Parkrun Kraków #6

Jestem już właściwie na finiszu sesji zimowej, pozostało mi tylko oczekiwanie na wyniki ostatniego egzaminu, więc teraz bardziej mogę się skupić na innych, mniej uczelnianych rzeczach. Trochę mam ich w planach, część z nich dotyczy również bloga, więc oczekujcie.. : )

Luty zaczął się dla mnie bardzo owocnie. Wreszcie biegam szybciej, a nogi są leciutkie jak piórko. Wiem, że to zasługa odpowiednich treningów, ale nie mam też wątpliwości, że wpływ ma na to zdrowe jedzenie, które coraz łatwiej jest mi wkomponować w swoją 'dietę'. 

Jestem z siebie dumna. Moje wyniki coraz bardziej cieszą i jest się czym chwalić, ale więcej o tym już w niedzielę (w podsumowaniu dwóch tygodni), a dziś taki mały preview - sobotni parkrun.


Ponownie udało mi się zbliżyć do rekordu, który uzyskałam podczas swojego pierwszego biegu.  Tym razem brakło 18 sekund. Trochę to zabawne, że nie mogę go do tej pory przebić, ale wkrótce się to uda - czuję moc! :D

(kliknij na obrazek, aby powiększyć)

To była już #37 edycja krakowskiego parkrun'a. Mimo, że wzięłam udział dopiero w sześciu biegach, to większość osób biorących w nim udział już kojarzę. Atmosfera jest na prawdę świetna, do tego paparazzi, doping, a na mecie zawsze czeka kubeczek wody, albo (zimą) gorąca herbatka z ekspresu. Czego chcieć więcej.. : )

A Wy? Bierzecie udział w biegach parkrun? Jaka jest u Was atmosfera, gdzie biegacie? I oczywiście jeśli jesteście z Krakowa, koniecznie wpadajcie w soboty o 9:00 na Krakowskie Błonia! : )

Udostępnij ten post

47 komentarzy :

  1. Gratuluję kolejnego rekordu:) Małymi kroczkami do sukcesu:)

    A ja nadal zamiast spróbować biegu w zimie to się zastanawiam:D Ale chyba czas się zdecydować:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rekord to jeszcze nie : )
      Nie ma się co zastanawiać, zakładasz buty i wychodzisz. Satysfakcja gwarantowana :D

      Usuń
    2. im dłużej się zastanawiasz, tym dłużej pozwalasz swojemu mózgowi utwierdzać Cię w przekonaniu, że powinnaś zostać w domu ;P

      Usuń
    3. Agnes ma rację, a najlepiej zrobić to pod wpływem chwili :)

      Usuń
  2. Chciałabym być z Krakowa... :D
    Za tydzień pobijesz rekord, wierzę w to :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No u Ciebie faktycznie nie ma parkrun'a, ale powoli się rozwijają, więc może w końcu powstanie lokalizacja w Szczecinie ; )

      Usuń
    2. Pfff, zanim powstanie, to już się ze Szczecinem pożegnam :D Siedzę tu do końca studiów, a później albo Gdańsk, albo Kraków ;) Ewentualnie na czas aplikacji jeszcze osiądę w mojej mieścinie ;)

      Usuń
    3. Kraków, Kraków, Kraków ;D choć i ja nie wiem gdzie będę po studiach.. :P No ale w parkrunie musisz kiedyś pobiec - spodoba Ci się ;)

      Usuń
  3. brawo;-) leciutkie nogi, to nam będziesz zaraz fruwać nie biegać;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. zazdroszczę determinacji! :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Powiedziałam sobie, że pewnego dnia roku 2014 wstanę o tej 8 i pójdę na ten Parkrun :D
    Ja tam widzę na endomondo jak Ci świetnie idzie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wstań, a zobaczysz, że uzależnisz się, a sobotnie poranki będziesz rozpoczynała biegiem ;) ja uwielbiam parkrun i nawet gdy na zewnątrz zła pogoda, ubieram się i biegnę na miejsce startu ;)

      Usuń
    2. wiesz odstrasza mnie jeszcze jedna myśl...oni biegają po trawie, a teraz jest tam bardzo dużo błota i moje różowo-fioletowo-szare butki się zabłocą :// oł noł- nie moge do tego dopuścić :P Już oglądałam inne buty takie brzydkie w kolorze czarnym z karrimora bo za 19Ł są w sklepie, ale nie ma mojego rozmiaru teraz, w takich mogłabym biegać po błocie :P

      Usuń
    3. Zobacz to--> Naukowcy i sportowcy są zdumieni właściwościami soku z buraka. Jak się okazuje - jego picie znacząco poprawia wytrzymałość. Jeden z eksperymentów dowiódł, że sportowcy pojeni takim sokiem ćwiczyli aż o 16% wydajniej! Odpowiadają za to najprawdopodobniej azotany, które redukują zużycie tlenu w trakcie wysiłku. Chcecie poprawić wytrzymałość? Polecamy pół litra takiego soku dziennie!
      ........................................................
      To co pijemy? :P

      Usuń
    4. a no fakt, wspominałaś coś kiedyś o tej trawie.. może poczekaj jednak jak będzie cieplej, albo dopiero na te nowe buty "do błota" przecież trzeba dbać o biegowe buciki :D

      jak miałabym biegać 16% szybciej to łoooo! w sumie to lubię buraczki :>

      Usuń
    5. Ja tez lubię :P sok z buraka i marchwi i jabłka- mmm...ale sokowirówka potrzebna, ale czego się nie robi dla biegania :D właśnie szukam na ebayu!
      Jak nie kupie błotnych bucików to poczekam aż miną deszczowe dni. Widziałam ostatnio zdjęcia z parkruna w tym parku co niedaleko biegam i ci ludzie byli w błocie po kolana :> fe...

