Jogging dzien 4, kolka

Jak "zadanie" na wtorek? Wykonane.

Cel: 13 min marsz/bieg
Pogoda: bardzo słonecznie, delikatny wiatr (trochę za gorąco)
Temperatura: 22oC
Pora: 13:00

Komentarz:
Tradycyjnie trening rozpoczęłam 5 minutowym marszem, a następnie 5 minutowym truchtem. Po takiej rozgrzewce przeszłam do treningu właściwego: 13 minut bieg/marsz w stosunku 2:1. Wszystko szło zgodnie z planem, jednak po 10 minucie złapałam kolkę z prawej strony pod żebrami. Myślałam, że nie dam rady ukończyć treningu, ale zrobiłam kilka głębokich wdechów, wyrównałam oddech podczas przerwy na marsz i dałam radę.



Po powrocie do akademika postanowiłam poszukać przyczyny mojej dolegliwości. Poniżej zamieszczam to, co udało mi się znaleźć:

Czym właściwie jest kolka?
Kolka to ostry ból pod żebrami zwykle po prawej stronie. Pojawia się przeważnie wtedy, gdy chcemy zwiększyć tempo biegu. Występując, zabiera nam praktycznie całą przyjemność z treningu, zazwyczaj zmuszając nas do zwolnienia, a nawet marszu.
Jedną z często podawanych przyczyn są chwilowe zmiany w funkcjonowaniu narządów wewnętrznych m.in. "napuchnięcie" wątroby z powodu zwiększonego dopływu krwi czy skurcze jelit związanymi z trawieniem.
Nie zależnie od tego jakie są przyczyny jej powstawania, warto wiedzieć jak sobie z nią radzić. Poniżej kilka wskazówek:
- nie jedz bezpośrednio przed treningiem, odczekaj co najmniej 2-3 godziny po ostatnim posiłku,
- posiłek nie powinien zawierać produktów bogatych w błonnik (jabłka, gruszki, ananasy, mango, winogrona),
- wskazane jest spożycie bananów, melonów, brzoskwiń, a także ziemniaków, makaronów, jajek, ryb, suszonych owoców i batonów z musli.
- przed treningiem pij wodę, może być z miodem, unikaj napojów gazowanych.

Częstą przyczyną wystąpienia kolki jest brak odpowiedniego przygotowania mięśni do biegu, zwłaszcza tych w okolicach brzucha. Dlatego też, warto poświęcić kilka minut na rozgrzewkę (szybki marsz, trucht, pajacyki, wymachy ramion itp.). Innym powodem może być zbyt ciasta odzież, uciskająca narządy wewnętrzne i potęgująca możliwość wystąpienia kolki.

Co z oddechem?
Najlepiej jak będziesz wdychać powietrze nosem, a wydychać ustami, gdyż powietrze przez usta może dostać się do układu pokarmowego i wywołać niechciane skurcze. Warto też nauczyć się oddychać przeponą, to również pomaga.

 Co robić, gdy nas dopadła?
 Jest na to kilka sposobów, któryś na pewno zadziała:
- wyrównaj oddech,
- zwolnij bieg i naciskaj mięśnie przy wdechu, puszczaj przy wydechu,
- zmień technikę biegu (wymachy ramion wzdłuż tułowia na wymachy po skosie, lub odwrotnie),
- zmień technikę oddychania (wydech ustami, wdech nosem),
- oddychaj płycej,
- zatrzymaj się, weź głęboki oddech, pochyl do przodu i nie wypuszczaj powietrza przez kilka sekund,
- zatrzymaj się, podnieś prawą rękę i przechyl się na bok w lewą stronę (rozciągając prawy bok), po kilku sekundach zrób to samo na drugą stronę.

Nie wiem czym była spowodowana moja dzisiejsza kolka, możliwe, że przez zbyt szybkie przejście z marszu do biegu. Cieszę się, ze jej doświadczyłam, bo przynajmniej teraz wiem jak jej unikać i jak sobie z nią radzić.

Udostępnij ten post

4 komentarze :

  1. kolka to wróg biegacza
    powodzenia w treningach:)

    OdpowiedzUsuń
  2. to jest do wydruku wpis !!! świetnie wszytko opisałaś!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się, że okazał się przydatny ;)

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz! To dla mnie dodatkowa motywacja ;)