Jazda na rolkach to nic trudnego

 

Jeśli jest ładna pogoda, a nie biegam to zazwyczaj jeżdżę na rolkach. Często zdarza się też tak, że jednego dnia ćwiczę, biegam, a później i tak śmigam na 8 kółkach. Dla mnie to relaks w 100%, o ile nie przyjdzie mi do głowy jazda poniżej 3 min/km.


Pierwszy raz rolki na nogach miałam w wieku 9 albo 10 lat i to właściwie wtedy nauczyłam się na nich poruszać. Prawie nie pamiętam już jak to było i mam wrażenie, że jeżdżę na nich od zawsze. Mniej więcej po roku od zakupu sprzętu znudziło mi się i wylądował na długo w szafie. W ciągu tych kilku lat na rolki wychodziłam bardzo sporadycznie i tak naprawdę zakochałam się w nich dopiero po przeprowadzce do Krakowa. Od tego momentu stały się dla mnie czymś, bez czego teraz trudno mi żyć.


Poniżej zebrałam kilka najważniejszych zasad dotyczących jazdy na rolkach. Może nie jestem ekspertem w tej dziedzinie, ale wydaje mi się, że sporo już wiem na ten temat i chętnie się tym podzielę:

Odpowiednie rolki to połowa sukcesu

Polecam różne fora internetowe, sklepy dla rolkarzy i sprawdzone firmy tj. Roces, Rollerblade czy K2. Warto wydać trochę więcej na sprzęt, gdyż jest to inwestycja na lata, a w takich z supermarketu nie pojeździ się za wiele. W rolkach musi być wygodnie, są jak buty i spędza się w nich przecież sporo czasu :)

Dobre miejsce do nauki

Najlepszy będzie park, boisko, mało uczęszczana ulica czy pusty parking. Najważniejsze aby nikt nie kręcił się pod nogami i było bezpiecznie. W domu też można spróbować.

*Nie należy jeździć na rolkach w czasie deszczu. W taką pogodę łożyska się niszczą, kółka tracą przyczepność i bardzo łatwo o wypadek.



Ochraniacze

Rodzice przy zakupie pierwszych rolek kupili mi takie na kolana i nadgarstki. Te na kolana miałam może raz na sobie, a w tych drugich jeździłam baaaardzo długo. Dzięki nim z większości wywrotek wychodziłam bez szwanku, bo upadając podpierałam się rękami, które były zabezpieczone.

*Niektórzy polecają jeszcze kask i ochraniacze na łokcie, ale to już od Ciebie zależy, czy chcesz czuć się bezpieczniej czy nie.

Postawa i technika jazdy

Bardzo ważne jest, by sznurówki były dobrze zawiązane i klamry odpowiednio zapięte - kostka musi być sztywna, noga w bucie nie może latać. Podczas jazdy nogi mają być lekko ugięte, kolana blisko siebie i tułów trochę pochylony do przodu. Ciężar ciała rozłożony na obie nogi tak, by zachować równowagę. Górna część ciała pozostaje nieruchomo i poruszają się tylko kończyny.
 
Na rolkach jeździ się odpychając na boki, nie w tył. Stojąc w lekkim rozkroku (10-15cm) jedną stopę ustawia się bokiem, odpycha i dostawia do drugiej. To samo z drugą nogą, cały czas pamiętając o ugiętych kolanach i pochylonym korpusie.

Patrzeć należy przed siebie, nie w dół - wpływa to na szybszą reakcję i pomaga zachować odpowiednią technikę.

  

Naucz się hamować

Może to być hamulcem przy rolce albo innym sposobem. Możliwości jest wiele. Sama na początku używałam hamulca, ale jakiś czas temu go odkręciłam, bo nauczyłam się zatrzymywać inaczej, a "hak" z tyłu tylko mi przeszkadzał.

Naucz się skręcać

Cały czas prosto jechać się nie da, kiedyś w końcu trzeba będzie skręcić. Tutaj też jest kilka metod, a najprostszą po prostu przeniesienie ciężaru na jedną nogę, czy zrobienie przeplatanki.

Ćwicz obie strony

Każdy ma swoją lepszą nogę na której łatwiej mu się skręca czy obraca (zresztą podobnie jest w innych dyscyplinach sportowych). Najczęściej robi się to nieświadomie, dlatego tak ważne jest by o tym pamiętać i ćwiczyć obie nogi. Sama mam z tym problem, bo sprawnie operuję prawą nogą, a z lewą przy obrotach czy zakrętach jest już trochę gorzej. Doskonalenie mojej nieudolnej strony, jest moim celem na najbliższy czas. Sukces będzie w momencie, w którym wykonywanie czegokolwiek na drugą nogę/stronę stanie się dla mnie czymś normalnym.

