A w 2016...

Początek roku to poza podsumowaniem całego minionego roku również czas na planowanie. Plany na 2016 powoli układam sobie w głowie. Lubię to robić, dla mnie to coś jak robienie porządków, tylko nie w mieszkaniu, a w życiu.



Rok temu wyznaczyłam sobie 7 punktów, które chciałabym zrealizować w 2015. Część wykonałam, a części nie. Nie żałuję, bo to były tylko punkty wyznaczające drogę. Z czasem niektóre stały się ważniejsze, a inne mniej. Cały czas skupiałam się na tym, na czym chciałam, wyznaczając priorytety. W ten sposób osiągnęłam to, co sobie wcześniej zaplanowałam.

W tym roku do planowania podchodzę nieco inaczej. Postanowiłam wyznaczyć dwa najważniejsze kierunki pod którymi na bieżąco dopasowywać będę swoje mniejsze lub większe cele w zależności od okoliczności. Taki system powinien się sprawdzić, a ja każdego dnia będę wiedziała do czego dążę.


Na czym się skupię w 2016 roku?


MARATON - do maja to właśnie on będzie zaprzątał mi głowę, zrobię wszystko co w mojej mocy, by przygotować się odpowiednio



FOTOGRAFIA - praca bardzo pomaga mi realizować i rozwijać te umiejętności, ale chcę by aparat częściej towarzyszył mi również w czasie wolnym


To są dwa najważniejsze punkty. Jestem przekonana, że nie stracą na ważności i cały rok będą mi towarzyszyć, a co się w między czasie wydarzy... będę informować na bieżąco.

Udostępnij ten post

18 komentarzy :

  1. Będę trzymała kciuki za maraton ;-) Doping mentalny z Warszawy będziesz miała bankowo ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Trzymam kciuki i z całego serca dopinguję żeby poszło tak jak planujesz a nawet lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Grunt to sobie wszystko dobrze ułożyć :D

      Usuń
  3. Aaaa, i znowu czuję się tak jakbym to ja miała biec! Będę trzymać mocno kciuki za ten maraton i już nie mogę się doczekać żeby przeczytać relację :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak na razie żyję przygotowaniami, ale przyznam szczerze, że też nie mogę doczekać się TEGO dnia :D

      Usuń
  4. Trzymam kciuki za realizację Twoich planów!
    Ja w tym roku też chcę wystartować w maratonie! Iiii UWAGA kupuje wymarzony aparat, także mamy całkiem podobne cele na 2016 rok ;)
    Może wpadniesz do Wawy na jakiś bieg?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O proszę! A jaki aparat kupujesz? Sama niedawno zmieniłam swój, więc mam jeszcze większą zajawkę na fotografię :D
      Co do biegu w Wawie to planuję wpaść na dyszkę na Orlen :D A Maraton gdzie? :)

      Usuń
    2. Kupuje canon 600d (używany).
      Dyszka na Orlenie!!! Mam nadzieję, że uda nam się spotkać, tez biegnę 10km, a później kibicuje maratończykom :)
      Myślę o starcie w maratonie warszawskim.

      Usuń
    3. O! Canon to świetny wybór :D
      Już od dwóch lat wybieram się na Orlen, więc może w końcu się uda :) A za maraton też trzymam kciuki :D

      Usuń
  5. Z maratonem to jeszcze niepewne :p muszę się ogarnąć z treningami..

    OdpowiedzUsuń
  6. Skoro już wspomniałaś o fotografii, to mam pytanie: nie myślałaś kiedyś o tym, żeby na jednych z zawodów stanąć po tej drugiej stronie i zamiast pobiec wykonać fotoreportaż z zawodów?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdarzało się, że robiłam, ale nie mam na tyle odpowiedniego sprzętu, by efekt mnie zadowalał. Może teraz jak już zmieniłam aparat to wkręcę się w to bardziej, zobaczymy :)

      Usuń
    2. Ja chciałbym kiedyś wystąpić podczas zawodów w roli fotografa lub wolontariusza. Może w tym roku się uda

      Usuń
  7. trzymam mocno kciuki za oba punkty! dobrze jest mieć punkty orientacyjne w swoim życiu:) też zawsze tak robię:) potem zawsze trzeba zmodyfikować (życie to nie fabryka i taśma produkcyjna, z resztą nawet tam modyfikuje się cele:) ), ale najważniejsze to wiedzieć, w którą stronę się dąży:) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście :) Dziękuję i powodzenia w realizacji własnych celów! :)

      Usuń
  8. Życzę powodzenia w maratonie. Ja też w tym roku cel nr 1 to go ukończenie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i również życzę powodzenia! :)

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz! To dla mnie dodatkowa motywacja ;)