Podsumowanie tygodnia

     W ostatnim tygodniu wiele myślałam o treningach. Były rozterki, rezygnacje, ale też nowe pomysły. Zrozumiałam, że nie zrezygnuję z biegania, ale wciąż zastanawiam się czy mój obecny plan treningowy jest dobry. Nie do końca wiem, czy przysłowiowe "klepanie" kilometrów sprawia mi przyjemność...
 

   Poprzedni plan sprawiał mi wielką radość i każdego tygodnia czekałam na niedzielny bieg. W tym jest trochę inaczej - nie lubię niedziel. Nie mam ochoty  biegać, aż tylu kilometrów.. 

    Zdecydowanie łatwiej przychodzą mi biegi wtorkowe i czwartkowe. Od samego rana nie mogę doczekać się treningu, czuję dziwną ekscytację, radość i ogromną chęć wyjścia na zewnątrz.

Może to znak, że pora zmienić plan? Albo z niego zrezygnować na jakiś czas i biegać ot tak, według własnego widzimisię? Myślałam też o pozostaniu przy 5 kilometrach i zwiększaniu tempa...

    Wczoraj miałam w planie 8 kilometrów i chciałam zrobić wreszcie coś nowego, pobić jakiś swój rekord. Udało się. Nareszcie pokonałam 5 kilometrów bez zatrzymania. Czas nie powala - 34 minuty, ale i tak się cieszę. Chciałam dobiec jeszcze te 3km bez postoju i móc pochwalić się, że mam 8 za sobą, ale niestety.. po 34 minutach złapała mnie tak okropna kolka, że nie dałam rady biec dalej.. nie pomagały żadne sposoby. Musiałam się zatrzymać. Na szczęście po kilku  minutach marszu przeszło i postanowiłam kontynuować bieg, by mieć ten dystans za sobą. Ostatecznie zrobiłam to 8 kilometrów w czasie 54 minut.

     Trzy tygodnie planu za mną, sama nie wiem jak go ocenić. Trochę rowerka, ćwiczeń i biegi. Brnę do przodu, ale nie jest idealnie.


     Planów na kolejny tydzień nie mam. Teraz muszę poświęcić się nauce. Od wtorku do czwartku czekają mnie ważne egzaminy (trzymajcie kciuki!). Mam nadzieję, że jakoś to pójdzie i będę mogła cieszyć się jeszcze ostatnim miesiącem wakacji..

Udostępnij ten post

21 komentarzy :

  1. w takim razie powodzenia na egzaminach - obyś szybko wszystko zaliczyła i spokojnie cieszyła się wrześniem!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. udało się, już tylko czekam na wynik z jednego egzaminu :)

      Usuń
  2. śliczne zdjęcie;-) trzymam kciuki za egzaminy, a z planem spokojnie, nic na siłę, ja już dawno się przekonałam, że jak się człowiek zaczyna zmuszać trzeba coś zmienić;-)przecież ta cała aktywność fizyczna ma być przede wszystkim przyjemnością ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też tak myślę, dlatego coś pozmieniam :D

      Usuń
  3. Nie może być idealnie, bo ideały nie istnieją ;) I tak poszło Ci bardzo dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Trzymam kciuki za egzaminy i za treningi.
    Przebiegłaś 5 km bez zatrzymania? Jesteś WIELKA! Respekt i podziw dla Ciebie! Gratuluję! Ja ledwo daję radę jeden kilometr. Trzymaj się cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hihi dziękuję! w sumie cieszyłam się jak dziecko ;) Ty też na pewno dasz radę!

      Usuń
  5. Nie ma co się poddawać, wszystko zależy od Ciebie. Ważne, że coś robisz, a nie siedzisz bezczynnie.

    OdpowiedzUsuń
  6. 5km bez zatrzymania to świetny wynik!
    trzymam kciuki by wyszło na egzaminach! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Imponujące wyniki - zazdroszczę... muszę również wziąć się do roboty.
    Powodzenia we wszystkim :)

    OdpowiedzUsuń
  8. odstaw bieganie na jakiś czas jeśli nie sprawia Ci ono już takiej przyjemności. może spróbuj teraz basen?

    powodzenia na egzaminach! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję! :)

      muszę po prostu coś zmienić w swoim planie :)

      Usuń
  9. Wydaje ci się tylko... Przy tak ciężkiej pracy na pewno są wyniki. Może po prostu masz gorsze dni? Jeszcze się zdziwisz jak pokonasz te 8 km.

    OdpowiedzUsuń
  10. Kochana zawsze jak Cię dopadnie przemęczenie i wątpliwość co do tego czy ćwiczyć czy nie, przypomnij sobie jak miałaś problem z palcem i biegać nie mogłaś? pamiętasz jak Ci było źle? No, to teraz buciki na nogi i biegniemy ;))) A jak długie biegi nie sprawiają Ci przyjemności to faktycznie zacznij poprawiać czas na krótkich. ja tak robiłam na 3 km.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pamiętam.. i masz rację! potrenuję chyba na tych mniejszych dystansach przez jakiś czas :)

      Usuń
  11. świetnie ci idzie z bieganiem :) ja uwielbiam ten sport i nawet się w tym tygodniu w parę nowych rzeczy zaopatrzyłam :) już wiem że to mój ulubiony sport :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Trzymam kciuki za te ważne egzaminy! Jeszcze jeden miesiąc wakacji, to spora motywacja ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj masz racje, dodatkowy miesiąc wolnego to jest coś! :D

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz! To dla mnie dodatkowa motywacja ;)