Maraton dla każdego?

Mówi się, że biegacze to jedna wielka rodzina, wspierają się, doradzają, pomagają, motywują.. jednak ostatnio coś zwróciło moją uwagę i trochę zaniepokoiło.

W niedzielę dosyć głośno było o pewnym wydarzeniu (na pewno wiecie o czym mówię) - ING New York City Marathon. Wzięło w nim udział aż 48 tysięcy osób w tym jedną z uczestniczek była 46 letnia Pamela Anderson.

Źródło

W sierpniu, gwiazda Słonecznego Patrolu oficjalnie ogłosiła, że przebiegnie królewski dystans. Dokonała tego w ostatnią niedzielę, po wcześniejszych półrocznych przygotowaniach. Trasę 42km 195m ukończyła w czasie 5h:41m:03s. Właśnie to ostatnie wywołało sporo kontrowersji. Pod postami/wpisami informującymi o jej dokonaniu nie brakowało komentarzy przepełnionych krytyką, a dyskusje wręcz nie miały końca... 

"Jaki sukces...?"
"Po co startować w maratonie będąc tak ewidentnie na to niegotowym?"
" Sukces ? Raczej niezła reklama..."
"Lans."
"Organizatorzy wszystkich maratonów powinni wprowadzić limit ok. 4h, 
bo powyżej to już nie bieg tylko trucht" 
 
Oczywiście wypowiedzi było dużo więcej, również tych pozytywnych, ale to właśnie te negatywne zmusiły mnie do refleksji...

Bieganie ostatnio stało się bardzo modne. Coraz więcej ludzi decyduje się właśnie na tę formę aktywności fizycznej, ale to chyba dobrze, prawda? Im nas więcej - tym lepiej. Jednak Pamela nie zrobiła tego dla mody, miała inny cel - charytatywny. Pobiegła po pomoc dla ofiar trzęsienia ziemi na Haiti (podobnie jak pięciu innych maratończyków) i udało się. Co więcej - twierdzi, że jest w świetnej formie i zastanawia się dlaczego wcześniej nienawidziła biegać...

***
Czy takie sytuacje nie są dla nas motywacją? Czy czas w jakim tego dokonamy jest aż tak ważny? Na maratonie nie biega się już dla przyjemności? Czy aby móc nazwać się maratończykiem trzeba ten dystans przebiec? Maszerowanie jest "niedozwolone" bo wystawiamy się na pośmiewisko?

Więcej dystansu. Według mnie to indywidualna sprawa. Maraton to świetna okazja na pokonane własnych słabości, walkę ze samym sobą, sprawdzenie się. Nie jestem ekspertem, ale bieganie jest moją pasją, sprawia mi wiele przyjemności i z radością obserwuję mniejsze, czy większe sukcesy innych.
Ta kobieta pokazała, że jeśli czegoś bardzo chcemy, to możemy to osiągnąć. Wszystko jest możliwe. Co z tego, że trwało to prawie 6 godzin - nie poddała się. Ile osób zaczyna maraton, a nie dociera do lini mety. Szanujmy się, wspierajmy - przecież warto wielu rzeczy w życiu spróbować...

"Są trzy rodzaje zwycięzców: Ci którzy rywalizują o zwycięstwo, 
Ci, którzy starają się poprawić swój czas
 i Ci, którzy walczą o to, by zmieścić się w ramach czasowych."

Chciałam jeszcze na koniec porównać międzyczasy Pameli do moich ostatnich wyników na 5 km (30m:13s) i 10 km (1h:01m:35s): 

Źródło:www.nyrr.org
czyli idąc dalej tym tropem - właściwie nie mam powodów do radości, bo wygląda na to, że takie wyniki, to nic szczególnego...

A Wy co o tym myślicie? Maraton jest dla każdego? Czy tylko dla osób z odpowiednim "stażem"? Chciałabym poznać Wasze opinie. Nie przebiegłam maratonu, może nie wiem czym naprawdę jest...

