Pomagam biegając - Charytatywny Bieg dla Maćka

 

Imprezy biegowe cieszą się coraz większą popularnością. Często stają się też okazją do promowania idei charytatywnych i zbierania środków finansowych. W ubiegłą sobotę już po raz kolejny miałam okazję wziąć udział w podobnym przedsięwzięciu. 

 

źródło

17-letni Maciek ma nowotwór kości i przeżuty do płuc. Na szczęście są metody leczenia, które mogą mu pomóc, niestety bardzo kosztowne stąd zbiórka pieniędzy. Gdy dowiedziałam się, że Klub Biegacza Spartakus organizuje bieg charytatywny akurat wtedy, kiedy będę w Bełchatowie - nie trzeba mnie było namawiać. Chciałam pobiec. Pobiec, by pomóc.

Wystarczyło zaangażowanie kilku osób i udało się stworzyć świetną imprezę. Wyznaczono trasę, przygotowano numerki startowe, poczęstunek i podkład muzyczny. Nie było pomiaru czasu, ani ścigania się. Była integracja, radość, pasja i to wszystko w jednym celu.

Można było przebiec jedno kółko, dwa, czy pięć. Ja zdecydowałam się na to ostatnie, podążając tempem wyznaczonym przez Henryka Kępińskiego, świetnego triatlonisty, ironmana - człowieka z żelaza.

fot. A. Michel
 
Nie patrzyłam na zegarek, nie myślałam o zmęczeniu, nie walczyłam o nowy rekord.  Robiłam coś zdecydowanie ważniejszego - biegłam dla kogoś, kto niekoniecznie może robić to co ja. Myśl, że robi się coś dla kogoś dodaje sił i pozwala wytrzymać zdecydowanie więcej. Taki bieg to również świetna motywacja, zwłaszcza w chwilach słabości.

Przekonałam się, że wspólnie da się naprawdę wiele zdziałać. Udało się zebrać prawie 4 tysiące złotych, a całość zostanie przekazana na leczenie Maćka. Wspaniałe jest to, że można pomagać, jednocześnie realizując swoją pasję. Po takim biegu niepotrzebne są medale i puchary, a satysfakcja i tak jest ogromna.

/E.

Udostępnij ten post

24 komentarze :

  1. Zgadza się, najważniejsze to robić to co się kocha niezależnie od tego całego czasomaniacka i to, że dzięki swojej pasji można komuś pomóc! Wystarczy czasem tak niewiele. W tym roku zbierałam przed maratonem na dziewczynę z mojego miasta. Znowu chce zorganizowac zbiórkę :) Warto pomagać. Warto dać komuś uśmiech :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! To jest niesamowite, ile bieganie ma pozytywnych aspektów :)

      Usuń
  2. Wystarczy tak niewiele dać z siebie, aby móc dać nadzieję drugiej osobie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nominowałam Cię do zabawy blogowej w 11 pytań.
    Więcej szczegółów w moim wpisie http://abakercja.blogspot.com/2014/11/11-pytan-liebster-award.html

    OdpowiedzUsuń
  4. slyszalam o tym biegu i mysle, ze akcje tego typu sa naprawde swietne :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też tak uważam i powinno być ich coooraz więcej ;)

      Usuń
  5. Bardzo mi się podobają takie biegi- super :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przede wszystkim są niezwykle pomocne : )))

      Usuń
  6. Cieszę się, że biegając można pomóc drugiej osobie. Super inicjatywa!

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo się cieszę, że kolejna osoba wspiera takie akcje. Gratuluje :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetnie, że bierzesz udział w takim charytatywnym biegu, wydaje mi się, że wtedy jakoś człowiekowi lżej na duchu, że mógł zrobić coś dobrego dla drugiego człowieka :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lżej i biegnie się jakoś tak zupełnie inaczej - łatwiej, swobodniej : ))

      Usuń
  9. Uwielbiam brać udział w charytatywnych biegach, nic tak nie motywuje jak świadomość, że np. od tego ile km przebiegnę zależy ile kasy zostanie przeznaczone na cel charytatywny ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oo w takich "kilometrowych" akcjach jeszcze nie brałam udziału hmm.. zastanawiam się ile miałabym w sobie motywacji by przebiec :D

      Usuń
  10. uwielbiam akcje charytatywne - w tym roku też udało mi się wziąć udział w krótkim biegu korporacyjnym właśnie w charytatywnym celu - trafiony pomysł :)
    gratuluję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też staram się takie wybierać jeśli tylko są w mojej okolicy :) pomagać biegając? jestem na TAK! :D

      Usuń
  11. To rzeczywiście wspaniałe, kiedy można połączyć swoją pasję z pomocą komuś potrzebującemu :) Musiało to być wspaniałe uczucie. Gratuluję i pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj było, było! Zdecydowanie polecam sprawdzić na własnej skórze :)

      Usuń
  12. Świetna inicjatywa, bardzo mi się podoba myśl, że realizując swoją pasję można komuś pomóc. Oby więcej takich akcji

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! To dla mnie dodatkowa motywacja ;)