ale następnym razem spróbuję)
- biegałam z Night Runnersami
- starałam się zdrowo odżywiać
- kupiłam nowy telefon
- wybrałam nowe buty do biegania (ale jeszcze ich nie mam) 
- realizowałam się zawodowo

    No i to by było na tyle z rzeczy które sobie zaplanowałam i wykonałam. Planu treningowego właściwie wcale nie realizowałam, bo wszystko zostało kompletnie zmienione. To samo z jogą, crossem i wszystkim innym. Natomiast rolki zajęły około 50% moich treningów. 
  Dzień zazwyczaj rozpoczynałam szklanką z wodą, niestety bez cytryny. Aparatu fotograficznego właściwie nie miałam w rękach, podobnie było z książkami i filmami.

   Nie powinnam zrzucać winy na brak czasu, jednak w tym przypadku ciężko tego nie stwierdzić. Wychodzenie o 5:30 z domu i powrót o 19 nie sprzyjał treningom i wszelkim przyjemnościom. Podobnie chodzenie spać o północy i pobudka kilka godzin później. Niedosypianie, trochę zamieszania i więcej obowiązków spowodowało brak chęci na cokolwiek. Wzięłam sobie zdecydowanie za dużo na głowę. Na szczęście zdałam sobie z tego sprawę, ogarnęłam się i w tym miesiącu będzie zupełnie inaczej.


Moje plany na kwiecień:

- wprowadzić od nowa regularne treningi (oprócz biegania cross i joga)
- nowy plan biegowy
- chciałabym zejść poniżej 25 minut na 5K i przybliżyć się do 55 minut na 10K
- podczas jednej jazdy na rolkach przejechać półmaraton
- szklanka wody z cytryną na dzień dobry
- napisać większość pracy magisterskiej
- przygotować portfolio


 A na koniec porównanie lutego z marcem:


      Niewielkie zmiany, oprócz paru metrów więcej przebytych w godzinę, lepszy czas na 5 i 10 km oraz linijka "półmaraton". Żałuję tylko, że miesiąc temu nie zapisałam w ten sposób jazdy na rolkach, bo miałabym jakieś porównanie. No nic, będzie w maju : )

Udostępnij ten post

32 komentarze :

  1. O matko! Porównanie na końcu wymiata! Ty wymiatasz! Zazdroszczę Ci sił!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nic takiego gdy patrzę na wyniki innych, ale jeszcze rok temu nie pomyślałabym, że będę w stanie tak biegać :D

      Usuń
  2. trzymam kciuki za kolejne postanowienia, jak zwykle jestem pewna że poradzisz sobie bez problemu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najważniejsza to odpowiednia organizacja czasu, trzymanie się planu i powinno się udać :) dzięki!

      Usuń
  3. Coraz cieplej i teraz wypada iść na Park Run :-) też chcę zejść poniżej 25minut... ciężko :-) ale nie ma nic za darmo :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agnes koniecznie wybierz się na parkrun, zobaczysz jak fajnie działa rywalizacja i magia tłumu :D

      ciężko, ciężko.. ale do zrobienia :)

      Usuń
  4. Pięknie!:) U mnie co prawda z biegania były tylko marszobiegi,szukam nadal odpowiedniego planu biegowego:)

    Czy u Ciebie Endomondo też tak wolno łapie GPS?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś bardzo długo biegi przerywałam marszami, aż w końcu zaczęłam wydłużać czas bez przystanku i powiem Ci, że daje to zdecydowanie większą satysfakcję ;)

      Przy starym telefonie zdarzało się, że czekałam nawet i 15 minut. Natomiast przy obecnym nie zajmuje to nawet minuty :)

      Usuń
  5. Patrząc na zestawienia lutego i marca no no no :) Fakt wychodzenie wcześnie i wracanie późno do domu nie jest łatwe do ogarnięcia. Trzymam kciuki za kwiecień.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę się podziało :D Jest baardzo trudne, dlatego musiałam ustalić priorytety ;)

      Usuń
  6. Gratuluje sukcesów i trzymam kciuki za następne :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dobry miesiąc :) Najważniejszy z tego wszystkiego ten półmaraton - możesz być dumna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby tak, choć liczyłam na lepszy czas na połówce ;P

      Usuń
  8. ja myślę, że naprawdę nieźle :) oby w kwietniu było podobnie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. myślę, że z linijki "półmaraton" powinnaś być najbardziej dumna ;-)) trzymam kciuki żebyś w kwietniu dalej szła jak burza;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czy tak naprawdę bardziej nie cieszę się z wyniku na 5 i 10km, choć półmaraton to też sukces : )

      Usuń
  10. tyle rekordów i życiówek, gratulacje! a niezrealizowane postanowienia zawsze można wykonać w nowym miesiącu, nie ma co narzekać :) powodzenia z kwietniowy planem :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. masz rację : ) nowy miesiąc - nowe możliwości :D

      Usuń
  11. A ja poszłam biegać w poniedziałek i po moim wyniku myślę, że jednak zacznę od marszu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czemu? Gdybym rozpoczynała teraz bieganie, raczej nie wybrałabym planu z marszem, tylko stopniowo wydłużała bieg :)

      Usuń
  12. Co do rolek - mi się marzy piękna droga, bez skrzyżowań, świateł i upierdliwych ludzi. ;<
    Nie lubię jeździć w jedną stronę i z powrotem. :<
    Gratuluję marca! Wspaniałe wyniki. :) Zazdroszczę. :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ah, no ze skrzyżowaniami jest faktycznie nie za ciekawie. W Krakowie na Błoniach i w Parku Jordana można spokojnie nakręcić trochę kilometrów ;)
      Nie ma czego zazdrościć, wszystko jest do osiągnięcia, ale dziękuję! : )

      Usuń
  13. podziwiam cię :) ja w moim pierwszym polmaratonie wystartowalam bez przygotowania, ale do maratonu chyba trzeba sie juz przygotowac;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łał podziwiam :) Mi raczej nie przyszłoby do głowy startować w połówce bez przygotowania. Bardziej ze względu na zdrowie myślę ;)

      Usuń
  14. zapraszam do wzięcia udziału w konkursie, do wygrania torba NIKE :) http://bodybuildingisalifestyle.blogspot.ie/2014/04/uwaga-konkurs-do-zgarniecia-torba-nike.html

    OdpowiedzUsuń
  15. Witam:) Czytam juz od dawna Twojego bloga :)

    Ale dzisiaj Zapraszam Cie do mnie na rozdanie 300 zl na zakupy w sklepie internetowym:)

    Wiecej tutaj http://beslimuk.blogspot.co.uk/2014/03/rozdaje-300-zl-na-zakupy.html
    :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Wow, świetne porównanie na koniec :) Z resztą, dokonania z marca także. Niezmiennie mnie motywujesz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo miło mi to czytać ; )) dziękuję!

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz! To dla mnie dodatkowa motywacja ;)