Podsumowanie miesiąca. Plany na luty 2016

Nowy rok często jest (w zamyśle) początkiem czegoś nowego. Przed nami kolejne 366 dni, więc chcemy, aby wszystko już od początku szło jak najlepiej. W styczniu bardzo się starałam aby tak było.


Mój styczeń w skrócie:


- 202 wybiegane kilometry
- 3 dniowy wyjazd na snowboard
- dużo ćwiczeń, pływania i spacerów
- prawie 40 godzin spędzonych aktywnie


Po raz pierwszy przekroczyłam 200 kilometrów w miesiącu. To wszystko głównie za sprawą długich niedzielnych wybiegań. Starałam się, aby każdy taki bieg miał minimum 20 km. Dzięki temu oswoiłam się z dłuższym dystansem, tym samym zbliżając się do tygodniowego kilometrażu w okolicach 50-60 km. W swój plan włączyłam również ćwiczenia siły biegowej i  basen. 

Oprócz biegów Parkrun, zaczęłam biegać w nowym cyklu ITMBWieczorem, którego organizatorem jest mój klub. Są to bezpłatne biegi z pomiarem czasu w Krakowie na Bulwarach Wiślanych. We wtorki 5 km i w co drugi czwartek 5 lub 10 km. Kilka razy zdarzyło się, że to właśnie one były moją jedyną motywacją, aby wyjść na trening.

W styczniu udało mi się również zmieścić 3 dniowy wyjazd na snowboard, który był małą odskocznią od codzienności.

Plany na luty?


Nikogo chyba nie zdziwi wciąż przewijający się temat maratonu. Wszystko co robię, robię z myślą właśnie o tym biegu. W lutym chciałabym przebiec swoje pierwsze w życiu 30 kilometrów, bo to chyba już najwyższa pora. Nie wiem czego się spodziewać, ale cieszę się na samą myśl o tym. Mniejsze starty jeszcze odpuszczam, pomijając biegi parkrun i cykl ITMWieczorem. 

Prywatnie rozwijam swoją drugą pasję, która kryje się pod nazwą EK FotoStudio. Jeśli macie ochotę podglądać moje zdjęcia to zapraszam na fanpage, a wkrótce również na stronę.

Instagram: @keepdreamsclose


Udostępnij ten post

24 komentarze :

  1. bardzo ładnie wyszło :) kurcze ja chętnie poszłabym na basen ale jakoś przez to zimno nie mogę się zmotywować. za to regularnie chodzę na zumbę i jeden raz w tygodniu robię sobie w domu godzinę aero ;) aleeee mój styczeń to Twojemu do pięt nie dorasta... :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z basenem miałam podobnie, aż wreszcie kupiłam sobie karnet i teraz nie mam wyjścia :)

      Usuń
  2. Ale zazdraszczam strasznie tej deski. :D W tym roku mi się raczej nie uda wyjechać, ale jeszcze wierzę! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może jeszcze spadnie śnieg.. :D

      Usuń
    2. Oby, oby, ale jakoś się nie nastawiam. :D

      Usuń
  3. Ale aktywnie <3 Aż kolorowo! Świetnie, gratuluję!

    OdpowiedzUsuń
  4. Sporo wybiegane :D u mnie w styczniu był jeden dzień deski, ale teraz w lutym lecimy na 4, daj Panie jakiś śnieg :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Pracowity styczeń. Ja podobnie według planu do pierwszego maratonu w maju, już za kilka tygodni zmierzę się z 30 km. Życzę powodzenia w dalszych treningach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W moim planie jest podobnie :) Wzajemnie!

      Usuń
  6. Świetne zdjęcia! Ładna jesteś! :) Na pewno wszyscy biegacze się za Tobą oglądają ;)
    Gratuluję przekroczenia 200km. Gdybym w zumbie mogła pobijać rekordy kroków, na pewno przekroczyłabym niejedną granicę :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj dziękuję :) Możesz liczyć spędzone godziny w zumbie :D

      Usuń
  7. Pięknie jest tak zestawić swoją tabelę na koniec, ja startuję - najpierw zwiększam aktywność. Owocnych postępów w przygotowaniach :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Pięknie pięknie! Mam nadzieję, że luty też jest na dobrej drodze do zaliczenia do udanych miesięcy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Luty zaczął się... bardzo pozytywnie :D

      Usuń
  9. U Ciebie zawsze aktywnie! Super! :) Ostatnio mnie naszło, że mam taką mega ochotę pobiegać. Jednak jestem ciepłolubna i czekam aż będzie z 15 stopni chociaż :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy 10 też nie jest źle :) Choć pamiętam, że jak zaczynałam biegać to najpierw poczekałam do kwietnia, aż się ociepli :D

      Usuń
  10. Hej, mam pytanie. Piszesz, że regularnie biegasz w parkrunach. Ja jakiś czas temu też chętnie brałam w nich udział, ale ciężko mi było pogodzić z przygotowaniami do dłuższych dystansów. Ciekawi mnie jak Ty to godzisz, jeśli mogę spytać. Robisz dłuższą rozgrzewkę i schodzenie? Powodzenia w przygotowaniach do maratonu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trenuję 4 razy w tygodniu, a biegi parkrun często traktuję jako bieg w drugim zakresie. Zwykle później robię jeszcze jakieś przebieżki, skipy, albo wieczorem ćwiczę siłę biegową. Wszystko da się pogodzić :)

      Usuń
  11. Świetny początek roku, motywujące :) Przy okazji mam pytanie: biegasz 3 razy dziennie, czy to Endomondo tak dziwnie zlicza biegi?

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! To dla mnie dodatkowa motywacja ;)