Udostępnij ten post

29 komentarzy :

  1. Moim zdaniem maraton jest dla każdego- nawet jeśli biegnie dłużej niż ktoś uznał to za "normę". Ludzie zawsze będą szukać dziury w całym- standard ;-) jakby pobiegła za szybko to by ja posądzili o doping ;P także zawsze jest się do czegoś doczepić, najlepiej robić swoje.
    Pamela jest super :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o dopingu nie pomyślałam, ale faktycznie mogłyby być takie opinie - tacy są już ludzie, wolą najpierw oglądać się na innych niż na siebie..

      dla mnie już sama decyzja o podjęciu takiego wyzwania jest godna podziwu : ))

      Usuń
    2. A jak nie o doping, to o to, że wszystko było ustawione. Ludzie zawsze będą gadać, czy robisz coś w słusznej , czy tylko dla siebie, zawsze wygrzebią drugie dno. Start w maratonie nie jest łatwy, ani lekki, pokonywanie własnych słabości jest ważniejsze niż zadowalanie świata, który i tak nigdy zadowolony nie chce być. Tak więc - GO PAMELA! :)

      Usuń
    3. tak właśnie jest, świata nie zmienisz, ale chociaż trochę szacunku dla innych wystarczyłoby.. : )

      Usuń
  2. u mnie też wpis o Pameli.bo mnie zainspirowała i mega pozytywnie zaskoczyła.pobiegła w ładnym celu i przygotowywała się jednak chociaż bardzo krótko z tego co czytałam ale podziwiam ją że dała radę:):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pół roku trwały jej przygotowania, a czy wcześniej biegała to nie wiem : )

      Usuń
    2. więc miałam jakieś złe informacje:)fajnie że pobiegła.oby więcej takich gestów i ludzi:)

      Usuń
  3. Denerwują mnie komentarze tych wszystkich "znawców". Ja podziwiam Pamelę za to, że w ogíle bieg ukończyła. Nie wiedziałam, że startuje w szczytnym celu, ale za to ma dodatkowy plus :)

    OdpowiedzUsuń
  4. mnie też zdziwiły te negatywne wpisy dotyczące Pameli, to trochę przykre, że gdzieś biegacze zapominają, że każdy kiedyś zaczynał i pewnie nie było to z czasem 3h na 42km; mam wrażenie, że tacy "biegacze" biegają dla innych nie dla siebie, dla tego, żeby wstawić sobie zdjęcie z maratonu z odpowiedni niskim czasem

    ja jej serdecznie gratuluję, że się odważyła, że nie poddała i ukończyła bieg w szczytnym celu i bardzo popieram ją za to że jej się chciało, skoro nigdy wcześniej nie biegała

    maraton nie jest dla wszystkich, to jest strasznie duży i ciężki dystans, to chyba jest w świadomości każdego początkującego biegacza, każdy z nas ma swoje ograniczenia wie jak długo zajęło mu rozbieganie i "przygoda z bieganiem"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz często ludzie robią coś pod publikę, by zyskać aprobatę innych, zainteresowanie.. - wystarczy spojrzeć na fejsbuka.. i co tam ludzie wrzucają/wypisują..

      Ja ją cenię i każdego kto przebiegł maraton, a nawet 5 czy 10 kilometrów. Nie ważne z jakim czasem, ważne, że działa. :)

      Usuń
  5. Ludzie piszący takie komentarze, to pewnie hejterzy, którzy nigdy w życiu albo nie biegli, albo nie ukończyli biegu. Jeśli nawet ukończyli, to niech się pochwalą swoim pierwszym czasem. ;)
    Szczytny cel! Pamela dała radę. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Maraton jest cudowny, ale sam trening do niego jest naprawdę dużym wyzwaniem. Trudniej jest jak startujemy w tym wiosennym bo wtedy najdłuższe wybiegania (30, 35 robimy w śniegu….chyba, że zima będzie łaskawa).

