Podsumowanie miesiąca i plany na maj 2014

Wraz z nadejściem maja kolejne plany, marzenia i świeże spojrzenie na przyszłość. Lubię gdy rozpoczyna się miesiąc, bo to świetna okazja na zweryfikowanie swoich postępów.


Co wydarzyło się w kwietniu?

- dwa razy pobiegłam w krakowskim biegu parkrun (#10, #11)
- najlepszy czas na 5km - 25m:40s
- najlepszy czas na 10 km - 56m:49s
- nowa życiówka na 1 km - 4m:23s
- najdłuższy przebiegnięty dystans - 15 km
- pokonałam około - 114 km biegając i 118 km jeżdżąc na rolkach
- przejechałam dwa półmaratony na rolkach (relację z pierwszego z nich znajdziecie tutaj)
- na aktywność fizyczną poświęciłam w przybliżeniu 28h

(kliknij na obrazek, aby powiększyć)



  
Czy zrealizowałam wszystkie plany na kwiecień?

- wprowadziłam regularne treningi, ale bez konkretnego planu
- przejechałam półmaraton na rolkach i to nawet dwa razy
- przygotowałam portfolio
Podobnie jak w poprzednim miesiącu nie udało mi się zrealizować wszystkiego. Mam tu na myśli picie wody z cytryną na dzień dobry i pisanie pracy magisterskiej. Cytrynę nie zawsze mam w domu, a pisanie czegoś, co nie wiąże się z zainteresowaniami i przyszłością jest dosyć trudne. Rekordów na 5K i 10K nie było, ale nie przejmuję się, zmieniłam nastawienie (o czym pisałam tutaj) i wiem, że wszystko przyjdzie w swoim czasie.

 Porównanie marca z kwietniem:


W bieganiu tylko jedna mała zmiana o której wspominałam wyżej (poprawiony czas na 1 km o 10s). Na rolkach już trochę nowości - 0,7km więcej przejechane w godzinę, 1m:12s lepiej na 10km i nowe zakładki: 20 km w 1g:20m:01s i półmaraton w 1g:24m:43s.

 Moje plany na maj: 

- rozbudowanie tygodniowego kilometrażu
- więcej treningów szybkościowych
- powrót do robienia pompek
- maj miesiącem nie słodzenia herbaty
- pisanie pracy magisterskiej (!)
- zdjęcia, zdjęcia, zdjęcia (apartem, nie telefonem!)
 
A na koniec zestawienie kwietniowych zdjęć:

od jakiegoś czasu mam instagrama,  możecie mnie obserwować @keepdreamsclose

Udostępnij ten post

31 komentarzy :

  1. Ładny wynik! Za polecam pyszny posiłek po męczących ćwiczeniach: http://zycienienabogato.blogspot.com/2014/05/train-hard-but-eat-delectable.html
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. uwielbiam Twoje mixy zdjęć! :) jejku, jak u Ciebie zielono na endomondo.. chyba muszę się wziąć za regularniejsze treningi. tak tak, kolejny raz jesteś moją motywacją :P i gratuluję nowego rekordu na 1km oczywiście :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. powiem Ci, że ciężko mi wytrzymać bez jakiejkolwiek aktywności fizycznej stąd tyle zieleni :D
      cieszę się, że Cię motywuje, to także i mnie zachęca do działania :) Powodzenia!

      Usuń
  3. Miło czytać, że wreszcie któraś blogerka osiągnęła przynajmniej kilka zamierzonych celów :) Muszę do swoich dorzucić wodę z cytryną, bardzo dobrze mi robiła z rana :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdego miesiąca realizuję przynajmniej kilka planów i wydaje mi się, że nie ja jedna :)

      Usuń
    2. widać blogi które czytam (a w tym też i mój) są usiane porażkami :P W każdym razie gratuluję, na prawdę się zmotywowałam :)))

      Usuń
  4. bardzo ładny miesiąc! :) powodzenia w realizacji celów na maj :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pięknie pobiegłaś w Kwietniu, bardzo dobrze przepracowałaś miesiąc i nawet Święta Ci nie przeszkodziły, tak jak mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w święta nawet większą ochotę miałam na aktywność fizyczną :D

      Usuń
  6. Ale aktywnie u Ciebie:) No i jak zwykle pędzisz lepiej niż niejeden mercedes:)

    Też założyłam Instagrama,ale jakoś go nie ogarniam:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sama na początku nie ogarniałam, ale teraz jest już spoczko :D

      Usuń
  7. mamy bardzo podobny czas na 1 km :)

    podziwiam Cię za takie planowanie. ja jak coś sobie zaplanuję to od razu prawdopodobieństwo, że mi się uda spada o połowę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tylko prawie padłam na asfalt podczas biegu na ten czas :D

      u mnie jest właśnie na odwrót, zawsze mam większą motywację, gdy coś sobie zaplanuję :)

      Usuń
  8. Pozostaje życzyć dalszych sukcesów osobistych :) Życzę wiecznej mega, mega motywacji :)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Niedługo będziesz biegać tak szybko, jak ja jeżdżę na rolkach, a tego Ci życzę :D (przy 10km odcinku 4:10)
    Na swoje usprawiedliwienie dodam, że czasem czekam na zielone światła! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj ciężko będzie tak szybko biegać, ale faajnie by było ;)

      Usuń
  10. super miesiąc, piękne zielone Endo mówi samo za siebie:)Piękne zdjęcia! No i trzymam oczywiście kciuki za maj, żeby był jeszcze lepszy, a co:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kilka startów się szykuje, więc nie może być inaczej : ) Dzięki!

      Usuń
  11. Super wyniki, piękne plany. Zawsze kiedy tu zaglądam jestem zbudowana tym, jak fajnie udaje Ci się realizować to co sobie postanowisz. jak planujesz i te plany osiągasz !!! A Twoje wyniki biegowe są imponujące :) 25 minut .... fiu fiu kochana, jak dla mnie to kosmos :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo miło : ) A mi dzięki takim podsumowaniom łatwiej się wziąć w garść :)

      A wiesz, że kiedyś dla mnie też? A teraz wiem, że jest to do osiągnięcia :D

      Usuń
  12. Nie zrażaj się tym jednym Parkrunem - każdemu się zdarza gorszy dzień. Trzeba po prostu wyciągnąć z tego wnioski i dalej robić swoje :) Zanim się obejrzysz to 25 minut samo się złamie.
    A co tam za starty knujesz? Wszystko chcę wiedzieć :D
    Powodzenia w maju - dasz radę! Bo jak nie Ty to kto?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, wiem, nie zawsze po prostu da się zasuwać, a teraz w sobotę było już znacznie lepiej :)
      Teraz bez spiny biegam i jestem pewna, że przyjdzie taki dzień, gdy pobiegnę poniżej 25 minut :D

      Najbliższy w niedzielę na 10km, a później okoliczne biegi z okazji Cracovia Maraton ;D

      Usuń
  13. Pisanie pracy magisterskiej - pamiętam jaki miałam wewnętrzny ból, żeby jej nie pisać, zwlekałam i zwlekałam a potem 4 dni i noce i gotowe;-P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 4 dni i noce mówisz... brzmi kusząco :D

      Usuń
  14. Super wyniki, mi jeszcze wiele do takich brakuje. Jednak powoli, powoli do przodu.... ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. zazdroszcze wyników :) ja właśnie wróciłam do diety bo jest tragedia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. trochę silnej woli i będzie dobrze! : )

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz! To dla mnie dodatkowa motywacja ;)