Krok do przodu

    Tak długo zastanawiałam się, wypisywałam w myślach wszystkie za i przeciw, wciąż odkładałam decyzję w czasie czekając na rezultaty kolejnych treningów, nie chciałam publicznie się chwalić, zapeszać.. aż wreszcie zdecydowałam, wysłałam zgłoszenie, zapłaciłam i w niedzielę pobiegnę!


    Uznałam, że lepszej okazji na debiut nie będzie. Wiem, że aktualnie jestem w niezłej formie, a ostatni plan treningowy pokazał, że sporo mogę osiągnąć. Z tygodnia na tydzień zwiększałam kilometraż, w poniedziałek przekroczyłam nawet 12 km.. i tak naprawdę dopiero to utwierdziło mnie w przekonaniu, że podołam.

    Wybrałam 17. uliczny bieg w mojej rodzinnej miejscowości z dystansem o którym nawet nie marzyłam miesiąc, czy dwa temu - 15 kilometrów, czyli 3 pętle 5 kilometrowe.. numer startowy.. czip.. mnóstwo biegaczy.. i medal na mecie.. 

     Z jednej strony nie mogę się doczekać, a z drugiej trochę się boję. Mam opracowaną strategię na bieg, ułożę jeszcze playlistę, zamówię pogodę i powinno być dobrze. Liczę też na Wasze duchowe wsparcie i kciuki, a w zamian będzie relacja. : )) 

***
   Po moim ostatnim planie treningowym od razu ułożyłam sobie kolejny - na 2 tygodnie (przygotowujący do biegu na 15km). Nie chciałam się nim chwalić, bo mój udział od początku nie był pewny, a że nie lubię rzucać słów na wiatr, to dopiero teraz mogę go Wam z czystym sumieniem zaprezentować:

(kliknij, aby powiększyć)

   Ten ostatni się sprawdził, więc wzorowałam się na poprzednim, stopniowo zwiększając intensywność i wydłużając czas treningów. Oczywiście wszystko jest dopasowane do moich możliwości i dla każdej osoby taki plan będzie wyglądał inaczej, dlatego nie polecam kopiowania.


   Do niedzieli tak naprawdę pozostał mi już tylko sobotni trening..  Czuję, że TEN DZIEŃ zapamiętam na długo.. :D

PS.   Idąc za ciosem, postanowiłam powoli spełniać swoje inne marzenia, w tym celu założyłam fanpage (aby dotrzeć do 
         większej liczby odbiorców) na facebooku , związany z moją  drugą pasją jaką jest fotografia. Jeżeli macie ochotę, 
         zajrzyjcie. : )

Udostępnij ten post

25 komentarzy :

  1. najlepsze są decyzje na spontanie;-) ale za i przeciw bardzo rozsądne ;-) będę trzymała kciuki za udane zawody ;-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tutaj akurat bałabym się na spontanie :D dzięki!

      Usuń
  2. Powodzenia! Jak na mój gust na sobotę masz zaplanowany zbyt intensywny trening, lepiej dać sobie więcej luzu i czas na zebranie sił. Lepiej być niedotrenowanym niż przetrenowanym. Trzymam kciuki za udany start!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myślisz? ostatnio przy starcie na 10 km, taki rozruch się u mnie sprawdził, dlatego chcę go zastosować i tutaj. może po prostu zmniejszę odcinek 4-5km na jakieś 3km :)

      Usuń
    2. 3km będzie spoko :) Chociaż ja zawsze przed startem robię sobie sobotę wolną, no ale to już indywidualna kwestia :)

      Usuń
    3. to właśnie zależy od osoby, dlatego każdy powinien dopasowywać sobie plan do siebie, ja lubię się rozruszać przed :D

      Usuń
  3. będę bardzo bardzo mocno trzymać za Ciebie kciuki!!wiem że Ci się uda!!

    OdpowiedzUsuń
  4. super! to udanego startu!! i oczywiście czekam na relację:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Życzę Ci powodzenia! I trzymam kciuki. ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Eeeee no Moja Droga wymiatasz !!! I zawstydzasz mnie ;) Trzymam kciuki. Poważnie, obiecuję, ze 17 o Tobie pomyślę. I powiem: Run girl, run :))))))))))))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haaa! kochana : )) dziękuję Ci ślicznie! :*

      Usuń
  7. Świetnie - gratuluję i trzymam kciuki! Zdjęcia też zaraz polecę oglądać :)

    OdpowiedzUsuń
  8. w startach jedyna strategia to nie zacząć za szybko, potem to już tylko endorfiny i dobra zabawa, powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  9. O rany! Ty to potrafisz zaskoczyć :) Fajnie, że podjęłaś taką decyzję - będę jutro mocno wspierać i zaciskać kciuki! Powodzenia!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D pamiętam jak jeszcze niedawno pisałaś, że nie możesz doczekać się jak zacznę startować - i masz :D niedługo relacja : )))

      Usuń
  10. i jak poszło?:)z niecierpliwością czekam na relację!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. już jest! wczoraj nie miałam na to siły :D

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz! To dla mnie dodatkowa motywacja ;)