    Powodzenia biegowego:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jestem bardzo ciekawa, jak to jest w zimie.. nie mogę się w sumie doczekać : )

      Usuń
  7. I w ten właśnie sposób, takimi demotywującymi komentarzami "profesjonalni" biegacze potrafią wbić początkujących w ziemię... Przecież ważne jest, że ktoś podjął wyzwanie, zmierzył się ze swoimi słabościami i wygrał! Nieważne w jakim czasie tego dokonał, czy przebiegł czy przeszedł, wg mnie to w każdym wypadku jest ogromny sukces i nie pozostaje nic tylko gratulować i kibicować :)

    OdpowiedzUsuń
  8. norma maratonu to 6 godzin i nic to nikogo nie powinno obchodzić czy dobiegam w 3, 4 czy w 5;59, a wszyscy którzy komentują tak głupio jej start to powinni sami w przebiec, miny by im się zmieniły i zdanie również... każdy kto startuje, nie ważne czy dobiegnie, czy dojdzie, czy się dotoczy, czy doczołga KAŻDY jest zwycięzca, bo walczy ze sobą i gdy przekracza linie mety, to wygrywa tą walkę!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie na Twój komentarz najbardziej czekałam : ) cieszę się, że i Ty tak myślisz : )

      Usuń
  9. Maraton jest dla każdego.. nie biegnie się go dla wyniku biegnie się dla własnej satysfakcji nie ważne ile zajmuje to czasu…

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, no i na pewno ten kto się na niego zdecyduje, jest w jakiś sposób do niego przygotowany ; )

      Usuń
  10. Mam w planach już niedługo zacząć regularnie biegać ;) O maratonie też marzę

    OdpowiedzUsuń
  11. Pamela wygląda rewelacyjnie, pomimo wieku! Maratony są dla każdego kto jest odpowiednio przygotowany! Niestety nie każdy jest tego swiadom i potem mamy tragedię jak w tym roku w Warszawie, a rok temu w POznaniu ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to tez prawda, ale wydaje mi się, że jak ktoś zdecyduje się na maraton, to zdaje sobie sprawę z tego jakie to wyzwanie.. : )

      Usuń
  12. Osobiście ją podziwiam. Nie każdy by się odważył na taki maraton, a jeszcze osoba publiczna, która jest świadoma tego,że wszyscy będą ją oceniać. Poza tym jestem pewna,że ma jakieś fanki, które być może uznają ją za przykład i też spróbują biegania.

    OdpowiedzUsuń
  13. "Nie znam się to się wypowiem" - chciałabym zobaczyć miny tych szczekaczy po zrobieniu maratonu. A nawet jeśli Pamela by biegła dla lansu, to kto jej do cholery tego zabroni? Dla mnie samo przebycie tego dystansu na własnych nogach to powód do lansu - takiego pozytywnego oczywiście.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oczywiście, że tak - zgadzam się z Tobą :)

      Usuń
  14. a ja ją szczerze podziwiam, od samego początku! Jest wspaniała,że się przemogła, że zdecydowała się pobiec mimo tego, że wcześniej nie lubiła biegać! Że wytrwała do końca, co naprawdę nie jest proste i w pewnym momencie ma się naprawdę dość - zwłaszcza jak się biegnie tak długo!

    OdpowiedzUsuń
  15. Niektórych dotyka fakt, że osoba, która przebiegnie maraton w 6 godzin dostanie taki sam medal jak ta osoba, która przebiegnie 42 km poniżej 3 godzin i to, że obie te osoby mogą nazwać się takimi samymi "maratończykami", uważają to za niesprawiedliwe i że te osoby nie zasługują na to. W rzeczywistości ten kto biegnie dłużej, zwłaszcza ten kto stara zmieścić się w limicie wkłada w to o wiele więcej wysiłku i serca, to właśnie w tych osobach jest największa wola walki i te osoby jak najbardziej zasługują na nazywanie ich maratończykami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie myślałam o tym w ten sposób, ale faktycznie..

      niektórzy uważają się za lepszych, bo biegną szybciej.. ale przecież ile siły woli i walki trzeba w siebie włożyć, gdy się zaczyna i chce zmieścić w limicie..

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz! To dla mnie dodatkowa motywacja ;)