Postaw cel i go osiągnij

 

Jak żyć bez celów i marzeń? Wyznaczenie celów i dążenie do ich realizacji sprawia, że życie staje się kolorowe i zupełnie inaczej postrzegane. 

 

 

Odkąd pamiętam zawsze wyznaczałam sobie zadania, tworzyłam listy rzeczy które chcę zrobić w bliższej lub dalszej przyszłości. Czasami były to zwyczajne drobnostki, a innym razem coś zupełnie dla mnie (wtedy) nie do pomyślenia. Dopisywałam, skreślałam i unosiłam się dumą, gdy karteczka zadań na dziś była zrealizowana. 

Robiłam to raczej nieświadomie, dla lepszego zorganizowania czasu, aż w końcu zdałam sobie sprawę, że taka umiejętność wyznaczania zadań jest tak naprawdę pierwszym krokiem do osiągnięcia sukcesu.

Gdy już ustalę sobie taki plan działania to mam jasno określoną ścieżkę po której podążam. Łatwiej jest mi podejmować decyzje mogące przybliżyć mnie do zdobycia tego o co walczę. Mój umysł działa wtedy zupełnie inaczej, zmieniając poniekąd rzeczywistość, gdyż dostrzegam te elementy, które pomogą mi realizować wyznaczony cel.

Co więcej, zwiększa się też moja pewność siebie, bo wiem do czego dążę, widzę swoje postępy, nie rozpraszam się, tylko cały czas działam, kształtuję los, swoje życie tak jak chcę, a nie bezczynnie czekam.

Cele stawiam sobie długo i krótko terminowe. Łatwe i trudne. Duże i odległe, ale zawsze możliwe do osiągnięcia.

Przykładowo, dużym celem jest dla mnie złamanie 2 godzin w półmaratonie, czy 25 minut na 5 kilometrów. Takim już odleglejszym, ale również realnym - przebiegnięcie maratonu. Mniejsze cele wyznaczam z dnia na dzień, czy z miesiąca na miesiąc. O nich możecie poczytać w podsumowaniach i planach pojawiających się na blogu.


A co osiągnęłam poprzez stawianie sobie celów w życiu?



Między innymi to, że ponad rok temu zaczęłam ćwiczyć i chciałam wreszcie robić to regularnie. Zapisywałam w kalendarzu każdy trening, by były chociaż 3 w tygodniu. Udało się. 

Kolejnym krokiem było bieganie. Po wybraniu planu treningowego zaczęłam go realizować, a jak się to skończyło to już wiecie, po tym na jakim etapie jestem obecnie. 

Chciałam też nauczyć się stać na głowie, bez pomocy ściany. Zrobiłam to

Zaczęłam szukać pracy, a jednym z priorytetów było to, aby sprawiała mi przyjemność i rozwijała moje hobby jakim jest grafika. Na początku lipca skreśliłam zadanie z listy.

Podobnych przykładów jest wiele, ale nie wszystkimi chcę się dzielić. ;)



Wiem, że wyznaczanie celów jest trudne, ale warto to robić, by je osiągać. Trzeba nauczyć się odpowiednio nadawać im priorytety oraz rodzaj trudności. Cele powinny być trochę powyżej swoich możliwości, ale nie na tyle, by sobie z nimi nie poradzić w przyszłości. Marzenia zawsze mogą być trochę na wyrost, ale ich realizacja już raczej bliżej ziemi.


Chcę, więc działam. Działam, więc osiągam!

/E.

Udostępnij ten post

34 komentarze :

  1. Stawianie celów nadaje nam... cel w życiu ;) Z mężem zawsze robimy sobie noworoczne postanowienia -- i o ile większość osób szybko o nich zapomina, nam udaje się przeważnie wszystkie spełnić :) Ale warto także zachować zdrowy rozsądek - żeby nie spinać się za bardzo jak nam coś nie wychodzi. Czasami trzeba wyluzować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otóż to. We wszystkim trzeba znaleźć złoty środek :)

      Usuń
  2. ciepły ten tekst. :) miło się go czytało.

    Jak grafika to Twoja pasja to może byś mi baner zrobiła? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo mi miło w takim razie :D

      jeśli mi tylko dasz ogólny zamysł, jak ma wyglądać, co na nim chciałabyś umieścić, to czemu nie ;)

      Usuń
  3. Często ludzie rzucają się na głęboką wodę, przeceniając swoje możliwości w efekcie nie osiągając nic. Zdecydowanie masz rację, cel powinien sprawiać nam trudność w ramach zdrowego rozsądku w końcu co ta za przyjemność z osiągania czegoś co jest na wyciągnięcie ręki.
    *świetne zmiany na blogu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. Nie raz stawiałam sobie za wysoko poprzeczkę i tak naprawdę stałam w miejscu. Teraz już wiem jak wyznaczyć cel, by był realny :)

      Dziękuję. Wreszcie wygląda tak jak powinien :D

      Usuń
  4. ooo takk złoty środek ja swojego ciągle jeszcze szukam ale jestem coraz bliżj:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znajdziesz! Mi też to chwilkę zajęło :)

      Usuń
  5. Cele nadają sens życiu. Nie wyobrażam sobie funkcjonowania bez nich. Dlatego zawsze dziwią mnie ludzie, którzy mówią, że ich życie jest bez sensu. Wystarczy postawić sobie jakiś cel bądź cele, mieć je przed oczami i dążyć do nich. A później chcieć więcej i dążyć do "więcej" :)

    PS Jak ładnie wygląda teraz blog! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie. Jak życie ma mieć sens, skoro mu się go nie nada. To od nas zależy jakie ono będzie i jak je przeżyjemy :)

      Cieszę się, że się podoba. Wreszcie znalazłam chwilkę by coś pozmieniać :D

      Usuń
  6. trzeba miec cel w zyciu
    tez co rusz stawiam sobie nowe i to cudowne uczucie gdy czuje sie smak zwyciestwa :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Stawianie celów, które faktycznie się realizuje daje ogromną radość i spełnienie w życiu. Jak wypisze się je, dopisze datę oraz rozpisze na mniejsze cele- to bardzo łatwo się je realizuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O właśnie, z konkretną datą jest jeszcze większa mobilizacja :) Satysfakcja z wykonanego zadania jest później ogromna.

