Regeneracja i odpoczynek

Kochani! 

   Zostawiam Was i blogową sferę na mniej więcej tydzień. Mój P. ma urlop i już jutro jadę do niego. Najwyższa pora na wspólny odpoczynek i pełne wykorzystanie wakacji.

   Moja noga ma się już coraz lepiej, jednak ciężko mi jeszcze biegać. W związku z tym nie biorę na wyjazd butów do biegania, chcę by się w 100% zregenerowała. Na chwilę obecną pozostaną mi ćwiczenia. 
 

  Po powrocie wznawiam treningi i ruszam z nową większą siłą (jakoś trzeba będzie odzyskać kondycję).

Trzymajcie się! : )


Źródło zdjęcia: tumblr.com
Czytaj dalej

Konsekwencje nieuwagi

   W poprzednim poście wspominałam Wam o nieszczęśliwym wypadku jaki mnie spotkał, ale nie przypuszczałabym, że takie będą tego konsekwencje!
   Otóż musiałam kompletnie zrezygnować z biegania.. Ostatni raz (kiedy moje ciało oddało się tej przyjemności) był w niedzielę. Od tej pory każdego dnia przymierzam buty z nadzieją, że może jednak.. ale z jeszcze większym smutkiem je zdejmuję, bo to nie możliwe..
     Nic nie wskazuje na złamanie, opuchlizna zeszła, fioletowy kolor też i każdego dnia jest coraz lepiej.. ale chyba jeszcze trochę potrwa nim wszystko wróci do normy.
Chodzenie w zwykłych zakrytych butach sprawia mi ból, na moje szczęście gdy zakładam rolki jest okej. I to właśnie na tą przyjemność (+ ćwiczenia) poświęcam swój czas...

 wybaczcie jakość, ale telefon to jedyny aparat 
jaki mam zawsze przy sobie
Czytaj dalej

Maraton treningowy blogerek edycja 6

  Zamieniając poniedziałkowy trening Isanity (który wybrałam sobie wstępnie tydzień temu) na Maraton Treningowy Blogerek tak jakby przewidziałam, że nie byłabym go wstanie wykonać...

   Dlaczego? Oh nie wyobrażacie sobie ile niebezpieczeństw czeka na nas w  naszym własnym domu! Przekonałam się o tym w niedzielę wieczorem już po raz kolejny, gdy kant łózka dosłownie znokautował mi mały palec u lewej stopy. Zawsze był to ból, który znikał po 10-15 minutach... ale nie tym razem. Nie dość, że boli, to jeszcze ciężko mi chodzić, a palec pokrywa ogromny fioletowy siniak. Na szczęście wszystko wskazuje, że to tylko stłuczenie i mam nadzieję, że szybko się zagoi.

    Moglibyście pomyśleć, że w związku z tym zrobię sobie kilka dni wolnych od ćwiczeń, ale co to, to nie. Przecież to tylko mały palec,a reszta ciała jest zdrowa. Idealnym wyjściem okazał się Maraton Treningowy Blogerek (edycja 6), którego organizacją zajmować się będzie od teraz CzekoAda. Oczywiście nie wszystkie ćwiczenia byłam w stanie zrobić, ale co nieco mi się udało..


Czytaj dalej

Rolki/ Jogging - 6,5 km

    Dzisiaj trochę zmian na blogu (jak pewnie zauważyliście już :D). Wreszcie udało mi się stworzyć logo do którego zabierałam się już od bardzo daaawna, utworzyłam dwie kolumny i trochę wszystko uporządkowałam.
    Po lewej stronie dodałam też linka do mojego profilu na endomondo, bo właśnie tam najczęściej aktualizuję swoje treningi. Wszystko dodaję ręcznie, bo niestety mój telefon nie obsługuje tej aplikacji, ale już się do tego przyzwyczaiłam. Jeżeli też korzystacie możecie dodać mnie do znajomych, zawsze będzie mi jakoś raźniej. : )

chyba moja ulubiona woda zaraz po Cisowiance  :D

Czytaj dalej

Cardio Recovery/ Trening Szybkości dzien 1

 
     Z moich wtorkowych planów dotyczących wieczornego biegania nic nie wynikło. Trening Isanity wymęczył mnie kompletnie, a mięśnie na łydkach czułam chyba przy każdym kroku. 

    Zdecydowałam, że lepiej będzie jak przesunę 20 minutowe bieganie na kolejny dzień.

    Tak też zrobiłam i już w środę o godzinie 7:10 w stroju do biegania przemierzałam pobliskie okolice. 3 kilometry, cisza, spokój, śpiewanie ptaków i delikatny wiatr...

     Nie jestem zwolenniczką porannego joggingu, ale raz na jakiś czas warto się wybrać na taką przebieżkę.

Czytaj dalej

Nowy plan treningowy


Nareszcie ułożyłam swój nowy plan treningowy

Mam nadzieję, że sprawdzi się równie dobrze jak poprzedni i pomoże mi w regularnych treningach.

