Podsumowanie miesiąca i plany na marzec 2015


Początek lutego rozpoczęłam z jedną główną myślą - "to będzie dobry miesiąc". Każdego dnia starałam się tego trzymać, a w chwilach zwątpienia powtarzałam to zdanie, aż uwierzyłam. Wyleczona kontuzja, dni coraz dłuższe, wiosna coraz bliżej. Musiało być przecież dobrze. 


Czy było?


- 2 biegi parkrun i coraz bardziej zadowalające wyniki (zwłaszcza ostatni)
- 127 km w biegu (w porównaniu do ubiegłego miesiąca (67km) jest sukces!)
- prawie 6 km na rolkach (czy ktoś mi teraz powie, że rolki są sportem sezonowym?)
- dwa wyjazdy na snowboard (wyraźnie widzę swoje postępy, teraz jazda to czysta przyjemność)
- prawie 23 godziny spędzone aktywnie




Na miesięcznym zestawieniu robi się coraz bardziej zielono. Niedzielne biegi są dłuższe, a wszystkie treningi odpowiednio zaplanowane. Nie brakuje również ćwiczeń uzupełniających (gimnastyka i treningi obwodowe). 

Na miesiąc przed Półmaratonem Marzanny postanowiłam skupić się przede wszystkim na bieganiu. Powstał też plan, który powiesiłam na ścianie, aby odpowiednio się zmobilizować. Czy późno? Zależy. Myślę, że lepsze to niż nic, a i tak pozytywnie wpłynie na moją formę.


Plany na marzec 2015?


Biegowe zdecydowanie. Jako, że Półmaraton Marzanny będzie punktem kulminacyjnym miesiąca, wszystkie treningi podporządkowane są właśnie pod niego. Ostatnie sobotnie 20-to kilometrowe wybieganie dodało mi dużo pewności siebie, więc jestem dobrej myśli. Na bieg zapisałam się z zamiarem uzyskania jak najlepszego wyniku, jednak o dobrej zabawie na pewno nie zapomnę.

Po półmaratonie planuję ruszyć ze spełnianiem kolejnego marzenia. Potrzebna jest mi tylko odpowiednia pogoda, bo.. resztę już mam. Więcej o tym wkrótce :)

@keepdreamsclose

/E.

Udostępnij ten post

26 komentarzy :

  1. Ale u Ciebie zielono na Endo :D

    OdpowiedzUsuń
  2. gratuluję. widzę, że luty u Ciebie był aktywny i pracowity.
    widzimy się na Marzannie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. No i jak zwykle baaardzo aktywnie:) Ty energie chyba z kosmosu ciągniesz:D

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetne wyniki idziesz jak burza ;-) Półmaraton polecisz jak struś pędziwiatrak ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Taaak wiosna:) u mnie marzec miesiącem biegania - wróciłam do niego po przerwie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i bardzo dobrze! też się powoli rozkręcam :)

      Usuń
  6. no zgadzam się, bardzo zielono, więc było bardzo aktywnie :D powodzenia w realizacji planów w marcu! jak zawsze Ci się uda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie zawsze się udaje, ale przynajmniej zawsze się staram :) dzięki!

      Usuń
  7. Podziwiam włożony w ten miesiąc wysiłek i motywacje, którą zarażasz :) Już planuję zakup rolek, chociaż u mnie śnieg.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rolki można przecież kupić wcześniej. Wiosna przyjdzie, będą jak znalazł :)

      Usuń
  8. Mamo, ile Ty biegasz :P dobrze, że wyrobiłam trochę kilometrów na desce, bo byłby wstyd, ojjj ;p

    OdpowiedzUsuń
  9. U mnie niekoniecznie bardzo zielono na endo, ale zielono, w zasadzie warzywnie na talerzu. :D
    Gratuluję :D

    OdpowiedzUsuń
  10. gratuluję, Twój luty jest bardzo zielony :) super powrót do formy :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Gratuluję samodyscypliny :) Tylko brać przykład :) Pzdr

    OdpowiedzUsuń
  12. Aktywnie jak zawsze, super! :) Chyba jesteś jedną z osób, która przyczyniła się do mojej chęci nauczenia się jazdy na rolkach... :P Jak na razie odkładam oszczędności, może jeszcze w tym miesiącu uda się kupić, najwyższa pora nauczyć się jeździć :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj polecam! Wiem, że nie każdemu przypadają do gustu, ale myślę, że warto spróbować. Tak pokochałam jazdę na rolkach, że teraz tylko czekam, aż warunki zrobią się odpowiednie :)

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz! To dla mnie dodatkowa motywacja ;)