Czwarty tydzień za mną

   Znów minął kolejny tydzień mojego wspaniałego planu. Realizuję go krok po kroku, czasem wprowadzam drobne zmiany, modyfikuję, zmieniam, a mimo to wciąż spełnia swoją rolę - popycha do działania. Przy takiej rozpisce bardzo ciężko zrezygnować z treningu.

Czytaj dalej

Trzeci tydzień za mną

   Co tu dużo mówić.. jestem coraz bardziej zadowolona ze swoich wyników. Biega mi się coraz lepiej, łatwiej, dłużej i bez zatrzymania. No i kto by pomyślał, że to właśnie jesienią nabiorę największej ochoty na bieganie.. : )

Czytaj dalej

ZWOW #11 AMRAP

     Piątek według planu mógł pozostać dniem wolnym, ale zastąpiłam go krótkim treningiem z Zuzanną. Tak bardzo lubię z nią ćwiczyć, że jeden dzień w tygodniu musiałam jej poświęcić.

Źródło: ZuzkaLight.com

Czytaj dalej

Biegam, biegam.. i już się nie boję

     Po dzisiejszym treningu uświadomiłam sobie, że tak naprawdę 10 kilometrów nie jest już dla mnie żadnym wyzwaniem. Kiedyś bałam się tego dystansu, a teraz wiem, że nie ma czego...

Czytaj dalej

Drugi tydzień za mną

   Jeszcze trochę, a połowę planu będę miała za sobą. Najlepsze w tym wszystkim jest to, że w końcu odnotowuję, że coś robię. Może i wkrótce przełoży się to na efekty (w prędkości). :D

Czytaj dalej

ZWOW #9 AMRAP

    Sobotę chciałam rozpocząć od biegu na 5 km organizowanego przez krakowski parkrun, niestety z przyczyn losowych nie mogłam w nim wystartować. Jednak co się odwlecze to nie uciecze, także wierzę, że będzie jeszcze okazja.
   Dzisiaj natomiast przygotowałam dla Was relację z piątkowego treningu z Zuzką Light - tym razem wybrałam ZWOW #9.
 
Źródło: ZuzkaLight.com

Czytaj dalej

Przebieżki - forma odmulenia

     Na przekór ogólnym przekonaniom nie popadam w jesienną depresję. Zapobiegam jej wysypiając się, zachowując pogodę ducha i umilając czas przyjemnościami. Spaceruję po parku, biegam, uczę się języków, robię zdjęcia i gdy tylko mogę rozkoszuję się ciepłymi promykami słońca.

     Nie próżnuję, organizuję sobie czas najlepiej jak tylko potrafię i nie ma czasu na smutek. Krok po kroku wypełniam założenia treningowe, czując się z tym naprawdę świetnie. Po raz kolejny przekonuję się, że to właśnie to, czego mi było trzeba - ściśle ułożonego planu, który będzie mnie motywował w chwilach kryzysu.
     
Czytaj dalej

Pierwszy tydzień za mną

   Od czasu przeprowadzki do Krakowa bardzo ciężko mi zapanować nad czasem. Dni mijają niesamowicie szybko i dopiero dzisiaj dotarło do mnie, że właściwie to tydzień już minął. Może i doby tak uciekają, ale wcale nie uważam, że są marnowane. Staram się wykorzystywać czas w 100% i muszę przyznać - jak na razie idzie mi całkiem nieźle.

Czytaj dalej

Powrót na Błonia z nowym planem!

    Od kilku dni jestem już w Krakowie i powoli przyzwyczajam się do nowego miejsca. Jeszcze kilka spraw muszę załatwić, ale już od dzisiaj (jak wspominałam/obiecałam we wcześniejszym poście) startuję z nowym planem treningowym. Najwyższa pora przestać się obijać i zadbać o odpowiednią formę.
Czytaj dalej