Drugi Maraton Treningowy Blogerek



Wczoraj podczas przeglądania różnych blogów natknęłam się na wpis o Drugim Maratonie Treningowym Blogerek, wpis mnie bardzo zaintrygował i od razu zaczęłam szukać źródła i tak trafiłam na bloga mokah, która jest sprawczynią całego "zamieszania". 

 Co z tego wynikło? :-)









       W ubiegłą niedzielę odbyła się już druga edycja takiego treningu. Jest to coś na zasadzie wirtualnego wydarzenia trwającego mniej więcej 2 godziny. Blogerki zapisują się na listę i deklarują, że wykonają taki trening. Dzień wcześniej podawana jest lista ćwiczeń wraz z filmikami, które mamy wykonać. Później możemy opisać swoje wrażenia z treningu na blogu.

Oficjalnie nie dałam rady wziąć w tym udziału w niedzielę, z racji tego, że na niedziele zaplanowane mam długie wybieganie i taki trening byłby trochę nie na miejscu. Jednak nic nie stało na przeszkodzie, by wypróbować część zaproponowanych ćwiczeń we własnym zakresie w poniedziałek.

W ten sposób ułożyłam sobie 1,5 godzinny trening uzupełniający, który zawierał:

- rozgrzewkę (6 min), która bardzo mi się spodobała i na pewno często będę do niej wracać:



- 8-10 minut zestaw Agnes Juszczyk, również bardzo mi się spodobał, choć 1 minuta WallSit była sporym wyzwaniem


-Zumba (2 filmiki w sumie 14 minut), nie przypadła mi do gustu zupełnie, chyba głównie dlatego, że nie wiedziałam jak mam poprawnie wykonać dany ruch (?). Ale przynajmniej przekonałam się "z czym to się je" i że to nie dla mnie:




-Przysiady z Cassey Ho (4 min.)- Cassey jest niesamowita, ma tyle energii, kiedyś już miałam okazję wykonywać z nią rozgrzewkę. Inne jej ćwiczenia na pewno jeszcze wypróbuję:

 

- Zestaw na pupę z Tiffany Rothe (10 min.) - niezłe ćwiczenia i całkiem przyjemne, jednak wolę trening pośladków z Mel B. Mimo wszystko te będą jakimś urozmaiceniem:

 

- Zrobiłam też 5 z 10 minut ćwiczeń na boczki również z Tiffany. Czemu tylko połowa? Okazały się dla mnie zbyt nużące, musiałam je przerwać, bo nie sprawiały mi przyjemności:

 

- 15 minut ćwiczeń abs inspirowanych Mirandą Kerr. O tak to było coś! Bardzo spodobały mi się te ćwiczenia, no i wreszcie zmęczyłam mięśnie brzucha. Cieszę się, że trafiłam na ten filmik, bo kanał na którym jest umieszczony zawiera jeszcze wiele innych równie ciekawych treningów:



- i na koniec obowiązkowo 14 minutowe rozciąganie z Zuzką. Świetny stretching. Wreszcie poczułam, że całe ciało zostało rozciągnięte tak jak powinno:


          Spodobał mi się pomysł maratonu treningowego blogerek. Jest to świetna okazja do zapoznania się z nowymi ćwiczeniami, których jak wiecie, nigdy nie jest za wiele. Od razu też zapisałam się na trzecią edycję, która zaplanowana jest na 12 czerwca. Mam nadzieję, że nic nie stanie mi na przeszkodzie, by wziąć w niej udział.


Udostępnij ten post

15 komentarzy :

  1. Bardzo mi miło, że spodobały Ci się ćwiczenia 28-Day Fitness Challenge, są świetnym uzupełnieniem treningu lub jeśli ktoś rozpoczyna dobrym startem:-)
    Maraton Blogerek to super sprawa!! Wiesz, że ktoś- gdzieś tam ćwiczy razem z Tobą, ale Ty sama narzucasz sobie tempo i kolejność ćwiczeń:-) Polecam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na pewno częściej będę je wykonywać :) a maraton, o taak! podoba mi się też, to że nie muszę przekopywać Internetu w poszukiwaniu fajnego treningu :D

      Usuń
  2. Maraton fajna rzecz. W trzecim już na 100% biorę udział :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja brałam udział w pierwszym maratonie i było super:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w takim razie muszę wypróbować ćwiczenia z pierwszego :D

      Usuń
  4. świetnie:)

    Zapraszam Cie na letmelook.blogspot.com

    Zachęcam do udziału w konkursie na moim blogu, do wygrania REVITALASH, odżywka stymulująca rzęsy:)

    OdpowiedzUsuń
  5. jak milo :)) świetny wpis, fajnie ze zrobilas ten trening po, ale zrobilas, że zmotywowalas się, zeby go wykonac rewelacja! :))

    <3

    mam prosbe - podaj prosze banerek z linkiem do wpisu o maratonie, aby dziewczyny mialy bezposredni dostep do tego wpisu i mogly sie zapisać, z gory dziekuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jasne już to robię, nawet nie pomyślałam o tym :D

      Usuń
  6. ja biorę udział w 3 edycji maratonu za tydzień i już się nie moge doczekać :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Super pomysł! Na mnie jeszcze za wcześnie, ale może przyłączę się do kolejnej edycji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zawsze możesz spróbować we własnym zakresie :)

      Usuń
  8. nie bolą mnie kolana po tych przysiadach :)

    a dzisiaj już bez słodyczy 10 dzień :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! To dla mnie dodatkowa motywacja ;)