Jogging, dzien 12

tumblr

Cel: 4 km
Pogoda: chłodno, wilgotno
Temperatura: 12oC
Pora: 21:10

Nie do wiary, mam za sobą już miesiąc treningów biegowych!
Wytrwałam : )






Dzisiejszy czterokilometrowy bieg był dla mnie wspaniałym relaksem. Powtórzę się pewnie po raz kolejny, ale uwielbiam niedzielne wybiegania. Nie pilnuję czasu, robię przerwy na wyczucie i nic nie kontroluję - po prostu biegnę.


Za mną 4 km przedstawiające się tak:



Trasę pokonałam w około 27 minut. Muszę Wam powiedzieć, że dzięki przerwom na marsz miałam dużo więcej siły niż dziewczyna biegnąca za mną ten sam dystans. Na początku była przede mną około 5 m, ale później bez problemu ją wyprzedziłam i nawet robiąc przerwy wciąż byłam przed nią. Co więcej, całe 4 km biegłam tym samym tempem, właściwie nie czując większego zmęczenia.

Mój plan na przyszły tydzień:


Wtorek i czwartek to 19 minut biegu/marszu, a w niedzielę dystans 5 km. Jeżeli chodzi o treningi uzupełniające, w tym tygodniu chcę się do nich bardziej przyłożyć, zrobić sobie większy wycisk, bo w poprzednim trochę odpuściłam i czuję duuży niedosyt.

A jutro postaram się dodać relację z czwartkowego przejazdu na rolkach : )

Udostępnij ten post

2 komentarze :

  1. świetnie Ci poszło!
    gratuluję wytrwałości :)
    to prawda, po takim czasie biega się o wiele lepiej niż na początku co dodatkowo motywuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o tak i już nie mogę doczekać się kolejnego niedzielnego biegu :D

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz! To dla mnie dodatkowa motywacja ;)