Pierwszy jesienny jogging

    Uwielbiam biegać wieczorem, dlatego też wczorajszego treningu nie mogłam doczekać się już od samego rana. Zastosowałam się do Waszych rad jakich udzieliliście mi w poprzednim poście i tym razem było na prawdę świetnie! Wiatr mi nie przeszkadzał - biegałam po lesie, nie przewiało mnie, bo ubrałam się odpowiednio ciepło (koniecznie apaszka na szyję i bluza), a dodatkowo skończyłam trening dosyć blisko domu.

Teraz i ja muszę przyznać - jesień to faktycznie dobra pora roku na jogging... : )
 
spokojnie, nie biegam w trampkach :D
Czytaj dalej

Wiatr w plecy

    Chyba najwyższa pora zacząć regularnie tutaj zaglądać. Zawsze po zaktualizowaniu bloga, przejrzeniu Waszych blogów wstępuje we mnie nowa siła. Nie wiadomo skąd pojawiają się ogromne pokłady energii i najchętniej w okamgnieniu wskoczyłabym w strój treningowy, przemeblowała całe mieszkanie czy wprowadzała w życie internetowe inspiracje. Im dłużej z tym zwlekam tym większy wstępuje we mnie leń i nie mam ochoty ruszyć się z miejsca. Też tak macie?

Czytaj dalej

Nowe buty - nowa motywacja

      Nareszcie zaczyna podobać mi się mój dziennik aktywności na endomondo. Powoli zapełnia się i nie straszy już pustkami tak jak na początku sierpnia, czy września. Narazie stawiam na lekkie ćwiczenia, wybieram rolki, krótkie biegi, próbuję pilatesu jogi. 

    Wczoraj nawet bez problemu udało mi się stanąć na przedramionach, co prawda przy drzwiach, ale to kwestia czasu. Ze staniem na rękach było już gorzej (nie robiłam tego chyba od liceum!), ale po kilku próbach dałam radę.

     By zmotywować się do biegania jesienią zdecydowałam się też na mały trik. No bo co bardziej może popchnąć do działania jak nie nowe buty? :D

Czytaj dalej

Spacer po górach

    Na usprawiedliwienie mojej dłuższej nieobecności mam tylko to, że po pomyślnie zdanej sesji poprawkowej pojechałam z ukochanym na kilka dni do Zakopanego. Kilka dni poza domem, spędzonych tylko we dwoje to coś czego mi było trzeba. Niestety pogoda nie sprzyjała długim wędrówkom po szlakach, jak i robieniu zdjęć, ale mimo to, co nieco udało mi się uwiecznić.

Czytaj dalej

Podsumowanie tygodnia

     W ostatnim tygodniu wiele myślałam o treningach. Były rozterki, rezygnacje, ale też nowe pomysły. Zrozumiałam, że nie zrezygnuję z biegania, ale wciąż zastanawiam się czy mój obecny plan treningowy jest dobry. Nie do końca wiem, czy przysłowiowe "klepanie" kilometrów sprawia mi przyjemność...
 
Czytaj dalej