Moje pierwsze zimowe bieganie

   Po ostatnim wpisie zrobiłam sobie 3 dni wolnego od biegania. Odpoczęłam, zrelaksowałam się, a uczucie ciężkich nóg minęło i już drugiego dnia nie mogłam doczekać się, aż nadejdzie dzień treningu. Zmodyfikowałam też nieco swój plan, ale o tym w podsumowaniu dwóch tygodni.

tutaj robię podbiegi :D

  W międzyczasie napadało też trochę śniegu, przyszły większe mrozy, a ja wreszcie biegałam po białym puchu, a także zaczęłam testować endomondo na telefonie (jutro kontynuacja).


    Lubię tę aplikację, mimo, że nie działa jeszcze tak jak powinna. Podoba mi się to, że dzięki temu wiem w jakim czasie pokonuje kolejne kilometry. Niesamowicie ułatwia to kontrolowanie swojego biegu. Może w ten sposób łatwiej będzie mi poprawiać swoje osiągi? :D


Udostępnij ten post

48 komentarzy :

  1. Kolejna osóbka która inspiruje do biegu zimą:)

    OdpowiedzUsuń
  2. ziiimno mi jak patrze na te zdjęcia haha
    fajnie że masz motywację do biegania ja ćwiczę w cieplutkim domku.bieganie na dworze to jeszcze nie na moją odporność:):)
    i ciesze się że po odpoczynku wszystko wróciły do normy a w sumie nawet jest lepiej!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niektórzy bieganie właśnie zimą zaczynali :D ale jeśli nie masz ochoty, to faktycznie ćwicz w domu :)

      Usuń
  3. Warto czasem dla porównania wpisać trasę jaką biegałaś ręcznie- mnie ostatnio 1 kilometr zjadło- czy to rozumiesz? 1kilometr to przecież dużo! :]
    Oj podziwiam Cię, że tak śmigasz po tym śniegu- ja się cieszę z pogody jaką mnie obdarowuje Londyn!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. domyślam się, bo to nie jest aż tak dokładny pomiar : ) właściwie to ciężko określić ile się tak na prawdę przebiegło nie mając garmina, ale dobre i to ;P

      nie zostawię biegania przez pogodę - wmawiam sobie, że jak przetrwam zimę, to przetrwam już chyba wszystko ;D

      Usuń
    2. No ba!! :P Wszystko przetrwasz!! Po bieganiu w zimie nic nie będzie Ci straszne :P
      A ja mam cudowną trasę z Acton do Wormwood Scrub- cudownego parku, zielonego jak wiosną. Uwielbiam tam biegać i obecnie jest +6st, a jutro ma być 11st i idę biegać- ciekawe czy wstanę o 8:30 :P akurat tego nie potrafię przeboleć...tak kocham spać....ah ah ah

      Usuń
    3. zazdroszczę jak nie wiem! chciałabym chociaż trochę stopni na plusie, u mnie obecnie -13, a jutro ma być podobnie, no ale spróbuję wyjść pobiegać - zobaczę co z tego wyjdzie : )

      Usuń
  4. pogoda jest zawsze, a w razie niepogody pada deszcz:) Poza tym co to za wymówka,że był lekki mróz czy śnieg,prawda?W końcu to nie atak zombie ani syberyjskie mrozy,a my nie jesteśmy z cukru :P.Uwielbiam biegać zimą,wprawdzie to moja pierwsza,ale jest super!!!!

    Lullaby poleciła mi aplikację run_log i ja jestem z niego zadowolona,może spróbujesz?

    Jestem bardzo ciekawa Twojego planu biegowego, czekam z niecierpliwością:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. podobno póki nie ma -30 to biegać można :D postaram się jutro sprawdzić, czy przy -13 jestem takim chojrakiem :P moja zima też pierwsza, no i jak na razie nie jest źle (tylko usta mi trochę ucierpiały)

      mam starej generacji telefon, pożyczyłam tak o do przetestowania endomondoo z gps'em, do kupna nowego przymierzam się dopiero, także po zakupie będę testować różne aplikacje : )

      a mój plan jest bardzo podobny do poprzedniego m.in. wprowadziłam 4 dni biegania, a nie 3 i jeszcze kilka pierdółek drobnych :D

      Usuń
    2. właśnie nie rozumięm tej paniki i strachu przed zimą. Trochę śniegu napadało, jest - 10 stopni,a wszyscy przeżywają,że zima nie odpuszcza,że atak zimy, że nie biegam,bo śnieg, bo deszcz, bo słońce,bo zły dzień.