      Jak już wspomniałam we wcześniejszym poście, tym razem będę trenować szybkość. Moim celem będzie bieg na 10 km poniżej 1 godziny.

    Zdaję sobie sprawę z tego, że to spore wyzwanie, bo dystans 10 km pokonałam tylko raz w życiu, a czas jaki wtedy osiągnęłam wynosił 1g i 17minut i wcale nie było łatwo (tutaj możecie przeczytać dokładną relację z tego biegu).

Lubię podnosić sobie poprzeczkę. Mam 3 miesiące, aby osiągnąć ten cel i liczę na to, że mi się uda.

 To... jak wygląda mój plan treningowy?

Czytaj dalej

Koniec planu treningowego, nowy rekord na 5 km!



      Nadeszła wreszcie ta chwila... - ukończyłam swój pierwszy plan treningowy przygotowujący do biegu na 10 km.

   Gdy zaczynałam go 15 kwietnia, nie spodziewałam się rewelacji. Wierzyłam w to, że go ukończę i się nie poddam, ale nie przypuszczałam, że z takim rezultatem!

   Wyniki przeszły najśmielsze oczekiwania, a do tego moja sylwetka zmieniła się zdecydowanie na lepsze. Co prawda, jest jeszcze nad czym pracować, ale jestem na pewno bliżej niż dalej.

    

Czytaj dalej

Rolki/ Rower/ Jogging dzien 35

 


     Ale ten czas zasuwa.. dziś już piątek, a pamiętam jeszcze moją ostatnią dziesiątkę, jakby to było wczoraj.

    Ostatnio nie szaleję z treningami i wybieram raczej takie lżejsze, by osiągnąć jak najlepszy wynik w niedzielę na 5 km

  Przeszło mi też całkowicie zmęczenie z nóg, które odczuwałam prawie cały zeszły tydzień i teraz na prawdę, nie mogę się już doczekać końcówki tygodnia :D


no to po kolei...

Czytaj dalej

Pilates/ Jogging dzien 34





Dwa poprzednie dni minęły mi na bardzo spokojnych treningach.

W poniedziałek pilates i rolki, a dzisiaj krótki 20 minutowy bieg.

Jako, że na niedziele planuję "zawody", ten tydzień nie może być zbyt męczący, bo chcę ujrzeć jak najlepszy wynik na zegarku. ; )


Czytaj dalej

Jogging dzien 33 - wymarzone 10 km!

Cel: 10 km
Pogoda: słonecznie, około 20-25 oC
Pora: 18:47


     Nadeszła wreszcie ta chwila, gdy mogę się Wam pochwalić, że przebiegłam moje wymarzone 10 km!

Teraz wiem, że wszystko jest możliwe, trzeba tylko tego baaardzo chcieć.



Czytaj dalej

Jogging dzien 32 / ZWOW #57

Źródło: tumblr.com

   Czwartkowe 26 minutowe bieganie tym razem zamieniłam na trening interwałowy, trwający tyle samo czasu. 

Wow! Nie wiedziałam, że jest to tak wyczerpujące - na prawdę. No ale szybkości od tak się nie wyćwiczy, dlatego też podjęłam decyzję, że po ukończeniu mojego planu na 10 km zdecyduję się na jakiś pozwalający mi szybciej biegać.

   Długo zastanawiałam się, jakie ćwiczenia wybrać na dzisiaj. Zwlekałam z tym do wieczora, bo nie wiedziałam czy chcę się zrelaksować, czy zmęczyć. Aż wreszcie poszperałam po youtube i trafiłam na ZWOW #57. 

Fajnie było? 
Zaraz się przekonacie. ; )

Czytaj dalej

Jogging dzien 31 i Pilates z FitWithMe


   Wczoraj późnym wieczorem wybrałam się na 26 minutowe bieganie po mojej okolicy. Od razu przyznam szczerze, że kompletnie nie miałam na to ochoty. Szczęśliwie, już po raz kolejny uratował mnie mój plan treningowy - zmuszając do ruszenia tyłka. 

26 minut minęło bardzo szybko. Pokonałam 4 kilometry spokojnym tempem i gdyby nie upierdliwe komary, przeszkadzające przy rozciąganiu i rozgrzewce, byłby to na prawdę świetny trening.

  Natomiast dzisiaj miałam ochotę na coś spokojnego, relaksującego i nie koniecznie wyciskającego siódme poty. 
   Z pomocą przyszedł mi portal FitWithMe, gdzie wybrałam sobie 40 minutowy Pilates. ;-)



Czytaj dalej

Maraton treningowy blogerek - edycja 4



Już po raz trzeci wzięłam udział w 
Maratonie treningowym blogerek 
organizowanym przez mokah

Tym razem nie mogłam wykonać zestawu w dniu maratonu
 (tj. wczoraj) z powodu mojego 9 kilometrowego biegu, 
ale już kolejnego dnia (czyli dziś) bez problemu wygospodarowałam potrzebny czas na trening.






Czytaj dalej