Maraton treningowy blogerek - edycja 4



Już po raz trzeci wzięłam udział w 
Maratonie treningowym blogerek 
organizowanym przez mokah

Tym razem nie mogłam wykonać zestawu w dniu maratonu
 (tj. wczoraj) z powodu mojego 9 kilometrowego biegu, 
ale już kolejnego dnia (czyli dziś) bez problemu wygospodarowałam potrzebny czas na trening.









Po kolei zatem, co wykonywałam?

- rozgrzewka z Jillian Michaels, którą bardzo lubię i już od jakiegoś czasu regularnie wplatam w treningi:


- 10 minutowy trening nóg z Mel B., już od samego początku dał mi nieźle w kość i z trudem go wykonałam, ale to chyba efekt wczorajszego biegu:


- 8 minut abs, ten zestaw to dla mnie nowość (i za to właśnie lubię maratony), całkiem przyjemne ćwiczenia:


- 12 minutowy trening rąk - tak, tak, tak! ten zestaw muszę wpleść na stałe do moich treningów, tylko z większym obciążeniem:


- 10 minutowy trening pośladków z Mel B. znam lubię, ale dzisiaj mnie wymęczył..:


- 4 minuty POP Pilates z Cassey Ho - wow! ten zestaw zaskoczył mnie totalnie! uwielbiam Cassey i po raz kolejny pokazała, że przy ćwiczeniach  można się świetnie bawić :D


- 10 minut abs workout - lubię ćwiczenia na brzuch, ale te nie szczególnie przypadły mi do gustu:


- 10 minutowy trening rąk - przyjemne, ale bez szału:


- około 6 minut rozciągania wg. Agaty Z. - stretching bardzo fajny, ale dla mnie za krótki, nie czułam się po nim odpowiednio rozciągnięta:


Podsumowując dzisiejszy maraton:

Najbardziej hardcorowy zestaw / ćwiczenie: ćwiczenia Mel B. angażujące nogi i pośladki, wliczając wczorajszy bieg i dzisiejszy trening - moje nogi są kompletnie wymęczone..
Najbardziej przyjemny zestaw ćwiczeń: 12 minutowy trening rąk (ten pierwszy)
Zestawy ćwiczeń, które znałam to: ćwiczenia Mel B., rozgrzewka i rozciąganie
Zestaw, który mnie zaskoczył: POP Pilates z Cassey Ho - no coś niesamowitego!
Wytrzymałam około 1,5 godziny
Nie wykonałam Urban Cardio Dence (nie lubię czegoś takiego) i Tiffoczków (zawsze robiąc je łapie mnie kolka pod klatką piersiową, nie wiem dlaczego...)
Brakowało mi w maratonie ćwiczeń na plecy i klatkę piersiową
Co poprawiłabym w drugiej edycji  w sumie było okej :)


PS. Dzisiaj pierwszy dzień bez słodyczy i trzymam się świetnie!

Źródło zdjęć: tumblr.com

Udostępnij ten post

22 komentarze :

  1. przaegapilam maraton;( ale zestaw i tak zrobie moze jutro bo fajne te cwiczionka;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawe jak mi pójdzie, bo zamierzam to zrobić jakoś w tygodniu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. podpatrzyłam kilka fajnych treningów ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. już po pierwszych ćwiczeniach bym odpadła :D.
    Ale w sumie to ja nawet nie mogę mieć większego wysiłku fizycznego, ech :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie lubię ćwiczeń z Mel B.nie rozumiem jak można ćwiczyć z osobą bez pasji. Tez uczestniczyłam z maratonie. Uwielbiam go:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ma całkiem fajnie skomponowane zestawy - chyba dlatego cieszy się popularnością ; )

      Usuń
  6. Cassey wymiata! Uwielbiam ten amerykański (chyba, bo nie sprawdzałam, ale po akcencie się domyślam ;-) entuzjazm!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja maraton planuje na jutro ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. ja też dziś bez słodyczy... ciężko bo ciężko ale pół dnia juz wytrzymałam więc jest nieźle. Niestety słodka d*** ze mnie. Na ogół wolę dłużej poćwiczyć niż sobie odmówić. U mnie dziś trening na jędrne pośladki. wpadajcie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja jak na razie trzymam się nieźle, nawet nie ciągnie mnie do słodkości :D

      Usuń
  9. Na mnie Maraton jeszcze czeka, puki co brak czasu;-) Gratuluję ukończenia:-)

    OdpowiedzUsuń
  10. dziekuje za tak cudowną wzorową relacje z maratonu :))

    OdpowiedzUsuń
  11. U mnie też relacja z maratonu, mamy nawet podobne odczucia, jak widzę. Poza Cassey, bo mnie to drażniło. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Może mnie maraton zmotywowałby do zrobienia jakiś ćwiczeń w domu. Zdecydowanie jestem zwolennikiem sportu na świeżym powietrzu.

    OdpowiedzUsuń
  13. Trzymam kciuki za Twoje trzymanie się z dala od słodyczy ;)
    Ciągle atakujecie tymi maratonami... Aż muszę wziąć udział w następnym :)
    i gratuluję przebiegnięcia 9 km!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. lubimy wspólne inicjatywy - chyba dlatego ;) a co do słodyczy, jak na razie trzymam się świetnie :D

      Usuń
  14. zuch dziewczyna tyle ćwiczyć i biegać :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! To dla mnie dodatkowa motywacja ;)