ZWOW #9 AMRAP

    Sobotę chciałam rozpocząć od biegu na 5 km organizowanego przez krakowski parkrun, niestety z przyczyn losowych nie mogłam w nim wystartować. Jednak co się odwlecze to nie uciecze, także wierzę, że będzie jeszcze okazja.
   Dzisiaj natomiast przygotowałam dla Was relację z piątkowego treningu z Zuzką Light - tym razem wybrałam ZWOW #9.
 
Źródło: ZuzkaLight.com

     Ten ZWOW może okazać się idealny dla osób zaczynających przygodę z jej zestawami. Jest z rodzaju AMRAP (as many rounds as possible), czyli w ciągu określonego czasu (tutaj 10 minut) wykonujesz jak najwięcej ćwiczeń. Zatem właściwie od Ciebie zależy jakie nadasz sobie tempo i jak trudny będzie trening.

Całość składa się z 4 ćwiczeń:

1) Santana Push Up x10


2) 3 Pike Plyo Tuck x10


 3) Crab Toe Touchers x30


4) Low Jacks x20


     Tak jak wcześniej wspomniałam, sam trening w sobie nie jest trudny. W zależności od tego jak szybko będziemy go wykonywać to automatycznie stanie się trudniejszy. Kłopot może być przy Santana Push Up, ale pozostałe to już sama przyjemność. Zaletą jest też to, że możemy wykonać go właściwie wszędzie, nie potrzeba dużo miejsca, maty i nie ma leżenia na ziemi (przyznam szczerze, że właśnie to ostatnie było kryterium wyboru piątkowego treningu).

   W czasie 10 minut zrobiłam w całości 3 rundy + wszystkie Santana Push Up i trzy 3 Pike Plyo Tuck.Uznałam, że dokończę tę rundę i zajęło mi to może minutę, półtorej więcej.

   Oczywiście trening skończyłam kompletnie mokra, a pot spływał mi z czoła, ale to norma przy Zuzce. Jeżeli jeszcze nie ćwiczyliście ZWOWów to serdecznie zachęcam. : )

 Tutaj znajdziecie link do filmiku:

Udostępnij ten post

19 komentarzy :

  1. ZWOW potrafi wyczerpać i wywołać uśmiech zadowolenia z siebie na twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja wciąż się przymierzam do niej i jakoś jeszcze nie mój czas chyba:P

    OdpowiedzUsuń
  3. Właśnie miałam zacząć ćwiczyć z Zuzką (#53 już robiłam), ale nie wiem właśnie które z jej treningów są odpowiednie dla początkujących, więc dzięki- #9 znajduje się na mojej liście :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Powiem Ci że ten trening wygląda na zabójczy. Niby kilkanaście minut ale może zabić :) Także gratuluję Ci z całego serca :) nie próbowałam jeszcze nigdy Zuzki, ale coś czuję że jutro będzie ten dzień. Ja właśnie skończyłam Mel B i idę sobie zrobić zielonej sałaty ... odkąd rzuciłam fajki mój metabolizm ledwie pełza :( muszę dziada pogonić ...;((

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tym się właśnie charakteryzują treningi Zuzki ;) działaj kochana! wypróbuj "ją" ;D

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. odgapiłam ją dzisiaj od Ciebie bo tak się zastanawiałam kogo wybrac i padło na nią bo męczy fajnie i szybko haha:)

      Usuń
    2. najlepiej!:)wymęczyła mnie haha:)

      Usuń
  6. Trzeba będzie kiedyś spróbować. Nowe wyzwania, damn it! :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie lubię tego zwowa, ale nie wiem czemu. Jakoś tak po prostu mi on nie pasuje

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja też w piątek dałem sobie taki wycisk :D widzę, że ćwiczenia od Zuzki są na podobnej zasadzie co crossfit (ta sama intensywność i tak samo pot kapie prawie ciurkiem) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. często właśnie jej treningi określa się jako crossfit ;D

      Usuń
  9. Tego zwow'a jeszcze nie robiłam, ale gdy już w zestawie są santana push ups to pompek nie wykonuję męskich, tylko te damskie. Moje ręce są poprostu jeszcze za słabe, ale następnym razem dam z siebie wszystko !

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! To dla mnie dodatkowa motywacja ;)