Modyfikacja planu treningowego

     Przedłużył mi się nieco wakacyjny odpoczynek, dlatego też nie było mnie tutaj tak długo. Niestety piękne chwile mają to do siebie, że bardzo szybko mijają... na szczęście pozostają Nam jeszcze wspomnienia i zdjęcia. Dzisiaj mam dla Was krótką relację z dwutygodniowych wakacji, a później przedstawię mój plan treningowy na najbliższy czas. : )
 

     Pierwszy tydzień minął mi bardzo milutko, 24 godziny na dobę miałam obok siebie mojego ukochanego chłopaka. Wygrzewaliśmy się w słoneczku, jedliśmy przepyszne owoce, chłodziliśmy się w basenie i popijaliśmy od czasu do czasu zimne piwko.

    Drugi tydzień był w 100% rodzinny. Pojechałam nad morze z moją rodzinką. Dębki, a później Sopot. Miałam okazję podziwiać piękne widoki i oddawać się fotograficznej pasji...

 

 tam też było lenistwo, lody, grill, spacerowanie plażą i kąpiele w morzu...

 
 (więcej zdjęć możecie znaleźć na moim fotoblogu, gdzie dodaję regularnie nowe zdjęcia)

    Z treningów właściwie zrezygnowałam. Nie wliczam w to pluskania się w wodzie, pojedynczych podciągnięć na drążku, przysiadów, spacerów czy jednego 3 kilometrowego biegu.

      Szczerze? Nie mam z tego powodu najmniejszych wyrzutów sumienia. Praktycznie zagoił mi się palec u stopy (chyba to było jednak złamanie), mogę już biegać, skakać i dawać z siebie 100% w treningach, czego nie mogłam robić przez ostatnie 3 tygodnie (na prawdę bardzo mnie to demotywowało). Mam naładowane akumulatory i już dziś startuję z planem treningowym, który nieco zmodyfikowałam.
 

    Powyższy plan to nic innego jak ten który już opisywałam kilka postów wcześniej. Postanowiłam rozpocząć go od nowa, bo tylko pierwszy tydzień został z niego zrealizowany w 100%. Ponownie stawiam na trening szybkości i rozpoczynam przygodę z rowerem.

 

     W ciągu ostatnich tygodni przeczytałam książkę "Bieganie nie tylko dla żółtodziobów..." z której zaczerpnęłam inspiracje na nowe treningi. Póki jeszcze jestem u siebie w domu, postanowiłam wprowadzić jazdę na rowerze jako stały element mojego planu. Dowiedziałam się, że jest idealnym uzupełnieniem biegania. Dlaczego? Otóż podczas biegania wzmacniamy i skracamy ścięgna udowe, a podczas jazdy na rowerze pracują mięśnie czworogłowe uda. Łącząc te dwa ćwiczenia pozwalamy nogom osiągnąć odpowiednie proporcje.

    Oglądając zdjęcia z wakacji zauważyłam u siebie właśnie ten problem. Mięsień czworogłowy jest nie wyćwiczony. Wałki tłuszczu zbierają się brzydko nad kolanem, natomiast z tyłu skóra jest ładnie ściągnięta. Dlatego tym razem oprócz biegania skupię się na ćwiczeniu tych mięśni, włączając do swoich treningów rower i odpowiednie ćwiczenia.

ostatnio mam manię fotografowania własnych stóp :D

    Za sobą mam już dzisiejszy trening. Jutro postaram się opisać na czym polega i jak dokładnie wyglądał. Zaraz lecę się wykąpać i później zabieram się za przeglądanie blogów (tak mnie ciekawi co u Was!).

Udostępnij ten post

22 komentarze :

  1. "Wałki tłuszczu zbierają się brzydko nad kolanem,"

    skąd ja to znam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale masz figurę *.* Nie wiem jakim cudem zauważasz wałki tłuszczu nad kolanami :) (choć i ja czasem widzę np. że mam tłuste powieki - chyba taka kobieca przypadłość)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na zdjęciach może tego aż tak nie widać, ale na prawdę są ;<

      Usuń
  3. cudne zdjęcie zachodzącego słońca. świetnie że naładowałaś akumulatory... czasem taka przerwa jest potrzebna żeby od nowa ruszyć z pełną siłą (inna sprawa że ja robię swoje przerwy zdecydowanie za często :/)
    powodzenia w nowym planie treningowym

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi pomaga w tym właśnie plan treningowy, polecam! :)

      Usuń
  4. jesteś już! :*
    dobrze, że palec już wyleczony. z taką masą energii to nie będzie 10 km poniżej 59 minut tylko 59 kilometrów poniżej 10 minut :D
    masz świetną figurę! i ten brzuch *.*
    u mnie jest odwrotny problem - mam takie mięśnie czworogłowe (zwłaszcza tę głowę boczną, po zewnętrznej stronie uda), że wyglądam jak arnold schwarzenegger :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha rozbawiłaś mnie z tym czasem! :D
      brzuch może tak, ale nogi wrrr.. ale może w końcu się z nimi uporam ;)

      Usuń
  5. Taki relaks wakacyjny jest potrzebny, wiem po sobie. Teraz ze zdwojoną energią możesz ruszyć do walki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie! oby tylko nic nie stanęło na przeszkodzie :D

      Usuń
  6. ale Ty jestes chudziutka!! :) ja jestem szczupła ale nie az tak! :D
    hihihi!
    Powiem Ci ze nie tylko ta emulsja bo teraz na wyjazd zabralam inna i dokladnie to samo! ;/
    wyprobuj jak masz cienkie wlosy bo naprawde niebo a ziemia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. górę mam szczupłą to prawda, ale nogi tak psują wszystko ;(

      Usuń
  7. no i ja teraz to samo, 2 tygodnie bez ruchu, tj intensywnych cwiczen :D ale za to jakie wrazenia! ahh musze zrobic o tym wpis :D
    i zapraszam czesciej ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Stopy to najwdzięczniejszy obiekt do fotografowania :D
    Plan ambitny, powodzenia w jego realizacji :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Taki odpoczynek bardzo dobrze zadziałał na Twojego palca :)) teraz bedziesz mogła ze zdwojoną siłą trenować :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie już zaraz wyruszam na biegi ;D

      Usuń
  10. już zapisalam sobie tytuł książki, ja podczas mojego urlopu tez czytałam i się zqajarałam od nowa bieganiem :))) Zapraszam na pościk :) Zaprosilam Cie na endomondo ;-)

    http://inrudzienkasmind.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. cieszę się, że naładowałaś akumulatory :) smutno było bez Twoich wpisów

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! To dla mnie dodatkowa motywacja ;)