Nowy plan treningowy


Nareszcie ułożyłam swój nowy plan treningowy

Mam nadzieję, że sprawdzi się równie dobrze jak poprzedni i pomoże mi w regularnych treningach.

      Jak już wspomniałam we wcześniejszym poście, tym razem będę trenować szybkość. Moim celem będzie bieg na 10 km poniżej 1 godziny.

    Zdaję sobie sprawę z tego, że to spore wyzwanie, bo dystans 10 km pokonałam tylko raz w życiu, a czas jaki wtedy osiągnęłam wynosił 1g i 17minut i wcale nie było łatwo (tutaj możecie przeczytać dokładną relację z tego biegu).

Lubię podnosić sobie poprzeczkę. Mam 3 miesiące, aby osiągnąć ten cel i liczę na to, że mi się uda.

 To... jak wygląda mój plan treningowy?




 Obecnie prezentuje się tak:


     Dokładnie rozpisałam tylko dwa pierwsze tygodnie, bo wiem, że te treningi wykonam na pewno. Później najprawdopodobniej będzie mała przerwa (wiecie wakacje), więc ciężko na razie mi cokolwiek zaplanować (ale bez butów do biegania, nigdzie się nie ruszam :D). Oczywiście plan nie jest sztywny i może ulec modyfikacji.

    W tym tygodniu postanowiłam wypróbować Isanity. Dużo się o tym naczytałam ostatnio i powiem Wam szczerze - byłam zachwycona efektami pojawiającymi się w sieci. Nawet miałam ochotę rzucić bieganie na 2 miesiące, byle tylko osiągnąć to co inni. Na szczęście szybko poszłam po rozum do głowy i zrozumiałam, że nie mogę rezygnować z tego co bardzo lubię, efekty są wymierne, treningi mają przynosić mi przede wszystkim radość, a nie kontuzje. Dlaczego kontuzje? Okazało się, że ćwiczenia bardzo obciążają kolana i stawy, a z nimi mam czasem małe problemy.
   Postanowiłam jednak wpleść pojedyncze dni z tego programu w swój plan treningowy, co wydaje się niezłym pomysłem (po wczorajszym i dzisiejszym treningu, czuję niezłe zakwasy na nogach, a to już dawno się nie zdarzyło! :D).

No dobra, nawijam o tym Isanity... a co jeśli ktoś nie wie na czym to polega?

    Twórcą programu jest Shaun T., który już w pierwszej minucie zyskał moją sympatię. Prowadzi on bardzo intensywne zestawy cardio przeplatane interwałami. Cały program trwa 2 miesiące, a każdy trening daje niesamowity wycisk. Nie będę się nad tym rozwodzić, bo tutaj znajdziecie wszystko na prawdę dokładnie opisane. Kopalnia wiedzy na temat Isanity i to właśnie tam będę Was najczęściej odsyłać.

Mam za sobą już wczorajszy Fit Test i dzisiejszy Plyometric Cardio Circuit:
    
    Fit test ma za zadanie sprawdzać nasze postępy w trakcie trwania programu. Jest to 8 ćwiczeń, które wykonujemy w ciągu 1 minuty, a pomiędzy każdym mamy chwilę przerwy. Świetny pomysł by dowiedzieć jak postępuje nasza kondycja. : )

Źródło
 Moje wyniki (15.07.2013):

1. Switch Kicks - 74
2. Power Jacks - 39
3. Power Knees - 87
4. Power Jumps - 29
5. Globe Jumps - 9
6. Suicide Jumps - 16
7. Push-Up Jacks - 13
8. Low Plank Obligues - 55 

   Co było w tym teście najtrudniejsze? Sama nie wiem, bo każde ćwiczenie było dosyć męczące, ale chyba szczególnie odczułam Switch Kicks i Push-Up Jacks. Za jakiś czas powtórzę ten test i zobaczymy czy będzie progress. :)

    Natomiast dzisiaj zrobiłam Plyometric Cardio Circuit (znów odsyłam was do Tygryska). To dopiero było wyzwanie.. Trening trwa około 42 minut.... a podczas tych ciągnących się w nieskończoność minut niejednokrotnie przeklinałam w myślach trenera i cały ten program. Kilka razy chciałam wyłączyć filmik, przerwać, zrezygnować, poddać się... nie miałam siły, zasychało mi w ustach, ale podnosiłam się i ciągnęłam dalej.. aż filmik się skończył. Byłam wyczerpana, ale za to ogromnie szczęśliwa! A co najśmieszniejsze już po godzinie chciałam robić kolejny zestaw... Jak ja lubię się męczyć... :D 

   Wracając do planów: dzisiaj późnym wieczorem chcę jeszcze pobiegać 20 minut, a jutro zrobię Cardio Recovery i to byłby koniec w tym tygodniu z Isanity. W czwartek pierwszy dzień szybkości (trochę się boję), w piątek dowolny trening, sobota wolna, a w niedzielę bieg na 6,5 km.

