Podsumowanie miesiąca i plany na lipiec 2014

Mamy lipiec wreszcie! To mój ulubiony miesiąc i cały rok czekam właśnie na niego. Do tego moje urodziny (z których w sumie już nie powinnam się aż tak cieszyć), lato, kwiaty, wschody i zachody słońca, gwieździste ciepłe noce, zdjęcia, woda, rower, rolki, bieganie... 


Krótkie podsumowanie ostatnich 30 dni i ruszam do przodu, bo w lipcu będzie się działo!

Zatem jak minął mi czerwiec?

Bez życiówek. Był to raczej taki spokojny miesiąc poświęcony na budowanie bazy przed rozpoczęciem przygotowań do półmaratonu. Kilka dłuższych wybiegań i lżejszych treningów. Bez wyścigów, wszystko na luzie. W połowie na kilka dni dopadła mnie choroba, więc byłam osłabiona, ale gdy patrzę na ogólne wyniki to w sumie było całkiem niezłe (szkoda tylko, że w czerwcu nie udało mi się dotrzeć na ani jeden parkrun):

- wzięłam udział w VI Biegu Rekreacyjnym w mojej rodzinnej miejscowości
- ukończyłam osobiste wyzwanie, jakim był Kwietny Bieg dookoła Błoń
- przebiegłam 5km (tempo 6:00) z grupą Night Runners
- najlepszy czas na 5km - 28m:49s
- najlepszy czas na 10km - 59m:12s
- najdłuższy przebiegnięty dystans - 18,4km
- łącznie pokonałam około 134km biegając i 130km jeżdżąc na rolkach
- przejechałam 3 półmaratony na rolkach w tym jeden podczas przejazdu Kraków, Rolki i My
- przepłynęłam 1,4km na basenie
- na aktywność fizyczną poświęciłam w przybliżeniu 33h


Czy zrealizowałam plany na czerwiec?

- kilometraż w granicach 30-40km udało mi się utrzymać przez pierwsze 2 tygodnie, później dopadła mnie choroba i musiałam trochę ograniczyć bieganie
- ćwiczenia na plecy były, trochę więcej jogi, rozciągania i właściwie już nic mnie nie boli
- byłam na basenie, co prawda tylko raz, ale jednak

Maratonu na rolkach nie przejechałam. Chciałam to zrobić w drugiej połowie czerwca, ale osłabienie i przeprowadzka trochę pokrzyżowała mi plany. Nic się nie stało, jeszcze to zrobię. Z rybami w diecie było różnie, ale zdecydowanie lepiej niż wcześniej. Praca magisterska przeciągnie się raczej do września.

Moje plany na lipiec:

- realizacja planu treningowego do półmaratonu (pisałam o tym już w przedostatnim wpisie)
- pobiec w grupie 5:30 z Night Runners (!)
- sobotni parkrun chociaż raz (!!!)
- w miarę możliwości do aktywności fizycznej wplatać pływanie i rower
- wrócić do ZWOW'ów
- podczas ćwiczeń uzupełniających skupić się przede wszystkim na nogach
- mam wiele planów zawodowych i w lipcu to właśnie im chcę poświęcić sporo czasu
- przeczytać wreszcie jakąś książkę i obejrzeć (ambitny) film


A na koniec kilka czerwcowych instafotek:


Udostępnij ten post

34 komentarze :

  1. Całkiem ładny ten Twój czerwiec, trzymam kciuki za udany lipiec:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ależ grafik wypełniony! wow, codziennie aktywność - zazdroszczę determinacji. Trzymam też kciuki za realizację lipcowych postanowień.
    I żeby w końcu lipiec był taki jak opisujesz, bo te deszczowe weekendy potrafią człowieka do szału doprowadzić :-o

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No każdego dnia staram się coś tam robić, bo ciężko wysiedzieć bez codziennej aktywności fizycznej ;)

      Oj liczę na to, że słoneczka będzie mnóstwo!

