Podsumowanie miesiąca. Kwiecień 2016

Otwieram swoje endomondo na miesiącu "kwiecień" i trochę nie wierzę w to co widzę. Ponad 230 wybieganych kilometrów, nowe rekordy życiowe i to wszystko w ciągu 30 dni. 


Kwiecień w skrócie:
- ponad 234 wybiegane kilometry
- nowy rekord na 5 km - 21:48 
- poprawiona życiówka w półmaratonie 1:48:59
- 33 km na rolkach
- joga, gimnastyka
- prawie 28 godzin poświęconych na aktywność fizyczną

ważniejsze treningi

Pierwszy raz w miesiącu przebiegłam ponad 230 kilometrów wykonując właściwie tylko swoje treningi. Każdego tygodnia robiłam ponad 20 km w ramach jakiegoś biegu, albo po prostu spokojnego długiego wybiegania.

Miesiąc zaczęłam zupełnie nie planowanym Półmaratonem Warszawskim wracając do Krakowa z nowym rekordem życiowym i tym samym zyskując nową motywację do dalszych treningów. Tydzień później treningowo przebiegłam Półmaraton Lisiecki po bardzo fajnej urozmaiconej trasie, a dzień wcześniej na krakowskim parkrun złamałam po raz pierwszy 22 minuty na piątkę.

W drugiej połowie miesiąca skupiłam się już tylko na treningach. Bywały dni, gdy biegania miałam kompletnie dosyć, a również i takie, że mogłabym biegać codziennie. Nie sądziłam, że w okresie tuż przed maratonem może się, aż tak dużo dziać.

W kwietniu zrezygnowałam też chwilowo z basenu. Zamiast tego przyłożyłam się do gimnastyki siłowej i rozciągania. Wierzę, że wyjdzie mi to na dobre.

A co w maju?

To jest ten miesiąc na który czekam już od grudnia. Miesiąc, w którym moje przygotowania się skończą. Mój maraton, moje pierwsze 42 kilometry 195 metrów, moja wisienka na torcie po tylu miesiącach przygotowań. Wierzę, że to zrobię i nic już nie stanie mi na przeszkodzie.

instagram: @keepdreamsclose

Udostępnij ten post

10 komentarzy :

  1. Po takim pracowitym kwietniu maraton przelecisz na skrzydłach.

    OdpowiedzUsuń
  2. gratuluję udanego miesiąca :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękny ten Twój kwiecień był ;-) to kiedy mam trzymać kciuki za 42 ;) ?

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale pracowicie było! Aż się ledwo mieści w tej tabelce :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj jeszcze dużo by się zmieściło! :D

      Usuń
  5. Życzę powodzenia w maratonie! Dasz radę :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! To dla mnie dodatkowa motywacja ;)