Maraton Treningowy Blogerek edycja 9

    Z kilku poprzednich edycji Maratonu Treningowego Blogerek zrezygnowałam. Powodem był albo brak czasu, albo zwyczajnie nie miałam na niego ochoty. Tym razem postanowiłam go wykonać i się udało. Co prawda nie w całości (odpuściłam 2 ostatnie filmiki), ale i tak dał mi nieźle popalić.


     Ta edycja była na swój sposób wyjątkowa. Cały maraton to właściwie same nowe ćwiczenia, poza jednym zestawem. Wreszcie nie było filmików z Mel B. (która już mi się na prawdę znudziła) i Tiffanny (te słynne tiffoczki, których nie znoszę wrrr..). 

To po kolei:

- rozgrzewka (całkiem przyjemna):


- Zumba (miałam z niej zrezygnować, ale w sumie nie było źle - taki dodatek do rozgrzewki):


- Power Zone ABs Workour z Denise Austin (bez szału i trochę nudnawe):


- Ćwiczenia na plecy, ramiona i ręce z hantlami - Fitappy (ciekawy zestaw, warty uwagi):


- Booty Workout (fajne, fajne, a ostatnia minuta wall sit to dopiero wyzwanie.. ale dałam radę :D):



 - Ćwiczenia na wewnętrzną stronę ud (ulubione z tego maratonu):


 - Intense Lower Ab Workout (najtrudniejszy zestaw dla mnie, nie wiem czy to już po prostu zmęczenie nie było..):

 

 - Muffin Top Melter (w sumie okej):


- Stretching (dla mnie porażka! 3 minuty? rozciągania rąk.. a co z resztą ciała? nie pozostało mi nic innego jak ułożyć własny zestaw, bo po takim maratonie 10 minut rozciągania to zwyczajne minimum):

Podsumowując:

- zestaw, który podobał mi się najbardziej: Ćwiczenia na wewnętrzną stronę ud
- zestaw, który podobał mi się najmniej: Stretching
- najbardziej męczący zestaw: Intense Lower Ab Workout
- w następnym maratonie zmieniłabym: zadbałabym o odpowiednie rozciąganie po maratonie, nawet kosztem innych filmików


Udostępnij ten post

13 komentarzy :

  1. Hmm... widać, że ta edycja jest już bardziej poukładana. ja brałam udział w ostatniej, która była trochę kontrowersyjna, teraz zabrakło czasu i głowy do maratonu. Może kolejna edycja...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mysle, ze CzekoAda juz sie wyrobila w tym maratonie ;) pierwsza klasa

      Usuń
  2. Ja bez długiego rozciągania po ćwiczeniach nie potrafię się podnieść. Sprawia mi to nie tylko przyjemność dla mięśni i stawów, ale przede wszystkim mnie wycisza :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Masz jakieś filmiki jeszcze ze stretchingiem:)?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sporo ich w necie, wystarczy że wpiszesz "cool down"

      od siebie polecam m.in.:
      http://www.youtube.com/watch?v=JCg2UDQQPLI
      http://www.youtube.com/watch?v=XewzQ9MRDh8
      https://www.youtube.com/watch?v=79sXwpZUeBw

      Usuń
    2. cool down jest przed rozciąganiem to takie wyciszenie

      http://www.albertkosmider.pl/2013/01/prawidowe-zakonczenie-sesji-treningowej.html

      Usuń
  4. Naprawdę fajne ćwiczenia :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajnie, nareszcie jakieś nowe ćwiczenia, a nie tak jak piszesz MelB... MelB... MelB...;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. a ja znów trzymam na dystans te maratony - nie wiem czy dałabym radę ćwiczyć tyle czasu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja wytrzymuję jedynie 1,5 godziny - nie dałabym rady chyba dłużej :D

      Usuń
  7. Cześć (: Zapraszam do Tagu the Versatile blogger award http://helenabloguje.blogspot.com/2013/08/101.html

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! To dla mnie dodatkowa motywacja ;)