      Usuń
  3. Świetne wyniki i do tego tyle rekordów!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rekordy akurat z maja no i z lipca, w czerwcu nie było :)

      Usuń
  4. czy mi sie wydaje czy w sobote 31 maja biegalas 4razy???? crazyyyy :D hehehe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To był w sumie jeden bieg: biegiem na parkrun, parkrun i po parkrunie :D A ten czwarty nie wliczony do statystyk, bo GPS oszalał :)

      Usuń
    2. hehehe juz myslalam, że jesteś aż tak szalona ;)))) ale widze w innych dniach też pojawia się kilka aktywności więc szacun!! :D

      Usuń
  5. Powinnaś być ikoną baterii Duracell:D Zwalniasz chociaż na chwilę?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Setterko rozwaliłaś mnie tym komentarzem! Uwielbiam Cię normalnie :D Pewnie, że zwalniam, cały czerwiec był na luzie + choroba..

      To się tylko wydaje, że daję czadu, ale treningi nie były jakieś bardzo wymagające :)

      Usuń
  6. No faktycznie Twój kalendarz robi wrażenie i daje nam niezłego kopa do aktywniejszego spędzania czasu. Bardzo dobry ten Twój Czerwiec, oby wszystkie plany Ci się wypaliły z nawiązką :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Biegam regularnie 4x w tygodniu stąd tak dużo aktywności, a często dorzucam jeszcze jogę przed snem, lub z rana w ramach rozbudzenia/rozluźnienia, trochę ćwiczeń, a rolki to jak spacer :)

      Dziękuję Ci ślicznie i życzę tego samego!

      Usuń
  7. Dodaj jeszcze pojechać do Londynu i pobiegać z Agnes w biegu - London Runers, który zorganizuję specjalnie dla Ciebie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wariatka :D Uważaj, bo jeszcze przylecę i cooo? :D

      Usuń
    2. No jak to co? Pobiegniemy :D

      Usuń
    3. Będę miała to na uwadze : )))

      Usuń
  8. Jak zwykle wspaniałe wyniki :) Ja też mam w lipcu urodziny dlatego zawsze lubiłam ten miesiąc :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba przede wszystkim urodziny sprawiły, że tak polubiłam lipiec i już zostało.. :D

      Usuń
  9. świetne wyniki! gratulacje! życzę powodzenia w realizacji planów na lipiec :) również jednym z moich lipcowych planów jest wrócenie do ZWOW-ów Zuzki, ostatnio o nich zapomniałam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki : ) Też zupełnie o Zuzce zapomniałam, a tyle ZWOW'ów jest jeszcze do zrobienia :D

      Usuń
  10. Mimo choroby czerwiec mega aktywny;-) To ja trzymam kciuki za udany lipiec;-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie aż tak jakbym chciała, ale ostatecznie nie był zły : )) Dzięki!

      Usuń
  11. GRATULUJE! Jka patrzę na Twoje poczynania biegowe to mam wyrzuty sumienia :( na szczescie nie proznowalam , lipie c bedize biegowy :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj od razu wyrzuty, zobaczysz w lipcu też podziałasz ; ))

      Usuń
  12. Sporo wyzwań na lipiec, oby udało się jak najwięcej zrealizować :) Ja właśnie też zabieram się za podsumowanie czerwca ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sporo, choć większość to takie drobiazgi, ale fajnie jakby się udało je wykonać w jak największym stopniu ; ))

      Usuń
  13. mój plan na lipiec - ruszyć w końcu tyłek z przed laptopa i zacząć ćwiczyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to ten plan trzeba jak najszybciej wcielić w życie, najlepiej od dziś! : ) powodzenia!

      Usuń
  14. Uwielbiam tutaj wracać, bo tyle pasji jest w tym co piszesz, że aż nią zarażasz i motywujesz.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! To dla mnie dodatkowa motywacja ;)