Nieplanowana przerwa w treningach? Są plusy!

Dziewczyna w kapeluszu - zachód słońca

Przymusowa przerwa w treningach spowodowana kontuzją lub jakimś innym nieplanowanym wydarzeniem/wyjazdem najczęściej wywołuje wiele smutku. Kilka/kilkanaście dni bez biegania zwykle jest trudne do zniesienia, ale warto spojrzeć na to z innej strony, bo to też ma swoje zalety.


W 2015 roku miałam dwie takie przerwy. Obydwie były nieplanowane i każda bardzo wiele wniosła w moje treningi. Pierwsza, spowodowana kontuzją pozwoliła mi w pewnym sensie zacząć bieganie od nowa. Nauczyłam się biegać bez przerw na marsz, co było dla mnie ogromnym przełomem i początkiem postępów. Druga, wywołana chorobą na tyle poważną, że jakiekolwiek wyjście na zewnątrz czy aktywność fizyczna nie wchodziła w grę. Dzięki tej przerwie ruszyłam dalej, o wiele, wiele dalej. Przełamałam się, wyszłam poza swoją strefę komfortu, zmieniłam technikę, a teraz biegam średnio o minutę szybciej na kilometr.

Oczywiście nie sama przerwa to wywołała, ale ona była takim początkiem. Pozwoliła mi odpocząć i zresetować się. Miałam sporo czasu, by przemyśleć wiele spraw, poszerzyć swoją wiedzę, a później ruszyć od nowa z podwójną siłą.

Roztrenowania nie potrafię zaplanować. Chciałam to zrobić przed maratonem i nie wyszło. Ciężko mi odpuścić, gdy mogę biegać, a wyniki się poprawiają. Na nieplanowane przerwy patrzę z nadzieją i choć nie czekam na nie, to bardzo prawdopodobne jest, że prędzej czy później jakaś się trafi i wtedy mimo tego, że bardzo tęsknie za bieganiem, to staram się dostrzegać pozytywy.

Pierwszy reset w 2016 wywołany nieszczęśliwym upadkiem na rolkach mam akurat za sobą. To była chyba jedna z najdłuższych przerw w mojej dotychczasowej biegowej "karierze". Wierzę, że te 10 dni pozbawionych aktywności fizycznej przyniesie mi coś dobrego. Znów wiele się nauczyłam,  mnóstwo rzeczy przeanalizowałam, wyciągnęłam wnioski i już nie mogę się doczekać, aż zacznę realizować swój plan.

Udostępnij ten post

18 komentarzy :

  1. Kurde no to jest życie po prostu i zdarzają się różne nie przewidziane wypadki. Bardzo mi się podobało takie zdanie, które czytałam w jakiejś książce o bieganiu "to bieganie jest dla nas, a nie my dla biegania". ;-) nie można dać sie aktywności sfiksować i pod nią porządkować całe życie, bo nie raz można stracić inne rzeczy. Wszędzie powinien być balans. Ja czasami robię odpoczynek od treningów po prostu tak sobie, kilka dni bez żadnej aktywności i co żyję ;-P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba troszkę nie zrozumiałaś -ja lubię biegać/trenować i gdy nie mogę jest mi bardzo smutno :)

      Usuń
    2. Wiem, że lubisz;-) Ale w takie dni się nie ma co smucić tylko zająć się czymś na co normalnie przez trenowanie nie starcza Ci czasu ;-)

      Usuń
    3. Taaak, to jest najlepszy sposób i zawsze tak robię :D

      Usuń
  2. U mnie właśnie mija 12 dzień odkąd nie biegam. Przytłoczyła mnie praca licencjacka i egzaminy, brakuje czasu... Już nie mogę się doczekać kiedy to się skończy i będę mogła w spokoju, bez stresu pobiec do lasu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życzę Ci byś jak najszybciej się z tym uporała! Powroty później są takie piękne ;)

      Usuń
  3. Bardzo mądre podejście. Z własnego przykładu wiem, że po takich przerwach człowiek czuje się silniejszy i zmotywowany do dalszego działania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie o to mi chodziło :) Nowe chęci, nowa motywacja :D

      Usuń
  4. Wszyscy jedziemy na jednym wózku, hahaha :D Właśnie dzisiaj planuję pójść pobiegać pierwszy raz odkąd w zeszły piątek skręciłam kostkę.
    Będziemy walczyć!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak jakoś właśnie wyszło, że sporo osób miało przerwę :D

      Usuń
  5. Optymizm godny pozazdroszczenia. Sama staram się korzystać z rożnych wskazówek, które daje mimzyciw .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dużo zależy od odpowiedniego nastawienia! :)

      Usuń
  6. Przerwy i regeneracja sa bardzo wazne. W gruncie rzeczy, tak jak napisalas, pozwalaja na dalszy rozwoj i naladowanie baterii. Mimo ze mam tego swiadomosc, ciezko mi zrobic zaplanowane roztrenowanie. Tak jak u Ciebie, sa to najszczesciej wypadki losowe. Zycze coraz lepszych wynikow i radosci z biegania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O! Czyli jak widać jednak nie jestem sama z tymi nieplanowanymi roztrenowaniami :D

      Usuń
  7. Czasem planuję takie przerwy umyślnie po skończonym planie treningowym, który na ogół u mnie trwa z 2 miesiące, ale czasem czuję, że organizm jest przemęczony i ta przerwa potrzebna jest też w innym terminie i jak najbardziej słucham wtedy swojego ciała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje plany treningowe zwykle trwają nieco dłużej, a po nim jestem najczęściej w dobrej formie i tak jakoś ciężko zrezygnować.. :)

      Usuń
  8. Nie wszystko w życiu da się przewidzieć...najważniejsze żeby nie popadać we frustrację, kiedy nasze plany nie mogą być zrealizowane. Taki czas trzeba dobrze wykorzystać

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne, choć wiadomo jak jest w pierwszej chwilii ;)

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz! To dla mnie dodatkowa motywacja ;)