      Bez przesady, nie uważasz? Wiadomo,że trzeba być ostrozniejszym na takiej pogodzie,zadbać u ubiór i inne rzeczy,ale demonizowanie zimy jest śmieszne,tym bardziej w ustach ludzi, którzy zwą się osobami aktywnymi fizycznie.

      Moje usta też cierpią i powiem szczerze,trzeba być ostrożnym,bo nogi się ślizgają:P. Ale trochę śniegu i lekki mróz to jest to, lepiej mi się biega teraz, niż w czasie upałów:)

      Usuń
    3. jeżeli ktoś jest zapalonym biegaczem i faktycznie chce biegać, to zima mu nie straszna (w końcu po to są ubrania), no ale wymówki są przecież najprostsze : )

      co do ostrożności to doskonale o tym wiem, dziś się przekonałam jak leżałam jak długa na śniegu, na szczęście nic się nie stało ;D

      bieganie w czasie upałów to koszmar, ale wieczorami przeważnie było bardzo przyjemnie ;)

      Usuń
  5. Będziesz testowała izotoniki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w ostatnią niedzielę miałam ze sobą swój izotonik (woda+ sok z cytryny i szczypta soli) i w sumie było spoczko, ale pewnie potestuję jeszcze jakieś sklepowe :D czemu pytasz?

      Usuń
    2. A pytam, bo w książce przeczytałam,że izotoniki są bardzo pomocne, kiedy energia i power drastycznie spadają i może coś w tym jest? Sama chciałabym przetestować. Zazwyczaj nie piję nic w trakcie biegu i dopiero niedawno do mnie dotarło,że to błąd i może gdybym miała przy sobie taki dopalacz własnej roboty,byłoby lepiej?

      Wiesz,przebiegłam 20 km na sucho, bez wody,bez niczego i to było głupie,może gdybym chlupnęła izotonik, zrobiłabym jeszcze 5 km?

      Pytam, bo chcę wiedzieć czy po wypiciu izotoniku poczułaś dodatkową energię czy siłę? Czy to pic na wodę?

      Usuń
    3. 20 kilometrów na sucho.. chyba bym się tego nie podjęła - to nie było mądre :P mogłaś się odwodnić dziewczyno! ja trzymam się zasady, że jak biegam dłużej niż godzinę to mam ze sobą coś do picia : )

      hm... chyba jakaś energia jest, ogólnie zawsze lepiej się czuję jak wezmę łyka czy dwa, to taki powerek od razu :D spróbuj sama : )

      Usuń
    4. Dziewczyny kochane! Izotonik pozwala na uregulowanie zaburzonej przez pocenie się gospodarki wodno-elektrolitowej (Ewelina, do takiego domowego izotonika dołóż jeszcze łyżeczkę miodu - efekt będzie jeszcze lepszy).
      A energia - żel, cukierek, żelki, czekolada :)
      Jak Wam się podoba zimowe bieganie? Pare warstw ciuchów, żar w sercu i można biegać aż do wiosny!

      Usuń
    5. o właśnie, zupełnie zapomniałam o miodzie - następnym razem na pewno dorzucę ; )

      ja jestem zachwycona zimowym bieganiem :D co prawda prędkości nie są szałowe, natomiast widoki zapierają dech w piersiach : )))

      Usuń
  6. Wczoraj właśnie rozmawiałam z Agnes na temat biegania zimą, doradzałam się w kwestii odpowiedniego ubrania a tu proszę post o bieganiu zimą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. odpowiedni ubiór to nie jakaś filozofia, ważne by była czapka, rękawiczki, zakryta szyja i w zależności od tego jak jest zimno - odpowiednia ilość bluzek :D zwracam też uwagę by zakryć achillesy : )
      bieganie zimą to coś zupełnie odmiennego, ale również fajnego : ))

      + jakaś kurtka wiatrówka oczywiście

      Usuń
  7. Ja właśnie biegałem wczoraj od przerwy 2 miesięcznej, akurat trafił się taki mróz no, ale po dobrej rozgrzewce udało się. Zapraszam też na mojego bloga o odchudzaniu, ćwiczeniach i motywacji do sportu.

