Podsumowanie miesiąca i plany na grudzień 2013


Postanowiłam wprowadzić podsumowania i plany na swoim blogu. Taka minimalna organizacja na pewno mi się przyda i będzie świetnym drogowskazem. Myślę też, że dzięki temu efektywniej będę pracować nad sobą, bo w końcu jeśli coś napiszę oficjalnie, to wypadałoby się tego trzymać. : )


Listopad okazał się treningowo bardzo owocnym miesiącem. Wystarczy zajrzeć na mój profil na endomondo, gdzie właściwie każdy dzień wypełniony jest jakimś treningiem (nie licząc obowiązkowego rest day w raz w tygodniu).

Warto wymienić, że podczas tych 30 dni: 

- minimum trzy razy w tygodniu biegałam
- dwa razy wzięłam udział w krakowskim biegu parkrun
- ustanowiłam nowe rekordy czasowe w bieganiu: 5 km - 27m:39s,  10 km - 1g:01m:35s.
- trzy razy przebiegłam odległość dłuższą niż 10 kilometrów
- uczestniczyłam po raz pierwszy w biegu ulicznym na 15km i zdobyłam swój pierwszy medal
- poszłam wreszcie na basen (przepłynęłam 1,25km)
- przebiegłam w sumie 104 km
- na treningi poświęciłam łącznie około 20g:13m:02s

(kliknij, aby powiększyć)

Niestety tylko pod względem ćwiczeń tak dobrze mi idzie. Inne dziedziny leżą. W zeszłym miesiącu nie obejrzałam ani jednego filmu (jedynie seriale kontynuuję), a przeczytałam tylko 2 książki. Z fotografią jest nieco lepiej - zrobiłam 2 sesje zdjęciowe i założyłam swój fanpage na facebooku. Wygrałam też dwa konkursy (jeden na kreatywną odpowiedź, a drugi fotograficzny). Czy coś więcej? Ciężko mi stwierdzić, bo nic nie planowałam, a moja pamięć nie jest doskonała.

Na przyszły miesiąc postanowiłam kilka rzeczy zaplanować, by móc ocenić jak się to sprawdzi. W taki właśnie sposób powstała krótka lista. 

W grudniu chciałabym:

- cały czas realizować plan treningowy do półmaratonu (niedługo pochwalę się nim)
- wzmocnić grzbiet i ręce (2-3 razy w tyg. wykonywać ćwiczenia na te partie ciała)
- systematycznie zwiększać ilość wykonywanych (poprawnie!) pompek dochodząc do 50
- chodzić na basen raz w tygodniu
- obejrzeć przynajmniej 3 filmy
- wywołać zdjęcia i zrobić porządek w folderach zdjęciowych
- przeczytać minimum 2 książki
- wrócić do DIY: 2 pary kolczyków, bransoletka + łapacz snów
- przynajmniej 1 godzinę w tygodniu poświęcić na naukę angielskiego i niemieckiego (duolingo, memrise)

Planów nie jest dużo, ale też nie tak mało. Chciałabym wraz z początkiem kolejnego miesiąca odkreślić je jako wykonane i liczę na to, że mi się uda. : )

A Wy macie swoje listy must do? Lubicie planować?

Udostępnij ten post

36 komentarzy :

  1. Nie wiem skąd bierzesz energię na te wszystkie ćwiczenia, podziwiam Cię za to :)
    chyba też powinnam zrobić sobie taką listę, żeby nic mi nie umknęło. i najlepiej umieścić ją na blogu, żeby każdy przeczytał i mógł mnie potem z tego rozliczyć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zawsze robiłam sobie takie listy dla siebie i przez to często odpuszczałam, więc uznałam, że upublicznienie będzie lepszym sposobem - zobaczymy jak się sprawdzi ;)

      skąd energię? sama nie wiem.. jak nic nie robię, to aż źle się czuję :D

      Usuń
  2. Dobrze mieć plan :-) ja grudzień bez planowania- totalna błogość- spokojne treningi, spędzanie czasu w Polsce i jak najwięcej dni- nic nie robię :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. taki miesiąc też jest potrzebny, ja nie planowałam nic całe wakacje, dlatego teraz nadrabiam :D

      Usuń
  3. robisz sama biżuterię? wow! można gdzieś ją zobaczyć? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zdarza mi się, że coś zrobię, a właściwie robiłam dlatego chciałabym do tego wrócić ; )

      mam tylko takie zdjęcie kolczyków:
      http://ns382507.ovh.net/np2/201108/71/100712983.jpg

      a robiłam jeszcze bransoletki różne ;)

