Podsumowanie miesiąca. Plany na listopad 2015

Piękniejszego października nie mogłam sobie wyobrazić. To był wymarzony miesiąc. Wszystko było tak jak sobie zaplanowałam. Miałam wrażenie, że oglądam film, którego scenariusz napisałam parę miesięcy wcześniej.


Październik w skrócie:

- rekordy życiowe właściwie na każdym dystansie
- 3 biegi: Bieg Trzech Kopców, Bieg Włosika, 2. Cracovia Półmaraton
- wybiegałam 161 km
- trochę basenu, rolek, dużo skipów i jogi
- ponad 22 godziny spędzonych aktywnie


Miesiąc zaczęłam życiówką. Już w pierwszą sobotę października poprawiłam swój rekord na piątkę o 12 sekund. Kolejnego dnia wzięłam udział w Biegu Trzech Kopców i ten bieg niestety nie był już dla mnie taki szczęśliwy. W kolejny weekend zarówno podczas biegu parkrun (5km) jak i późniejszego Biegu Włosika (ok 4km) utrzymałam równe tempo w okolicach 5:05 min/km, co dodało mi dużo pewności siebie.

W trzecim tygodniu czekał mnie 2. Cracovia Półmaraton Królewski i to był najważniejszy start w tym sezonie. Tego dnia wszystko poszło po mojej myśli, a marzenie o półmaratonie poniżej 2 godzin się spełniło. Ostatni tydzień to już spokojne treningi, mniejszy kilometraż i nic na siłę.

Październik był moim dotychczas najlepszym biegowym miesiącem. Wszystko nad czym pracowałam przez ostatnie pół roku przyniosło efekty. Cieszę się, że tak wiele udało mi się osiągnąć. W tym miejscu chciałam wspomnieć o Mateuszu, bo poprawa wyników to również jego zasługa. To on pomógł mi opracować plan i gdy tylko szło coś nie tak, szukał odpowiedniego rozwiązania. Bardzo dziękuję ;)

Plany na listopad:

Najważniejszy start sezonu mam już za sobą. W listopadzie chciałabym jeszcze powalczyć na dystansie 5 kilometrów i jeśli tylko znajdę jakiś bieg z atestem na dyszkę z odpowiadającym mi terminem to również. Oprócz tego już tradycyjnie wezmę udział w Bełchatowskiej Piętnastce pod koniec miesiąca. To jeden z moich ulubionych biegów i głównie z sentymentu w nim startuję, bo to właśnie od niego 2 lata temu wszystko się zaczęło. Powoli klarują się też moje plany na nowy sezon, ale dam sobie jeszcze miesiąc na spokojne podjecie decyzji.

@keepdreamsclose

Udostępnij ten post

17 komentarzy :

  1. Bardzo ładnie przepracowałaś październik! Oby jak najwięcej osób miało tyle zaparcia co Ty. Pozdrawiam Cię serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Albert! Po prostu wiem, że jak sobie zapracuję to, to osiągnę, w innym przypadku raczej nie mam na co liczyć. :)

      Usuń
  2. Pierwszy raz wpadłam do Ciebie i w sumie nasuwa mi się pytanie: startowałaś/zamierzasz startować w Biegu Ultra Granią Tatr? :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękny miałaś ten październik naprawdę cudny ;-) bardzo gratuluję ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Powodzenia w listopadzie. ;)
    Twój październik mnie zachwyca, 161 km? Rewelka! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Trzymam kciuki za listopad :) u mnie powrót do aktywności!

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękny miesiąc! Teraz tylko nie wolno osiąść na laurach, tylko cisnąć dalej, żeby ciężka praca nie przepadła!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otóż to Małga, nie mam zamiaru :D Powoli zaczynam działać.. :)

      Usuń
  7. Wspaniale Kochana! Jak zawsze :) Powodzenia w listopadzie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. piękny październik :) gratulacje!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! To dla mnie dodatkowa motywacja ;)