Rower & Biegi

   Wczoraj był pierwszy dzień mojego nowego treningu. Rower traktowałam zawsze jako środek transportu i nigdy nie przypuszczałam, że nadejdzie dzień, gdy wykorzystam go do swoich ćwiczeń.

    Jak już postanowiłam wprowadzić dwa koła do mojego planu to nie chciałam by było to zwykłe jeżdżenie jednostajnym tempem. Wiedziałam, że potrzebuję urozmaicenia. Z pomocą przyszło mi niezawodne google. Trochę poszperałam, poczytałam, znalazłam niezbędne wskazówki i wprowadziłam do swojego treningu. 

   świetna jakość, wiem :D

    Zdecydowałam się na dwa treningi w tygodniu. W poniedziałek interwały: 1 minuta z maksymalną prędkością (wczoraj około 25-30 km/h), kolejno 2-3 minuty spokojnej jazdy (16-18 km/h) i wszystko powtórzone określoną ilość razy. Dodatkowo na początek i koniec treningu 15-20 minut jazdy średnim tempem. Na piątek zaplanowałam długą jazda na rowerze trwająca minimum 2 godziny (albo i więcej). Z każdym tygodniem długość treningu i jego intensywność będzie się stosunkowo zwiększać.

Źródło: tumblr.com
   
     Jeżeli chodzi o wczorajszy dzień, to pokonałam 16 km w czasie 57 minut i ku mojej uciesze wróciłam do domu nieźle zmęczona. Przy ostatnim minutowym przyśpieszeniu nogi zaczynały już protestować i poczułam, że wreszcie pracują te mięśnie na których mi bardzo zależy. Co prawda po 30 minutach nie mogłam już usiedzieć na siodełku, tak bolał mnie tyłek, ale to podobno normalne na początku. :D
   Warto pamiętać, że przy takich treningach cały czas kręcę pedałami, nie ma nawet chwili bez pedałowania. Gdy nie nadążam, zmieniam przerzutkę, albo hamuję. W ten sposób udaje mi się utrzymać wysiłek na stałym poziomie.

Źródło: tumblr.com

   Natomiast dzisiaj nadszedł dzień powrotu do treningów biegowych i ku mojemu zaskoczeniu wcale nie było tak źle. 20 minut ciągłego biegu i 3,18 km na "liczniku". Wynik w pełni mnie satysfakcjonuje biorąc pod uwagę tak długą przerwę. 

Udostępnij ten post

20 komentarzy :

  1. Cudowne wyniki :-) brakuje mi jazdy na rowerze, ale tutaj roweru nie mam, ale niedaleko jest wypożyczalnia, chyba za 8Ł :P
    Ja dzisiaj biegałam przez 32minuty- dystans 4,32. W tym tygodniu idę kupić odpowiednie buty do biegania...bo biegam w starych Conversach...i jest mi w nich źle...w jakich biegasz? Polecasz coś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie w Conversach to trochę średnio.. łatwo można nabawić się kontuzji. Ja biegam w Ekiden 50 KALENJI, kupiłam je w zeszłym roku by jakoś zmotywować się do biegania. Mogę polecić Ci je w 100%. Tanie, lekkie, wygodne no i zadowolenie gwarantowane. Szkoda tylko, że są białe przez co strasznie się brudzą.

      Teraz rozważam nowy zakup i tym razem chcę już coś z wyższej półki. Chyba zdecyduję się na Nike Dual Fusion ST2 ;)

      Usuń
    2. No właśnie też myślałam o Nike, ale nie wiem czy mają nazwę DualFusion ST2:D jak się wchodzi do sklepu to jest cała ściana obuwia specjalnie do biegania, dla różnego rodzaju stóp, a sprzedawcy pomagają w doborze. Ostatnio się przysłuchałam i widać, że przeprowadzają krótki wywiad:-) Takie Nike- śliczne- kolorowe kosztuje 43Ł więc idę w tym tygodniu do sklepu- niech mi dadzą coś na moje stopy, bo chcę biegać :B

      Usuń
    3. Tak, są różne rodzaje butów i bardzo ważne by były dopasowane do Twojego stylu biegania. Nike to ogólnie świetna firma produkująca buty do biegania. Przejdź się do takiego sklepu, sprzedawcy znają się na rzeczy i na pewno dobrze Ci doradzą. Po przymierzeniu tez spróbuj się przebiec kawałek po sklepie ;)

      Usuń
  2. Muszę spróbować takiego interwałowego treningu na rowerze :)

    OdpowiedzUsuń
  3. rower super sprawa;-) gdyby nie to, że uwielbiam śmigać moto, chyba bym próbowała nim jeździć do pracy ;-P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no nie;-) sezon motocyklowy za krótko trwa żeby nie śmigać jak jest pogoda;-)

      Usuń
  4. Zazdroszczę ci tego biegania! Wyniki wspaniałe :).

    OdpowiedzUsuń
  5. w tym roku zaczęłam moją przygodę z aktywnością fizyczną właśnie od roweru, a potem przyszło bieganie ...

    OdpowiedzUsuń
  6. a ja musze zrezygnowac z aerobow zazdroszcze Ci :))

    OdpowiedzUsuń
  7. Widzę, że zaczynasz się rozkręcać :)
    Podoba mi się ten pomysł włączenia roweru do treningów. Mam tylko jeden problem - boję się jeździć sama! W zeszłym roku wywaliłam się na rowerze przed budynkiem żandarmerii wojskowej i żaden miły pan nawet nie spojrzał w moją stronę gdy próbowałam pozbierać swoje rzeczy i zatamować krwawienie z różnych części ciała - uraz psychiczny został.

    Sama biegam w Nike Dual Fusion i ciągle mam mieszane uczucie co do tych butów, mimo tego, że mamy już za sobą 300 kilometrów razem. Ale to tylko moje zdanie. Następne buty to zdecydowanie będą Asicsy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w takim razie, może uda Ci się kogoś do towarzystwa skołować ;)

      o tych butach sporo czytałam wydają się niezłe, ale przekonam się dopiero jak je kupię i zacznę w nich biegać :D

      Usuń
  8. Jakoś zdjęcia potwierdza tylko to,że nie ściemniasz ;)
    Tak jak ktoś pisał wyżej też biegałam w starych conversach i nie wspominam tego najlepiej, ale nie chciałam przerywać tego dopóki nie kupię nowych butów, nie znoszę uczucia tracenia czasu ;)
    Gratuluję świetnych wyników, cudo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sama wiem coś o tym, ile czasu minęło zanim kupiłam odpowiednie buty.. :D

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz! To dla mnie dodatkowa motywacja ;)