Czas start!

Zdecydowałam. Wreszcie postanowiłam założyć bloga. 
Chciałabym się skupić tutaj głównie na sporcie, moich codziennych treningach, motywacjach i dzieleniu się z Wami moimi sukcesami, jak i ewentualnymi porażkami.
Nie ukrywam, że w ostatnim czasie sport zajął jedno z ważniejszych miejsc w moim życiu, mimo, iż towarzyszył mi od zawsze, to odkąd zauważyłam pierwsze efekty (mięśnie na brzuchu, lepsza kondycja, samopoczucie, dużo chęci do życia i mnóstwo radości) nie potrafię się od niego uwolnić.
Dzień bez jakiejkolwiek aktywności fizycznej, jest dla mnie praktycznie nie do zniesienia.

Wczoraj ułożyłam swój mini plan treningowy przygotowujący do biegu na 10 km, przy jego tworzeniu opierałam się głównie na książce Jeff'a Gallowaya, a dodatkowo włączyłam w to jeszcze inne ćwiczenia.
Nie jest to sztywny plan, ale chciałabym w nim wytrwać jak najdłużej, zwłaszcza jeżeli chodzi o biegi.
Przedstawię go Wam dokładnie w kolejnych dniach. 

Rozpoczyna się od poniedziałku, dlatego już dzisiaj (a właściwie wczoraj) wykonałam swoje "zadanie".
Poniedziałek to trening uzupełniający, w którym mam dowolność, dlatego też zdecydowałam się ćwiczenia Mel B.:

5 min rozgrzewka
15 min cardio
10 min pośladki
8 min abs

(Uwielbiam zwłaszcza ćwiczenia na pośladki i abs.)

Na wtorek zaplanowane mam 10 minut biegu/marszu (częstotliwość 1 minuta biegu 1 minuta marszu).
Jutro zdam relację jak mi poszło.

Udostępnij ten post

3 komentarze :

  1. Zaczynam obserwowanie bloga z lekkim opóźnieniem, ale postaram się nadrobić zaległości w postach. Po tytułach widze jogging, zuzkę light, melb, to co lubię :D Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! To dla mnie dodatkowa motywacja ;)