Podsumowanie miesiąca i plany na styczeń 2015

 

Wreszcie znalazłam chwilkę by podsumować ubiegły miesiąc. Z grudnia jestem zadowolona. To było bardzo szybkie 31 dni. Początek stycznia (zresztą podobnie jak w zeszłym roku) rozpoczęłam na wysokich obrotach stąd małe opóźnienie. 

 

Wracając do grudnia:



- jeden bieg parkrun (raczej rekreacyjnie)
- przebiegłam około 148km
- pogoda na rolki dopisała (dwa wyjścia, łącznie ok. 15,5km)
- snowboard - wreszcie spróbowałam i było naprawdę fantastycznie (!)
- aktywność fizyczna w tym miesiącu to prawie 27 godzin



Plany na styczeń?


Ćwiczenia uzupełniające wciąż leżą. Może i biegam, ale nic poza tym. Nawet po biegu nie poświęcam dostatecznej ilości czasu na rozciąganie. Doskonale wiem, że mięśnie tego potrzebują i nie mogę zaniedbywać ani ćwiczeń wzmacniających, ani rozluźniających. W styczniu chcę to zmienić.

Wzmocnić plecy. Po każdym wyjeździe na deskę to właśnie one (zaraz po tyłku i kolanach) na drugi dzień najbardziej bolą. Coś jeszcze? Mogłoby się wydawać, że 150km miesięcznie to przyzwoity wynik, ale czuję, że powinnam biegać więcej. Nie koniecznie częściej, ale jednorazowo nieco dłuższe dystanse.

Ah i najważniejsze. Jeść regularnie.


Cele na 2015 rok?


Są, ale o tym w kolejnym wpisie.


@keepdreamsclose


/E.

Udostępnij ten post

34 komentarze :

  1. Jest Pani Piękną i Wspaniałą Kobietą, której wpisy inspirują mnie do jeszcze większej aktywności fizycznej. Życzę Pani aby wszystkie powyższe cele udało się zrealizować. Będę trzymał za to kciuki :)
    G.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ładny ten Twój grudzień ;-) U mnie niestety bieganie odpadło w tym miesiącu na rzecz kick boxingu i boksu;-) Ale co się odwlecze...;-P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie! Poza tym i tak coś robisz, więc masz wybaczone :D

      Usuń
  3. Ja i tak uważam, że Twoje wyniki grudniowe są świetne :) Chciałabym kiedyś tyle biegać, póki co mam cel na 2015 - 1000km :)

    Czekam na cele na 2015 i dodaję do obserwowanych :*
    www.kararinaa.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Samo z siebie wychodzi tyle kilometrów, wystarczy troszkę trenować :) Mi w 2014 roku udało się wybiegać 1600km, a też jakoś specjalnie się nie starałam :D

      Usuń
  4. Świetny wynik :) Ja niestety z grudnia nie mam się czym pochwalić,ale za to nadrabiam już od 1 stycznia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również miałam gorsze miesiące, ale po to jest kolejny, by zacząć go na 100% :D

      Usuń
  5. zazdroszcze snowboardu takze planuje sprobowac, mam nadzieje ze w przyszlym roku w koncu sie uda :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no ja rok temu planowałam, planowałam i nic nie wychodziło, aż wreszcie nadarzyła się okazja :D teraz sama namawiam znajomych :)

      Usuń
  6. No tak jeść regularnie :-) ja o to się staram każdego dnia, jest ciężko przy takim natłoku obowiązków, ale da się :D
    Też chcę wprowadzić więcej ćwiczeń uzupełniających bo doby mi brakuje na wszystko, więc rok 2015 będzie musiał być bardziej zorganizowany :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W grudniu miałam tyle obowiązków, że śniadania jadłam o 8.00, a kolejny posiłek dopiero koło 18 i na tym najczęściej się kończyło. Przynosiło to różne skutki i zdaję sobie sprawę z tego, że to było baaaaardzo złe. Po raz kolejny uczę się na własnych błędach.. :)

      Oj przydałaby się dłuższa doba, albo nieco lepsza organizacja :D

      Usuń
    2. Jak wynajdziesz jakiś sposób na dłuższą dobę, to koniecznie daj znać :P a póki co też pracuję nad swoją organizacją ;)

      Usuń
    3. dłuższa doba to chyba tylko lepsza organizacja, albo mniej snu :D

      Usuń
    4. A więc wciąż pozostaje mi praca nad lepszą organizacją ;)

      Usuń
  7. Dobrze, że u Ciebie grudzień aktywny, bo u mnie był kanapowy ;(

    OdpowiedzUsuń
  8. Styczeń na pewno będzie lepszy! Plecy to też mój słaby punkt :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego w tym miesiącu biorę się ostro za nie :D

      Usuń
  9. Organizacji nauczyła mnie córka, ogólnie dziecko nauczyło tej organizacji plus praca i jeszcze zajęcia inne...ogarniam, czasami nawet czas na seks jest :D

    Jedz regularniej, jedz.pakuj żarło do torebki i działasz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A no właśnie, mnie niby praca nauczyła organizacji, ale ostatnio coś nie gra jak powinno :D
      To żarełko do torebki to jest najlepsze możliwe wyjście.. :)

      Usuń
  10. Mi udało się w grudniu przebiec przyzwoity dystans 12 km w przyzwoitą zimę. :D I z tego jestem zadowolona. ;)
    U Ciebie grudzień był intensywny. Gratuluję! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no widzisz, idzie Ci coraz lepiej!! : ))))

      Usuń
  11. Życzę aby wszystkie styczniowe plany zostały spełnione:) Bardzo podoba mi się klimat który jest obecny na tym blogu :) !
    http://kasjaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Rolki w grudniu to najfajniejsza rzecz w całym miesiącu (no, poza bieganiem). Zdecydowanie mogłaby wrócić rolkowa pogoda.

    OdpowiedzUsuń
  13. Przyjemne zdjęcia... takie motywujące i zarazem sympatyczne :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się! Zwłaszcza, że zdjęcia dużo dla mnie znaczą :)

      Usuń
  14. o, z tymi plecami to u mnie też zawsze jest problem, chociaż staram się robić to co mogę, to mam wrażenie, że praca za biurkiem i tak zabija potem wszystkie pozytywne efekty ćwiczeń;) ale grunt to się nie poddawać, robić swoje i te plecy wzmacniać, brzuch z resztą też i ramiona, bo nie tylko nogi biegają:) a grudnia gratuluję, fajny wyszedł, aktywny i znalazłaś w nim nawet swoją nową ulubioną sportową dyscyplinę! Gratulacje i trzymam kciuki za kolejny miesiąc:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz Olu, ale gdybyśmy tych ćwiczeń nie robiły to byłoby jeszcze gorzej, więc jakieś efekty pozytywne na pewno będą :) A snowboard.. ah co on ze mną zrobił! :D

      Usuń
  15. Powodzenia w realizacji planów Ci życzę i trzymam kciuki :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Przebiegłaś 148 km Oo. Zazdro, Szacun.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! To dla mnie dodatkowa motywacja ;)