      Usuń
    2. ale śliczne!! mogłaś zrobić świąteczne ozdoby jako kolczyki i sprzedawać :P

      Usuń
    3. dzięki Agnes : )) kiedyś chciałam, ale nie było chętnych, więc robiłam dla siebie.. aż w końcu przestałam :D

      Usuń
  4. Wow, 50 pompek w jeden miesiąc? Ambitnie :) Powodzenia! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję ;) czy ambitnie sama nie wiem - startuję od 9, zobaczymy jak pójdzie :D

      Usuń
    2. Ja przedwczoraj zrobiłam 21, o 50 myślałam w lutym/marcu :D Mam nadzieję, że Ci się uda, będziesz moją motywacją :D

      Usuń
    3. 21 nieźle! no ale nic też mam nadzieję, że mi się uda : D

      Usuń
  5. Ej, no, nie narzekaj - podsumowanie jest imponujące! Nie będę Ci pisać ile ja się zabieram za wyjście z aparatem na foty... U mnie co prawda jest trening 5-6 razy w tygodniu, ale kuleje robienie zestawień co i gdzie zrobiłam - biegi mam porozwalane po Endo, Nike +, a treningi domowe zapisywałam w tabelce, którą ostatnio inteligentnie wywaliłam podczas sprzątania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja wszystko zapisuję właśnie na endomondo, ale też zawsze w excelu mam swój dokładny plan ;D

      Usuń
  6. jejku, podziwiam Cię ;o zabierasz się za półmaraton? :) życzę powodzenia w realizacji tych grudniowych planów! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jestem pod wrażeniem takich sukcesów w sporcie :) U mnie jest dokładnie odwrotnie, jesienią motywacja trochę spadła i już nie jestem taka chętna do ćwiczeń, jednak w grudniu postaram się to zmienić w końcu trzeba być gotowym na świąteczne przybranie na wadze ! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja znowu na jesień/zimę bardziej działam, a wakacjami odpoczywam :D

      świąteczne przybranie na wadze? ależ skąd! nie mam zamiaru :D

      Usuń
  8. W podsumowaniu miesiąca wyszłaś genialnie, moje gratulacje! Uwielbiam tworzyć listy. Szkoda że tak ciężko się je realizuje. O, nawet teraz zamiast się uczyć przeglądam blogi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zanim nie zrobiłam podsumowania nie wiedziałam, że aż tyle rzeczy zrobiłam! spodobało mi się to i mam zamiar kontynuować : )

      a z przeglądaniem blogów.. cóż.. mam tak samo! :D

      Usuń
  9. nie lubię planować, bo jak próbuję to mi coś/ktoś zaraz te plany krzyżuje;-) (ale mi się zrymneło) ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. jestem fanem wszelkich list, notatek i wpisywania wszystkiego w kalendarz! realizacja wychodzi różnie, raz lepiej, raz gorzej, ale przynajmniej wiadomo zawsze co się udało, a co mnie ominęło:) Powodzenia w przygotowaniach do półmaratonu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie! łatwiej coś później podsumować i oczywiście zmotywować się do wykonania postanowień : )

      dziękuję! długa droga przede mną, ale to dobrze, bo nie ma jeszcze stresu :D

      Usuń
  11. Sporo osiągnięć w listopadzie :) i oby tak dalej :) fajnie jest robić takie podsumowania, to dużo daje przy dalszy planowaniu :))

    OdpowiedzUsuń
  12. gratuluje i powodzenia!oby każdy tydzień grudnia był tak aktywny!!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oby, oby! ale myślę, że z tym nie będzie problemu :D

      Usuń
  13. Gratuluję! U mnie listopad też był owocny. Zatem grudniu - bądź dla nas łaskawy i bądź jeszcze lepszy! :D

    OdpowiedzUsuń
  14. JAk mi tego brakuje aaa!! :)

    A sekret polecam i to bardzo!
    :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Gratuluję i życzę realizacji planów :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja planować lubie, ale tylko jeśli chodzi o treningi, najlepiej mi to wychodzi :)
    Powodzenia w przygotowaniach do półmaratonu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie z treningami podobnie, reszta trochę leży, ale wciąż nad tym pracuję :D

      Usuń
  17. Powodzenia w realizacji grudniowych planów :) Listopad u Ciebie widzę był bardzo aktywny, świetnie!! :D A sesja wyszła Ci wspaniale (zobaczyłam zdjęcia na facebook'u) ; )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ah dziękuję Ci bardzo! :D oby i w grudniu było ciekawie : ))

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz! To dla mnie dodatkowa motywacja ;)