Podsumowanie miesiąca. Listopad 2016

Tak bardzo się cieszę, że ten miesiąc już za mną. Pomimo tego, że było w nim naprawdę kilka miłych wydarzeń to chyba od samego początku czekałam już na grudzień. Listopad po prostu był i tylko pojedyncze małe sukcesy sprawiły, że mogę go dobrze wspominać.


blonde girl portrait

W tym miesiącu biegałam już dużo więcej. Wszystko było uporządkowane i bez chaosu. Kilkudniowe zakwasy po sile biegowej stały się normą, a wieczorne rozciąganie i sesje jogi miłą końcówką wieczoru. Miesiąc skończyłam z 198 wybieganymi kilometrami i satysfakcją, że plan z kilkoma wyjątkami zrealizowałam.

10 kilometrowy Bieg Niepodległości w Kielcach był dobrym oderwaniem od codziennych treningów i mocnym wysiłkiem nie tylko fizycznym. Zajęcie dosyć wysokiego miejsca wśród kobiet pokazało mi, że biegam już na całkiem fajnym poziomie, a to z kolei przełożyło się na wzrost mojej motywacji ;)

Park Staszica Kielce 2016
fot. Dsz-Foto

Tydzień później miało miejsce wydarzenie na które czekam z niecierpliwością właściwie cały rok. Bełchatowska Piętnastka jest moim ulubionym biegiem i choć głównie z sentymentu tutaj startuję, to za każdym razem biega mi się coraz lepiej. W tym roku dałam z siebie wszystko, a przy tym udało mi się osiągnąć fajny wynik i nawet stanąć na podium.


To właśnie te dwa biegi sprawiły, że listopad mile wspominam. Późnojesienna aura nie sprzyjała motywacji i za właściwie każdym razem musiałam się mocno wysilić, aby wyjść na trening.

Biegów, po których wracałam do domu z uśmiechem na twarzy nie brakowało, ale były i tez takie o których nawet nie chce pamiętać. Na szczęście wiem, że to normalne. Deszczowa, ponura i zimna jesień chyba już taka jest.


Co w grudniu?

Czekam na śnieg. Na trzeszczące pod butami podłoże, spadające na nos płatki białego puchu i kilka dni wolnego. Oprócz Krakowskiego Biegu Sylwestrowego raczej nic szczególnego nie planuję. Ten miesiąc to czas na budowanie bazy pod wiosenne starty i skupienie się na treningach uzupełniających.

PS. Jestem również na SNAPCHATCIE (keepdreamsclose), INSTAGRAMIE i FACEBOOKU!

Udostępnij ten post

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy komentarz! To dla mnie dodatkowa motywacja ;)