      Usuń
    6. o kurczę, aż taaak? to nieee, tego nie lubimy :D

      fakt sokowirówka by się przydała, a jej nie mam :< blender?

      Usuń
  6. Podziwiam biegaczy :) Sama czasem biegam, ale nie jest to mój ulubiony sport. Brałam np. udział w biegu charytatywnym (Business Run): była świetna atmosfera, doping i wszystko, o czym pisałaś ;) Jednak regularne bieganie to nie dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam o Buisness Run - super, że coś takiego organizują i sama z chęcią wzięłabym w nim udział :D

      Ważne, że spróbowałaś biegania i przekonałaś się, że to nie dla Ciebie - mnie dziwią ludzie, którzy mówią, że nie lubią biegać, a wcześniej nawet nie próbowali.. :)

      Usuń
  7. Myślę,że poprawa kondycji to poza zdrowym jedzeniem też efekt tego, że ufasz sobie, znasz swoje ciało i wiesz kiedy i na co możesz sobie pozwolić. No i nie przemęczasz się. Będzie coraz lepiej!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. coś w tym jest :) z czasem człowiek uczy się co jego ciało lubi najbardziej ;)

      Usuń
  8. jak w lecie nie mam problemów żeby wstać z samego rana i pobiegać, tak w zimie nie mogę się zmotywować na wrocławską wersję parkrun'a :P
    gratuluję postępów, oby tak dalej i obyś z każdym treningiem pobijała swoje ostatnie rekordy! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i na początku też było ciężko wstawać, a teraz nawet budzę się bez bucika i biegnę na parkrun : )

      Usuń
  9. żałuję, że na liście nie ma mojej miejscowości, ale może to kwestia czasu
    Trzymam kciuki za pozytywny wynik egzaminu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. parkrun ciągle się rozwija, więc trzeba być dobrej myśli : )

      Usuń
  10. regularny trening i zdrowe odżywianie naprawdę dużo dają:) co najlepsze dużo regularnego ruchu powoduje, że organizm sam się domaga zdrowych i dobrych dla niego rzeczy (przynajmniej ja tak mam):) fajnie, że już widzisz efekty swojej pracy, to zawsze jest dobrym kopem motywacyjnym. trzymaj tak dalej:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też tak właśnie mam i to mi się podoba, bo zdrowe jedzenie jest.. zdrowe : )))

      Usuń
  11. idziesz jak burza!:)super!:)i bardzo motywujesz:)fajnie że masz już sesję za sobą
    oby tak dalej trzymam za Ciebie mocno kciuki!:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Gratuluję! ;) Zbliżenie się do rekordu to i tak wielkie osiągnięcie. Następnym razem pobiegniesz jeszcze lepiej! Wierzę w to i trzymam kciuki! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki : ) wiem, że w końcu nadejdzie TEN dzień :D

      Usuń
  13. Bardzo fajne wydają się te biegi... ja akurat nie przekonałam się do biegania na świeżym powietrzu, ale uwielbiam wszelkie maratony fitness gdzie spotyka się większa grupa ludzi którzy cos lubią :) Trzymam kciuki za rekord :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale na imprezach biegowych też spotyka się duuuża grupa ludzi którzy coś lubią : ))

      Usuń
  14. Ja obecnie jestem na budowaniu massy, ale od marca bieganie muszę wprowadzić do planu :) bo jak się za bardzo zamasuję to potem będą problemy :P trzymam kciuki!

    OdpowiedzUsuń
  15. nie biegam, moje stawy i kości by tego nie przeżyły :(
    Gratuluje chęci i wyników w nauce ( na ślepo nieco z tą nauką ale wierze na słowo, że jest się czym chwalić).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to masz jakieś problemy, ze stawami, że biegać nie możesz? ;<

      Usuń
  16. Przyjdzie taki moment, że rekordy same zaczną lecieć jeden za drugim :D W Parkrunie jeszcze nigdy nie startowałem, ale na pewno kiedyś się wybiorę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aż ciężko mi uwierzyć, że jeszcze w parkrunie nie biegałeś :D musisz koniecznie spróbować! : ))

      Usuń
  17. Ja brałam udział w Warszawskim Parkrun - Praga w Parku Skaryszewskim. Było dokładnie jak piszesz: zdjęcia, wspólna rozgrzewka i wspólne rozciąganie. A na zakończenie family photo :) I jak finiszowałam (u nas to taka długa, mordercza prosta) to z 10 osób, tych starych wyjadaczy, co dobiegli 100 lat przede mną, stało wzdłóż tej prostej i krzyczeli: dawaj, dawaj, jeszcze tylko kawałeczek ... :) Niezapomniane to było :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u nas też końcówka to prosta, która ma z 1,5km i potrafi wykończyć psychicznie, dlatego podczas treningów męczę ją niesamowicie, by się z nią oswoić ;D

      Usuń
  18. Jeszcze nigdy nie byłam na parkrunie, tak cholernie nie chce mi się wstać w sobotę rano :P
    Wynik bardzo dobry, poprawienie go to już tylko kwestia czasu :)
    I dobrze wiedzieć, że udało Ci się wyjść z tego biegowego "dołka" i śmigasz jak dawniej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak dawniej, a nawet lepiej! :D

      Też myślałam kiedyś, że nie dam rady wstać na 9 w sobotę, ale teraz budzę się z automatu i po prostu biegnę na parkrun - uwielbiam go : )))

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz! To dla mnie dodatkowa motywacja ;)