Ah jak ja lubię mieć wszystko zaplanowane! : )

Udostępnij ten post

22 komentarze :

  1. Widzę, że nieźle sobie to zaplanowałaś. Też należę do osób, które zazwyczaj chcą mieć wszystko rozpisane, jednak w tym przypadku nie mogę się zmusić do zrobienia planu ;)

    Mam nadzieję, że ci się uda zrealizować swój cel. 3 miesiące to sporo czasu, na pewno dasz radę :) Powodzenia, trzymam kciuki.

    OdpowiedzUsuń
  2. Trzymam mocno kciuki za plan:-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Insanity wciąga. Rok temu go ćwiczyłam i jest to zdecydowanie za hardcorowy zestaw jak dla mnie. I chociaż wytrzymałam miesiąc efekt był dość ciekawy:-) teraz juz się tak nie forsuje podczas ćwiczeń. Wybieram to co sprawia mi przyjemność a w połączeniu ze zdrowym odżywianiem efekt jest 10 razy lepszy:-)
    Czasem jednak wracam do jednego zestawu gdzie jest dużo rozciągania i spokojnych ćwiczeń.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jutro mam właśnie zamiar ten zestaw przetestować, bo wydaje się bardzo przyjemny ;)

      Usuń
  4. o proszę jak ambitnie, jestem pod wrażeniem i trzymam kciuki :)!

    OdpowiedzUsuń
  5. wow hardcorowo jestes mega! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Szybkość jest fajna :) Nie ma się co bać, zobaczysz, jeszcze Ci się spodoba! A najlepsze jest to, że jest świetną odmianą dla ciągłego biegu, bo można się skupić na poprawianiu techniki.
    Tak patrzę na te Twoje plany i chyba sama zrobię podobny - i skończą się wymówki, że "nie chce mi się"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam taką nadzieję, że przypadnie mi do gustu ;)
      mnie plan treningowy pomaga w systematyczności i to właśnie dzięki niemu już tyle osiągnęłam. także gorąco polecam! ;)

      Usuń
  7. Nam nie pozostaje nic innego jak trzymać kciuki a Tobie działać :) powodzenia !

    OdpowiedzUsuń
  8. Już drugi raz czytam o tym planie treningowym. Z tym, że u mnie większe obciążanie stawów i kolan nie będzie najlepsze :/, a szkoda, bo wypróbowałabym :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wypróbować zawsze można pojedyncze treningi ;) ja tak właśnie robię :D

      Usuń
  9. Ja też się przymierzam do Isanity. Podobnie jak Ty lubię mieć wszystko rozplanowane, tak jak w życiu tak jest i w ćwiczeniach ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Powodzenia, taka ciekawostka: Ci co biegają w Biegu Niepodległości(10 km) u nas w Warszawie i znajdą się w pierwszej dziesiątce mają czas poniżej 40 minut.
    TOBIE także życzę takiego wyniku! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na 5km miałam 30 minut.. to jak szybko trzeba biec na 10, by taki czas osiągnąć.. :D
      ale dzięki za wiarę ;)

      Usuń
  11. Wstyd mi, masz tyle cudownych planów ćwiczeniowych, czuję się jak wielki, okropny leń, który nic nie robi. Zmotywowałaś mnie. Mam nadzieję, że w poniedziałek mając już buty pobiegnę na 15km i marzy mi się średni czas 5:30, choć to też będzie mega wyzwanie. Podoba mi sie Twój biegowy plan treningowy, bo ja zazwyczaj idę na kilometry.
    ŁADNY wynik fittestu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. podobno bieganie na kilometry nie przynosi za dużych efektów. biegacz nie powinien się na nich, aż tak skupiać.. ale sama liczę każdy metr ;D

      Usuń
  12. trzymam za ciebie kciuki, wszystko jest możliwe ;>
    ah a na dodatek właśnie mnie zainspirowałaś żeby zapakować sportowe buty na mój poniedziałkowy wyjazd ;>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się bardzo! życzę Ci udanych wyjazdowych treningów ;)

      Usuń
  13. jestes sliczna super zdjecie:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! To dla mnie dodatkowa motywacja ;)