Rest day czyli regeneracja

Bywają dni, a nawet tygodnie, gdy nie narzekamy na brak motywacji czy chęci do działania. Wtedy najczęściej wciskamy w swój plan treningowy jak najwięcej aktywności fizycznej, bo wciąż nam mało, a zapominamy o jakże istotnej rzeczy jaką jest regeneracja.


Running Girl

Dobrze ułożony plan oprócz dni typowo treningowych powinien zawierać też dni poświęcone na regenerację. Przy moich 4 dniach biegowych i minimum dwóch z treningami uzupełniającymi, zawsze jeden, a zdarza się nawet, że dwa dni w tygodniu poświęcam właśnie na odpoczynek.

Są również sytuacje w których po prostu odpuszczam, bo jestem bardzo zmęczona. Organizm woła o przerwę, więc mu ją daję. Nauczona doświadczeniem, nie chcę robić już niczego na siłę. Myślę, że już dosyć dobrze poznałam swój organizm i wolę reagować wcześniej, dzięki czemu cały czas mogę się cieszyć aktywnością fizyczną.

Jak wygląda mój REST DAY?

SEN - to własnie on jest podstawą regeneracji. Wystarczająca ilość snu (w moim przypadku minimum 7h) pozwala mięśniom odpocząć i zresetować umysł. Dla mnie sen jest priorytetem i staram się tego nie zaniedbywać. W dni odpoczynku zwracam na to szczególną uwagę.

AKTYWNOŚĆ - rest day wcale nie musi oznaczać leżenia cały dzień na kanapie (choć oczywiście może), ale warto spróbować aktywnego odpoczynku. Niektórzy praktykują biegi regeneracyjne, ja zdecydowanie bardziej wolę spacer, relaksującą jogę czy spokojną jazdę na rolkach. Dobór aktywności, która może urozmaicić dzień wolny zależy najczęściej od poziomu sprawności fizycznej.


Warto słuchać swojego organizmu i szybko reagować. Wiem, że trening jest bardzo ważny, ale brak równowagi pomiędzy regeneracją, a treningiem raczej nie może skończyć się dobrze. W końcu ostatnią rzeczą jakiej chcemy jest przetrenowanie i/lub kontuzje/urazy.

Udostępnij ten post

13 komentarzy :

  1. Ja nie mam takiego problemu, bo niestety do ćwiczeń często muszę się zmuszać. Oczywiście, po treningu jestem zadowolona, że go wykonałam, ale zdecydowanie nie jestem typem sportsmenki, która cieszy się na każdy trening :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama nie cieszę się na każdy trening, choć bywają i takie dni, że po prostu doczekać się nie mogę :)

      Usuń
  2. Lubię spacery! Ale taki dwugodzinny, że nogi wchodzą w tyłek to chyba już nie należy do odpoczynku. :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Dokładnie. Regeneracja jest równie ważna co trening! Ja teraz sobie zrobiłam 10-dniową, bo takiej dłuższej potrzebowało moje ciało. Masa zaliczeń i egzaminów to i tak był duży stres dla mojego organizmu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie 10d niowa była by zbyt długa biorąc pod uwagę obecne przygotowania, ale jeśli tego Twó organizm potrzebuje, to czemu nie ;)

      Usuń
  4. sen to wlasnie tego wielu z nas brakuje :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. prawda, ale warto się starać, by o niego zadbać :)

      Usuń
  5. Zdecydowanie trzeba pamiętać o regeneracji. Ale jest gro osób, które tak zachłystują się nagle aktywnością fizyczną, że "głupieją" trenują 7 dni w tyg...a potem..organizm sam mówi basta i rodzą się problemy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama zresztą tak na początku robiłam, aż się wreszcie nauczyłam, że regeneracja jest baaardzo ważna :)

      Usuń
  6. Ale pięknie Ci w tym różowym kolorze!
    Snu brakuje mi najbardziej, mimo, że mam rest day to mam tyle innych zajęć, że i tak kładę się spać o tej samej porze co zwykle albo nawet później. Szkoda, że nie można wyspać się na zapas..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj sama często żałuję, że nie ma takiej możliwości.. :(

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz! To dla mnie dodatkowa motywacja ;)