Jogging, dzien 22 + basen


Wtorek
Cel: 22 min marsz/bieg
Pogoda: momentami mżawka, około 15oC
Pora: 20:40


Środa
Cel: Trening uzupełniający - basen
Pora: 13:00
Czas: 40 minut







   
       We wtorek od samego rana pogoda, była beznadziejna. Prognozy (nawet te godzinne), nie zapowiadały poprawy pogody. Mimo wszystko byłam zdecydowana, że nawet jeśli nie przestanie padać pójdę biegać. 

Przecież nie jestem z cukru, nic mi się nie stanie. : )
 
Czekałam cierpliwie na wieczór, by odbyć swój zaplanowany trening. Pomyślcie sobie, jak się ucieszyłam, gdy koło 20:30 wyjrzałam przez okno, a tam co? Brak padającego deszczu! Nie czekałam długo, przebrałam się i wyszłam na zewnątrz.

W ciągu 22 minut pokonałam około 3 km. Biegało mi się całkiem przyjemnie, nie czułam zupełnie zmęczenia. Jednak średnio lubię treningi w tygodniu. Chyba ze względu na to, że bardzo skupiam się na kontrolowaniu czasu (2 minuty biegu, 1 minuta marszu) i co chwila zerkam na zegarek. No niestety taki urok tego treningu, nic już na to nie poradzę..

       
       Natomiast dzisiaj dla odmiany jako trening uzupełniający wybrałam basen. Głównym powodem, że o tym zdecydowałam był dosyć dokuczliwy ból w achillesie u lewej nogi. Nie chciałam całkowicie rezygnować z treningu, a basen raczej nie powinien mi tych mięśni obciążać.
       Przeszukałam oferty kilku basenów w pobliżu i znalazłam całkiem fajną ofertę (6 zł za 45 minut, co mnie bardzo usatysfakcjonowało). Spakowałam strój kąpielowy, który odkąd jestem w Krakowie założyłam tylko raz (!) i inne potrzebne rzeczy, a później czym prędzej udałam się na pływalnie.
     Przepłynęłam bez większego wysiłku 60 długości co w sumie odpowiada 1,5 km. (60x25m). Huh! Chyba całkiem niezły wynik. Jakieś 2-3 lata temu sporo pływałam i bardzo chciałabym znów do tego wrócić. Może takie treningi częściej wprowadzę do swojego kalendarza.


       Zdradzę Wam malutki sekret, kiedyś chciałam zostać ratownikiem i w sumie ciągle jest to dla mnie jakaś alternatywa.. : )

Źródło zdjęć: tumblr

Udostępnij ten post

24 komentarze :

  1. skoro chcesz zostać ratownikiem to się nie zastanawiaj, zrób kurs - marzenia są po to żeby jest spełniać!

    bieganie w deszczu ma mnóstwo uroku, niestety dużo osób czuje jakiś strach/respekt przed wodą z nieba i wcale nie wychodzi z domu. od siebie mogę dodać, że nie wiedzą co tracą!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby tak, ale wiesz wszystko kosztuje. Gdyby to było za darmo, pewnie już dawno bym zrobiła.. :)

      Do tej pory miałam okazję biegać tylko przy lekkiej mżawce i całkiem przyjemnie jest, nie wiem natomiast jak przy większym deszczu. :D

      Usuń
    2. mam tego świadomość, niestety teraz wszystko jest za pieniądze. ale skoro to Twoje marzenie to dlaczego nie miałabyś zacząć na nie odkładać już dziś? :)

      Usuń
    3. właściwie, to nie jest zły pomysł.. :)

      Usuń
    4. Podpisuję się obiema rękami, warto gonić marzenia, nawet jeśli masz na ten kurs powoli odkładać. Mam koleżankę, która jest ratownikiem, bez większego problemu znalazła pracę, która jak mówi, sprawia jej przyjemność :)

      Usuń
  2. Uwielbiam to uczucie kiedy po 30 minutowym biegu wbiegam do siebie na czwarte piętro, uśmiecham się do siebie i jestem w pełni szczęśliwa :)
    Ratownikiem? Fajnie, może jeszcze wszystko przed Tobą :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja na basen wybieram się jutro:) ach jak zazdroszczę Ci tego joggingu:)

    OdpowiedzUsuń


  4. ja mam karnet na basen 10 godzin za 35 złotych i na prawde się bardzo opłaca :)

    fajnie ci poszło to bieganie. Tak to jest kiedy ma się dokładnie zaplanowany trening to trzeba patrzeć na zegarek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o proszę! faktycznie za niezła cenę masz pływanie ;)

      Usuń
  5. dawno nie byłam na basenie, muszę się w końcu wybrać:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mocno wzięłaś się za ćwiczenia, gratuluję!

    OdpowiedzUsuń
  7. Mas racje- nie jesteśmy z cukru :) jeśli delikatnie pada- nic nam sie nie stanie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja od dzis sie biore, za cwiczenia:)
    powodzenia i dodaje! :*

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja właśnie dziś wieczorem planuje bieg :)
    Ale najpierw musze troche ogarnąć fizyki :/ I H8 School.

    OdpowiedzUsuń
  10. basen to świetna alternatywa dla treningu, sama się wybieram od dłuższego czasu, ale nie umiem znaleźć dłuższej wolnej chwili :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi się udało pomiędzy jednymi zajęciami, a drugimi wygospodarować. Podobno dla chcącego nic trudnego. :)

      Usuń
  11. ja czuję ogromny respekt przed wodą...z basenu i to dlatego nigdy na dobre nie nauczyłam się pływać. :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. och szkoda, bo basen to na prawdę coś niesamowitego :)

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz! To dla mnie dodatkowa motywacja ;)