17. Uliczny Bieg "Bełchatowska Piętnastka"


Decyzja o wzięciu udziału w tym biegu długo we mnie dojrzewała. Początkowo była ekscytacja, a im bliżej dzień startu, tym większy stres, niepewność i dziwne myśli. Wszytko tak naprawdę sprowadzało się do jednego -  co będzie jak dobiegnę ostatnia? Przecież mogłabym tę niedzielę spędzić pod kocem, z ciepłą herbatką w ręku, dobrym filmem czy książką. Ale nie! Przecież zachciało mi się biec tego dnia 15 kilometrów przy ledwo plus 5°C. Oczywiście każdą taką czarną myśl próbowałam jak najszybciej od siebie odgonić, co wcale nie było takie proste, jednak warto było.

pierwszy medal - nieopisana radość
Czytaj dalej