5 rzeczy, które zrozumiałam przygotowując się do maratonu

blonde running girl

Często to powtarzam i pewnie będę robić to jeszcze wiele razy. Cracovia Maraton był jedną z moich najlepszych biegowych decyzji. Pojawił się w odpowiednim momencie, wprowadził mnie na nowy poziom biegania i pozwolił wiele zrozumieć. A co dokładnie? O tym poniżej:


1. Długie biegi są bardzo ważne

To one najlepiej przygotowały mój organizm do długiego wysiłku. Dzięki nim dobrze poznałam swój organizm, a także przyzwyczaiłam nogi i ciało do większego kilometrażu. Mimo, że długie wybiegania bywały nudne i czasem na samą myśl o zrobieniu ponad 20 kilometrów odechciewało mi się wszystkiego, to wiem, że pomogły mi bardzo. Dodatkowo długie biegi sprawiły, że teraz krótsze trasy wydają mi się łatwiejsze. Poza samym aspektem treningowym oddziaływały też na psychikę i w pewnym sensie utwierdzały w przekonaniu, że maraton jest do przebiegnięcia. Bez nich nie odważyłabym się stanąć na starcie.

2. Warto wychodzić poza strefę komfortu 

Albo zaciskasz zęby i robisz, co masz w planie, albo nie ruszysz dalej. Tylko wychodząc poza swoją bezpieczną, ciepłą i znaną strefę można osiągnąć coś więcej. Dokładnie tak miałam z bieganiem poniżej 5 min/km. Każda sekunda poniżej tej prędkości była (jak mi się wtedy wydawało) czymś niemożliwym do osiągnięcia i zupełnie nie dla mnie. Im częściej starałam się ją przekroczyć wykonując odpowiednie treningi po których padałam na twarz, tym ta granica stawała się cieńsza, aż w końcu osiągalna i dla mnie.

3. Dobrze jest ograniczyć starty

Kiedyś miałam tak, że najchętniej startowałabym w najróżniejszych zawodach co tydzień. Czasem walcząc o wynik, a czasem dla zwyczajnego fanu czy kolejnego medalu. Teraz wiem, że to nie zawsze miało sens. Aby poprawić wynik potrzeba trochę czasu, odpoczynku, odpowiednich treningów, a nawet "biegowego głodu", by radość z ukończenia biegu była dużo większa.

4. Nie zawsze jest dobrze

W bieganiu są wzloty i upadki. Są tygodnie, gdy treningi przychodzą z łatwością, na zawodach osiągam coraz lepsze czasy, ale są też takie, gdy wydawałoby się lekka dziesiątka męczy bardziej niż półmaraton. To normalne. Nie warto się załamywać, wystarczy poszukać przyczyny, robić swoje, aż w końcu zaskoczy.

5. Bieganie to nie wszystko

Dzięki treningom uzupełniającym (1-2 razy w tygodniu), rozgrzewce, rozciąganiu i rolowaniu podczas półrocznych przygotowań do Cracovia Maratonu nie spotkała mnie najmniejsza kontuzja. Zrozumiałam, że mój organizm bardzo tego potrzebuje i dzięki nim działa tak, jak powinien. A o tym jak ważna jest regeneracja (i sen) chyba nie muszę wspominać.

blonde girl, all you need is run

Przygotowania do maratonu dały mi bardzo dużo. Nie tylko poprawiłam swoje wyniki, ale też wiele się nauczyłam. Zdobyłam ważną wiedzę i doświadczenie, które jeszcze zaprocentuje w przyszłości. 


Udostępnij ten post

13 komentarzy :

  1. Bardzo ładne zdjęcia! A co do podejścia do biegania :D Jak najbardziej słuszne :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobry fotograf, to i dobre zdjęcia! Dzięki! :)

      Usuń
    2. A gdzie te zdjęcia były robione? Szukam nowych ścieżek, bo ileż można biegać wokół Błoń ;)

      Usuń
    3. To akurat bulwary Wiślane :)

      Usuń
  2. Bardzo dobre masz podejście do tego wszystkiego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staram się ;) No i może się to komuś przyda w przyszłości :)

      Usuń
  3. Gratulację-
    1. przebiegnięcia pierwszego maratonu !
    2. zdjęć :)
    Masz do tego świetne podejście - tak dalej !
    Życzę wielu sukcesów - także tych na blogu
    A co do podejścia - oto moje, satyryczne podejście do ... wszystkiego a zapraszam na podejście do diety :D - podejscedo.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię wyciągać wnioski, analizować, zwłaszcza, gdy jest coś dla mnie ważnego ;)

      Usuń
  4. Mądrze powiedziane. Jestem pewna, że z takim podejściem osiągniesz wiele. Podziwiam Ciebie za wytrwałość, ja po 30 minutach biegu mam dość. Życzę samych sukcesów!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś też miałam dosyć, ale wszystko jest do wytrenowania, uwierz! :)

      Usuń
  5. Gratuluję przebiegnięcia maratonu i wytrwałości w dążeniu do celu. Podziwiam Cię za to od dawna :).

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! To dla mnie dodatkowa motywacja ;)