Jogging, dzien 13

tumblr
Cel: 19 min marsz/bieg
Pogoda: chłodno, delikatny wiatr
Temperatura: 15oC
Pora: 11:30  

Uwielbiam takie motywujące zdjęcia, a najchętniej "otoczyłabym się" nimi dookoła.

W poprzednim poście wspominałam, że czuję niedosyt treningowy i wczoraj udało mi się go chwilowo "zaspokoić", robiąc Skalpel II Ewy Chodakowskiej i w bonusie jeszcze ćwiczenia abs Mel B.

Natomiast wtorek to dzień biegowy...





Generalnie dzisiaj bez większych rewelacji.  Rozgrzewka + 19 minut biegu + późniejsze rozciąganie.
Nie był to jakiś mega przyjemny bieg, ale to chyba dlatego, że średnio przepadam za biegami/treningami do południa. Zdecydowanie mój organizm woli te wieczorne i popołudniowe. 
No nic. Ważne, że wykonane.

Może się zastanawiacie, dlaczego w takim razie nie ćwiczę wieczorem...

Cóż, nigdy nie wiem co będę robić, a gdy mam więcej czasu z rana, to wolę wypełnić go treningiem, niż później z braku czasu go opuścić. Tylko w niedzielę ustalam sobie dzień tak, by wieczór był przeznaczony na bieg.

tumblr

Udostępnij ten post

8 komentarzy :

  1. Bardzo lubię czytać o zdaniu innych osób na temat treningów. Ja już od dobrych kilku miesięcy prowadzę swój osobisty maraton każdego wieczora. W moim przypadku trwa to +/- 35 min, bo po wielkim wysiłku moja trasa wynosi 6 km. Kiedy dzień wydaje mi się przepływać między palcami niczym piasek, zazwyczaj przerzucam się na skakankę. Próbowałaś może? Nigdy bym nie przypuszczała, że takie treningowe skakanie może tak bardzo męczyć, ale to dobrze (:
    Fajnie jest znaleźć bratnie dusze jeśli chodzi o aktywność fizyczną , Pozdrawiam (:

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ze skakanki korzystałam chyba ostatnio jak byłam jeszcze dzieckiem, a ostatnio będąc na zakupach rzuciła mi się w oczy i mogłabym nawet powiedzieć, że "kusiła mnie". Może faktycznie warto się w nią zaopatrzyć? Pomyślę nad tym :)

      PS. Cieszę się, że jesteś :)

      Usuń
  2. uwielbiam biegać :) ale moja pora ćwiczeń to zdecydowanie poranek. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja nie mogę się zmotywować, by wstać wcześniej i iść biegać..

      Usuń
  3. ja uwielbiam biegać wieczorami, gdy jest już chłodno i robi się ciemno, zapalają się lampy, wpatrzona w gwiazdy zapominam o zmęczeniu, wokoło cisz tylko czasem przejedzie jakiś samochód:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też taką porę lubię najbardziej, dlatego długie niedzielne biegi zostawiam na wieczór :)

      Usuń
  4. Hurra! Kolejna wieczorowa biegaczka :)
    mi niedzielne wybiegania wieczorem nie służą - nie jestem w stanie potem zasnąć, organizm się buntuje. Ale takie zwykłe treningi - najlepiej smakują wieczorem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja właśnie cały tydzień czekam na TEN niedzielny bieg :D

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz! To dla mnie dodatkowa motywacja ;)