Podsumowanie miesiąca i plany na czerwiec 2014

Jeszcze nie tak dawno rozpoczynał się maj, a ja cieszyłam się, że wreszcie będzie ciepło i słonecznie, a teraz jest czerwiec i pozostał niecały miesiąc do mojego ulubionego miesiąca jakim jest lipiec, ale nim on nadejdzie pora na podsumowanie.


Co wydarzyło się w maju?

- trzy razy pobiegłam w krakowskim biegu parkrun (#12, #13, #14)
- wzięłam udział w dwóch zorganizowanych biegach (I Gminna "ZaDyszka" i Bieg o Puchar RMF FM)
- najlepszy czas na 5km - 25m:36s
- najlepszy czas na 10 km - 55m:09s (życiówka)
- najdłuższy przebiegnięty dystans - 16,2 km
- łącznie pokonałam około 153 km biegając i 259 km jeżdżąc na rolkach
- przejechałam 7 półmaratonów na rolkach w tym jeden podczas przejazdu Kraków, Rolki i My
- zrobiłam nowe życiówki na 8 kółkach
- na aktywność fizyczną poświęciłam w przybliżeniu 42,5h

(kliknij na obrazek, aby powiększyć)

Czy zrealizowałam wszystkie plany na maj?

- rozbudowałam tygodniowy kilometraż osiągając średnio 30-40 km
- w treningach biegowych było trochę przebieżek, przyśpieszeń
- do ćwiczeń ogólnych włączałam pompki
- cały maj nie słodziłam herbaty i chyba już do tego przywykłam, bo jest czerwiec, a ja nie muszę dorzucać cukru
- praca magisterska ruszyła do przodu

Zrealizowałam właściwie wszystko co sobie zaplanowałam, choć tak naprawdę nie było tego wiele. Dodatkowo prawie każdy dzień rozpoczynałam szklanką wody z cytryną i muszę przyznać, że weszło mi to już w nawyk. Najbardziej jednak jestem dumna z zaprzestania słodzenia herbaty.


 Porównanie kwietnia z majem:


W bieganiu jedna mała, ale jakże istotna zmiana - lepszy czas na 10 km o 1m:04s. 

Na rolkach już większe rewolucje, bo właściwie w każdej linijce. Do Testu Coopera dorzuciłam 400m, a w godzinę przejechałam o 2,4km więcej. Co najważniejsze, to nowy czas na 5 km (13m:53s), na 10km (32m:34s) i półmaraton w 1g:24m:43s.

Powyższe poprawione wyniki tylko pokazują, że poprzednie rezultaty nie były typowymi życiówkami, tylko zwyczajnymi czasami. W te z maja włożyłam już spory wysiłek.

 Moje plany na czerwiec:  

- utrzymanie tygodniowego kilometrażu w granicach 30-40km
- wprowadzenie większej ilości ćwiczeń na plecy (dolny odcinek coraz częściej mnie boli)
- maraton na rolkach
- basen
- więcej ryb w diecie
- skończenie pracy mgr (z tym na pewno będzie wiązała się mniejsza aktywność na blogu, ale pora się ogarnąć, by później móc w 100% skupić na przyjemnościach)


I na koniec małe zestawienie majowych zdjęć 

więcej na moim instagramie

Udostępnij ten post

40 komentarzy :

  1. Gratulacje!

    Ja swoją przygodę z bieganiem zacząłem dopiero z początkiem maja :) Także Twoje rezultaty są dla mnie onieśmielające i jestem pełny podziwu :) (dla porównania mój maj www.leniwietruchcikiem.pl)

    W tekst wkradł Ci się jednak chochlik :) "Moje plany na maj"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale widzisz zaczynasz, a i tak wyszło Ci niezłe podsumowanie w maju ;)

      tak wiem, dzięki ;D

      Usuń
  2. *
    moje plany na czerwiec,myślę,że o to Ci chodziło.
    POZDRAWIAM :**

    OdpowiedzUsuń
  3. Super rewelacja, wkrecona w bieganie :)))) Ja w wakacje bede nadrabiac :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ciężko żyć bez biegania ;D w wakacje też mam zamiar przycisnąć :D

      Usuń
  4. widzę, że maj był bardzo aktywny :) powodzenia w zrealizowaniu wszystkiego w czerwcu! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. gratuluję, jestem pełna podziwu dla Twoich "wyczynów" :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to tak naprawdę nic wielkiego, po prostu robię swoje : ))

      Usuń
  6. Czyżbym Cię zainspirowała do basenu? :P Ja bardzo chcę wreszcie wybrać się na rolki, ale chwilowo pogoda nie sprzyja, zresztą żeby pojeździć na rolkach muszę je zapakować do auta i przemieścić się spory kawałek, ale na pewno się wreszcie uda ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A przyznam, że miałaś w tym niemały udział :D