    OdpowiedzUsuń
  8. bez bielizny termo chyba bym nie wyszła, obawiałabym się,że się spocę a potem choroba gotowa szczególnie,że nie jestem jakoś specjalnie zahartowana.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to co nakładasz na siebie?

      Usuń
    2. biegasz w bawełnianej? :O

      Usuń
    3. nie jest to 100% bawełna, ale też nie jakaś specjalna termiczna i jest spoczko ;)

      a Wy macie? to faktycznie takie ważne?

      Usuń
    4. Wiesz...w moim subiektywnym odczuciu... jest ogromna różnica między termo, a zwykłą "bielizną". Czuję, że skóra oddycha- ubrania nie są mokre, pomimo że się pocę. Jak dla mnie lepszy komfort biegu- wczoraj nawet szalik-apaszkę (nie wiem jak to nazwać- komin? :P) kupiłam termo :P

      Usuń
    5. hmm.. ubrania mam termo, stanik także, pomyślę nad dołem ; ) dzięki

      Usuń
    6. http://trenerbiegania.pl/jak-biegac-zima-rady-od-biegaczy/
      :P kilka rad biegaczy :-)

      Usuń
    7. widziałam już rano, uwielbiam Mateusza Jasińskiego :D

      Usuń
    8. nie mam termo ale w decathlonie obczaiłam sobie bluzkę termo w dosyc niskiej cenie jak i leginsy, tylko ze mnie taki zimorodek,że nie wiem czy nos wychyle w taką temp...chociaż....patrząc na pogode na kolejne dni temp ma być w granicach 0-2stopnie na plusie,wiec optymalnie

      Usuń
    9. też jestem zimorodkiem, ale daję radę jakoś przy minusowych temp. na zewnątrz ;D ale w sumie dobrze, że trochę się ociepli o ile oczywiście pluchy nie będzie.. :)

      Usuń
  9. Cieszę się, ze uczucie ciężkich nóg minęło i, że możesz znów biegać. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. teeż się cieszę, jest naprawdę ogromna różnica : ))

      Usuń
  10. dobrze, że zmęczenie już odpuściło :) ja na zimowe bieganie po śniegu jeszcze nie wyszłam - śnieg mamy od 2 dni zaledwie, a ja siedzę pogrążona w nauce, dopiero teraz znalazłam 5 minut na zajrzenie na kilka blogów... ;) powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też się uczę, ale na trening zawsze znajdę czas : ) trzymam kciuki, by i Tobie się udało!

      Usuń
  11. Fajną masz tę górkę. Właśnie sobie przypomniałam, że dośc długo biegałam po płaskim. Dziś wolne ale jutro lecę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. koniecznie! ja jutro w planach mam dłuższy bieg ;)

      Usuń
  12. o kurcze!!! podziwiam!!!!! ja jeszcze w takie mrozy nie biegałam- jakoś mnie odstraszają (jeszcze!) :P pozdrawiam - Pestka :)) http://sporttopestka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ciekawe doświadczenie, ale zupełnie do zniesienia : )

      Usuń
  13. poniżej -5 stopni nie biegam, szkoda mi płuc...
    a endomondo uwielbiam, choć podobno aplikacja nike jest dokładniejsza. wcześniej biegałam z micoach adidasa :)

    OdpowiedzUsuń
  14. o tak endomondo jest super;-) bieganie po śniegu jeszcze lepsze;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i można wszystko ładnie później analizować ;)

      Usuń
  15. Na pewno Endomondo będzie przydatne :)) długi czas używałem Sports Trackera i teraz jak biegam z samym zegarkiem to trochę mi go czasem brakuje :D informacje o tempie i dokładnym dystansie dużo dają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi właśnie tego tempa bardzo brakowało, mam nadzieję, że teraz z tą wiedzą będzie mi łatwiej je korygować ;)

      Usuń
  16. Podziwiam cię za zimowe bieganie :) Ja teraz ledwo wytrzymuję spacerek z domu na przystanek i z powrotem, a jeśli trzeba jeszcze czekać na autobus to już w ogóle umieram. Szacun dziewczyno i powodzenia dalej :*

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! To dla mnie dodatkowa motywacja ;)