      Usuń
  8. ja zawszę wyznaczam cel i w 100% go wykonuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Widzisz, ja też ZAWSZE robiłam sobie listy rzeczy do zrobienia i zrealizowania ;) U mnie oprócz samego wyznaczenia celu było równie ważne zapisanie go sobie. Wszystko co na papierze ma dla mnie większą wartość chyba ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, słowo zapisane łatwiej zrealizować. Też tak robię, chociaż częściej w formie elektronicznej, ale na karteczkach również :D

      Usuń
  10. ja lubię wyznaczać sobie cele, ale tylko te krótkoterminowe. ostatnio np. nawet napisałam na blogu listę trzech rzeczy do zrobienia do końca miesiąca. dałam sobie dwa tygodnie na dokończenie książki, zrobienie szpagatu i przebiegnięcie w sumie 80 km. i wierzę, że się uda. niestety w przypadku długoterminowych celów i planów to więcej mam stresu i presji niż korzyści. wiem, że przebiegnę maraton i może już za rok. na razie jednak mam to w szufladce marzenia, a nie plany i cele. jako cel postawię sobie dopiero wtedy, kiedy będę wiedziała, że bez problemu to osiągnę. tzn. oczywiście nie jest tak, że jak sobie marzę i to się od samego myślenia dzieje. cały czas robię coś w tym kierunku. ale tak mimowolnie. nie traktuję tego jak wypełniania planu, bo długofalowe plany są dla mnie potwornie stresujące ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo z długoterminowymi celami to jest tak, że nie mamy motywacji by się zebrać w sobie i je realizować, a z krótkimi sprawa wygląda już trochę inaczej :)

      Usuń
  11. Zgadzam się ze wszystkim :) Warto wyznaczać swoje cele, by potem je osiągnąć. Uważam, że warto wyznaczać nawet takie, którym innym wydają się nieprawdopodobne. Bo kto powiedział, że nam się nie uda? Zgadzam się z Maggie, że nadaje to sens naszemu życiu :)

    Piękny nowy wygląd bloga! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zależy, ja jednak wolę dwie kategorie: marzenia i cele :) Cele wiem, że zrealizuję, a marzenia to już inna bajka :D

      Dziękuję Ci ślicznie! :)

      Usuń
  12. Zapisywanie wszystkiego jest dobre, bo nie zapominamy o tym co chcemy zrobić, czy osiągnąć. Ja nigdy nie miałam w zwyczaju czegokolwiek zapisywać, ostatnio zmieniłam zdanie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to właśnie chodzi, zapisywanie jest świetną przypominajką :)

      Usuń
  13. Pięknie zrealizowałaś swoje cele. Trzeba naprawdę dużo samozaparcia i silnej woli! A to wcale nie jest takie łatwe i "hop-siup"...Gratulacje! A poza tym - super wygląda Twoja stronka ;););)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest łatwe, ale jeśli się chce, to można to osiągnąć :)

      Dziękuję, cieszę się bardzo, bo wreszcie udało mi się na blogu osiągnąć to do czego się przymierzałam od jakiegoś czasu :D

      Usuń
  14. Pięknie to ujęłaś !
    Uwielbiam planować i zawsze jakaś część z tych zaplanowanych rzeczy się udaje. Powoli małymi kroczkami, tak jak mówisz cieszy skreślanie kolejnej rzeczy z listy.
    A gdybym nie wyznaczała sobie celów ? Pewnie bym mniej zdziałała, to co zapisane to jakoś inaczej wygląda i nie da się już oszukać - trzeba wykonać :)
    Pięknie ze sportem poszłaś do przodu, tyle osiągnęłaś !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tego jestem pewna, że nie wyznaczając zadań do wykonania, nigdy nie osiągnęłabym tyle co obecnie. Część na pewno, ale nie aż tyle :D

      Usuń
  15. Odkąd pamiętam zawsze wyznaczałam sobie zadania, tworzyłam listy rzeczy które chcę zrobić w bliższej lub dalszej przyszłości. - jakbym czytała słowa o sobie :)
    Warto jest sobie też zrobić mapę marzeń i celów i powiesić ja sobie w pokoju,aby się codziennie motywować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oo! O mapie marzeń nie myślałam, ale faktycznie warto coś takiego mieć : ))

      Usuń
  16. to takie motywujące kiedy możesz odkreślić na liście zadań to co wykonałaś, prawda?
    ja niestety ostatnio mam gorsze dni
    nie wiem co się ze mną dzieje
    ale staram się

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, że tak. Dlatego m.in. tworzę te listy, by skreślać zadanie, po zadaniu :)

      Trzymam kciuki, by wszystko wróciło u Ciebie do normy :)

      Usuń
  17. Twoje słowa są motywujące, dobrze, że prowadzisz bloga i starasz się motywować innych :) wierzę, że i ja wkrótce zacznę osiągać moje cele :)

    Ps. Pracujesz jako grafik komputerowy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno zaczniesz, kwestia czasu :) Tak, zajmuję się m.in grafiką :)

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz! To dla mnie dodatkowa motywacja ;)