Rozglądaj się

Wokół Ciebie też są ludzie. Jeżdżąc, cały czas musisz mieć oko na spacerowiczów, rowerzystów i innych rolkarzy, którzy niekoniecznie zauważyli Twoją obecność. Nie jeźdź zbyt szybko, chyba, że czujesz się pewnie i bezpiecznie. Ustępuj pieszym i rowerzystom. Staraj się jeździć prawą stroną.


I to właściwie tyle, wydaje mi się, że najważniejsze rzeczy wypisałam. Teoria, teorią, jednak nic nie zastąpi praktyki, dlatego aby dobrze jeździć, trzeba po prostu dużo jeździć. Na rolki nigdy nie jest za późno, trochę cierpliwości i wszystko da się opanować! Nie zrażajcie się upadkami, poobijanymi kolanami, nawet mnie wciąż się to zdarza :)


I na koniec jeszcze krótki filmik:

 

Udostępnij ten post

43 komentarze :

  1. Mogłabyś zdradzić jakie rolki posiadasz? :) Pamiętam że gdzieś mi sie to już przewinęło przed oczami ale niestety nie zapamiętałam... Też jestem z Krakowa ale niestety kompletnie nie mam pojęcia gdzie bym mogła kupić take rolki które faktycznie byłyby dobre, nigdy nie umiem ich wyczuć, z butami do biegania jest inaczej bo zakładam i od razu wiadomo czy to jest to czy niekoniecznie. Rolek jeszcze nie rozumiem i może przez to ich tak dobrze nie czuję ;) Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Modelu konkretnego nie znam, bo są bardzo stare (mają ponad 10 lat!), ale są to rolki do fitnessu firmy Roces. Jak widzisz mam je tyle lat i nic się z nimi nie dzieje :D

      Ciężko mi polecić konkretny model, bo mojego raczej już nie produkują, jednak te firmy które wymieniłam są godne polecenia. Najlepiej jakbyś poczytała opinie w internecie, albo wybrała się do sklepu np. Niecodzienni (Rejtana 12). Oni mają też swoją stronę www, więc możesz poprzeglądać asortyment, a jak pójdziesz osobiście na pewno doradzą Ci fajne rolki.

      Usuń
  2. Kupię te rolki! Serio! Wspomnienia z dzieciństwa są zbyt dobre, by do tego nie wracać :)) Tylko zarobie na dobry sprzęt i będę śmigać! Wydaje mi się też, że na rolkach mniej obciąża się stawy niż w trakcie biegania. Zgodzisz się?
    Ps. Super nogi :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetna decyzja! Rolki są fenomenalne! :D A co do stawów, to masz rację - stawy są zdecydowanie mniej są obciążone i tak naprawdę jedyne co nam grozi, to upadek :)

      Usuń
  3. Ja też mam rolki z dzieciństwa i o dziwo są dobre:D Szykuję się żeby niebawem śmignąć na nie i przypomnieć sobie jak się jeździ,a pamiętam że potrafiłam całymi dniami na nich spędzać:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dokładnie tak jak moje : ) Nie ma co się szykować, zakładasz i jeździsz : D

      Usuń
  4. Muszę konieczne spróbować twoich podpowiedzi , kupiłam dobre rolki rok temu ale moje się jeździć ... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie bój się, na prawdę nie ma czego : )

      Usuń
  5. nie można po deszczu?????? to po co mi rolki jak u mnie non stop pada :(((( kupilam jakis czas temu w Polsce dzis dostalam paczke z Polski i cieszylam sie, ze pojedze.... ups :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W deszczu o wywrotkę bardzo łatwo. Nawet gdy nie pada, a przejadę po czymś mokrym to rolka ucieka na bok.. No i szkoda łożysk :)

      Na pewno są dni bez deszczu, wtedy możesz jeździć bez problemu : )

      Usuń
    2. hmmmm szczerze.... w tym roku bylo ich 7 :D

      Usuń
    3. ojej.. to gdzie Ty mieszkasz? :O

      Usuń
    4. irlandia, kraina deszczowców ;))) w dodatku mieszkam w górach, blisko oceanu i cała zła pogoda się tutaj kumuluje :/