      Pojeźdź koniecznie! Ja już kilka dni nie miałam rolek na nogach i mnie nooosi, dlatego jutro, o ile pogoda dopisze będę jeździć :D

      Usuń
  7. Jesteś tak urocza,że mogłabym patrzeć na Ciebie cały czas (nie, nie jestem bi) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyłączam się :) Mam męża ha,ha :)

      Usuń
    2. Zgadzam się,dla mnie masz taką anielską urodę:)

      A z majem to widzę dałaś czadu:) Oby i czerwiec był dla Ciebie równie dobry:)

      Usuń
    3. ten anioł to pewnie przez włosy :D

      Usuń
    4. I przez buźkę:) Masz bardzo naturalny i łagodny wyraz twarzy:)

      Usuń
    5. miło mi to czytać, naprawdę :)

      Usuń
  8. powodzenia z magisterką. z doświadczenia wiem, że prace dyplomowe to zawsze najtrudniejsze wyzwanie, przy którym maraton to pikuś ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dosyć sporo z tym kłopotu i trochę nerwów, ale jak się już przysiądzie to jakoś idzie ;)

      Usuń
  9. Powodzenia Kochana z Twoimi planami w czerwcu, 3 mam kciuka za Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. O jeju dużo tego :-) widzę, że w maju poszalałaś, a u mnie zawirowania i szukam stabilizacji biegowej..biegam teraz raz w tygodniu i szukam dodatkowego dnia gdzie mogłabym biegać wieczorami...trzeba się ogarnąć! :-)
    Powodzenia w czerwcu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. trochę się uzbierało, luźniejszy miesiąc to i więcej treningów : ) raz w tygodniu to trochę malutko, ale dobre i to :D

      i wzajemnie Agnes! : ))

      Usuń
  11. swietne zestawienie kochana. twoje zdjecia sa prze-pyszne a osiagi sportowe zadziwiajace. az milo mi sie czyta Twojego bloga. jestem tu pierwszy raz ale z pewnoscia zostane na dluzej :) sciskam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  12. Zajebisty wynik!!! Super kilometraż! I te rolki, sprawiasz, że coraz bardziej chcę je kupić. Śmigałam jako gimbazjalistka, ale od kiedy z rolek wyrosłam, nie miałam ich na nogach. Tęsknię! :)

    Ach, mi jakimś cudem udało się napisać licencjat, w bólu i mękach. Na samą myśl o magisterce robi mi się słabo! Dlatego trzymam mocno kciuki i życzę wytrwałości! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje mają koło 10 lat, ale cały czas się w nie mieszczę o dziwo (chyba ze mną rosły :D). Jednak przymierzam się do nowego zakupu, bo te powoli przestają mi wystarczać no i są już trochę wyeksploatowane :) Warto kupić rolki, jeśli tylko masz chęci i fundusze - dla mnie to jedna z najwspanialszych aktywności fizycznych :D

      Dziękuję, przydadzą się kciuki, bo póki co pisanie mgr nie idzie lekko :D

      Usuń
  13. Twoja aktywność mnie onieśmiela! :) Oby dobra forma nadal ci towarzyszyła!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję, jeśli tylko będę trenować to powinna ;)

      Usuń
  14. super :) bardzo fajny dystans ja dopiero zaczynam przygodę z bieganiem mam nadzieje że dojdę do takiej formy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. regularne treningi to podstawa, a moja forma tak naprawdę wcale nie jest jakaś super ekstra :D

      Usuń
  15. Wow, jestem naprawdę pod wrażeniem i mój plan na czerwiec jest taki, że biegać zaczynam. Rolki może trochę później, bo muszę się nauczyć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie trzymam kciuki za bieganie! : )

      Usuń
  16. U Ciebie jak zwykle sporo się dzieje - bieganie, rolki, basen, nauka. Jak Ty to wszystko godzisz? Mi ledwo czasu starcza na studia i bieganie, o magisterce nawet nie wspomnę... Brakuje mi jeszcze dwóch dni w tygodni, żeby to wszystko ogarnąć...
    Gratuluję świetnych wyników w tym co kochasz!
    Jestem Twoim wiernym kibicem i mocno trzymam kciuki za fantastyczny czerwiec :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To w pewnym stopniu kwestia organizacji, a czasami muszę po prostu z czegoś zrezygnować na rzecz czegoś innego - standard. No i odkąd mam plan treningowy jest zdecydowanie łatwiej :)

      Dzięki Olga, Tobie też życzę powodzenia! :D

      Usuń
  17. Aktywność więcej niż imponująca :) nic tylko brać z Ciebie przykład :))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! To dla mnie dodatkowa motywacja ;)