      Usuń
  6. Kurcze, kusisz tymi rolkami ;) Ale ciekawi mnie jedna rzecz - wychodzisz z domu i od razu masz dobrą nawierzchnię do jazdy? U mnie niestety jest najpierw dziurawy chodnik, potem brukowana ulica, potem trochę mniej dziurawy chodnik :P Ale tak jak Ci pisałam ostatnio, planuję się wybrać autem kawałek dalej na asfaltową drogę techniczną - tam warunki są idealne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. Zakładam rolki w domu, wychodzę i jadę ;) Nauczyłam się już na tyle jeździć, że nierówności mi nie przeszkadzają. Kiedyś narzekałam na to, ale to kwestia wprawy. Teraz nawet jak na rynku mam coś załatwić, to jadę na rolkach chowając buty na zmianę do torebki :)

      Usuń
    2. Może faktycznie to kwestia wprawy :) Najpierw mimo wszystko przypomnę sobie co i jak w bezpiecznych warunkach, a potem się zobaczy :)

      Usuń
    3. Jasne, tak najlepiej na początku ;)

      Usuń
  7. Chyba musiałabym mieć wrotki, bo na rolkach i łyżwach nie jestem w stanie się nauczyć, z nauki pamiętam tylko ten straszny ból nóg :)

    OdpowiedzUsuń
  8. podziwiam :) w moim przyadku to chyba jednak to się nie sprawdzi :) lubię moje zęby, a jeśli chodzi o aeroby to wystarcza mi bieganie, rower i pływanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli tylko Ci to wystarcza, to masz rację : ) Ja lubię próbować różnych rzeczy, bo nigdy nie wiadomo co mi się spodoba :D

      Usuń
  9. a ja przyznaję się, że nigdy nie jeździłam i nie potrafię :D chyba jeszcze nie jest za późno by to zmienić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pewnie, że nie jest za późno! nauczyć w każdej chwili się można : )

      Usuń
  10. Nigdy nie jeździłem jeszcze na rolkach i coś mi się wydaje, że nie wiem co tracę :D Umiem jeździć na łyżwach, ale to pewnie nieco inaczej wygląda na kółkach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeśli umiesz na łyżwach, to rolki są bardzo podobne i na pewno nie miałbyś problemu :D myślę, że spodobałoby Ci się, zwłaszcza, że nie trzeba jeździć w kółko jak na lodowisku :)

      Usuń
  11. Moja technika jazdy jest dość pokraczna... narazie przypomina to walkę o przetrwanie niz spokoją, relaksującą jazdę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kwestia wprawy, zobaczysz : ) trzeba tylko trenować :D

      Usuń
  12. Rollerblade Twister LE 2013 :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Rolki dają niezłą satysfakcję. Można rozwinąć fajną prędkość i cieszyć się z wiatru we włosach :D
    Km w poniżej 3 minuty?! Niech Ci lepiej takie rzeczy do główki nie przychodzą! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No czasem przychodzą i w ten sposób biję rekordy :D

      Usuń
    2. Nie dołuj mnie. :D Ja zeszłam do granicy 3min 50 sek na km, a Ty mi tu wyjeżdżasz z pomysłem minutę lepszym od mojego. ;D

      Usuń
    3. Oj.. możliwe, że to po prostu wina rolek :D

      Usuń
    4. Wina rolek? Hahaha. ;d
      Potrzebuje wielkiej przestrzeni bez aut i świateł, wtedy pójdzie z górki. ;D

      Usuń
  14. Rolki są super! A pośladki po rolkach to poezja po prostu :-D Pozdrawiam ;-*

    OdpowiedzUsuń
  15. I taki mam plan na ten rok - nauczę się - bo niebawem moje dziecko dorośnie do rolek i wstyd będzie, że mama nie umie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj wstyd może nie, ale miło będzie razem jeździć :D

      Usuń
  16. Szkoda że juz jestem za stary :c

    OdpowiedzUsuń
  17. Rolki to mega frajda! Ostatnio na potrzeby swojego bloga postanowiłam wrócić to tego mojego ulubione sportu z dzieciństwa...odkurzyłam stary sprzęt i ruszyłam do parku. I tak już szukam nowych rolek =) Super post i cenne rady, do których postaram się zastosować :) Kilka słów pisanych moim piórem można znaleźć tutaj http://ourhappylife.pl/jazda-na-rolkach-sport-i-zabawa/
    Zapraszam cieplutko
    Sylwia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też po latach wróciłam do rolek i już tak trwa to kolejny rok.. :) Powodzenia!

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz! To dla mnie dodatkowa motywacja ;)